Jerzy Bukowski: Porażająca niefrasobliwość werbalna

Osoby publiczne muszą bardzo uważać na to, co mówią, biorąc pod uwagę możliwość różnego zinterpretowania ich słów, zwłaszcza przez wrogów.
 Jerzy Bukowski: Porażająca niefrasobliwość werbalna
/ screen video Polskie Radio
          Marszałek Senatu Stanisław Karczewski wyznał publicznie, że on zawsze pracował dla idei.
          Muszę przyznać, że jest wyjątkowym szczęściarzem, ponieważ na obecnym stanowisku ta ideowość jest bardzo opłacalna finansowo.
          Nie mam podstaw, aby zaprzeczyć, że będący obecnie trzecią osobą w państwie Karczewski przedkłada narodowe imponderabilia ponad sferę materialną, ale ta jego wypowiedź zabrzmiała wyjątkowo niezręcznie w kontekście strajku grupy zawodowej, której zarobki są na rażąco niskim poziomie w stosunku do jego pensji.
          Jeżeli znaczący polityk wyraża takie opinie, to powinien zdawać sobie sprawę, że wystawia na łatwą krytykę nie tylko siebie, ale także partię, której jest prominentnym członkiem.
          Wiele razy pisałem, że osoby publiczne muszą bardzo uważać na to, co mówią, biorąc pod uwagę możliwość różnego zinterpretowania ich słów, zwłaszcza przez wrogów. Nie mogę więc zrozumieć, dlaczego nasi politycy nie są w stanie pojąć tak prostej zasady i stosować jej w praktyce.
 
 

Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe