loading
Proszę czekać...
Kolejna dymisja w Gazpromie. W tle gazowa korupcja
Opublikowano dnia 19.04.2019 09:09
Z zarządu Gazpromu odchodzi jeden z najbliższych i najstarszych współpracowników szefa koncernu Aleksieja Millera – wieloletni dyrektor generalny spółki-córki monopolu, Gazprom Mieżregiongazu Kiryłł Sielezniow. Odejście Sielezniowa może być wynikiem sprawy Araszukowów oraz skandalu z umorzeniem długów gazowych Czeczenii. To już czwarta dymisja członka zarządu Gazpromu w ciągu ostatnich kilku tygodni. Nie wydaje się jednak, by poważniej zaszkodziła Millerowi, bo Sielezniowa zastąpił jego dotychczasowy zastępca - piszą eksperci Warsaw Institute.

screen YT
Komunikat w tej sprawie Gazprom wydał 12 kwietnia. Sielezniow opuszcza stanowisko w zarządzie Gazpromu oraz funkcję szefa Gazprom Mieżregiongazu. Stał on też na czele departamentu Gazpromu zajmującego się marketingiem, przerobem gazu i ciekłych węglowodorów. Także to stanowisko teraz traci. Zamiast tego obejmie kierownictwo spółki Ruschimaljans, która niedawno została wyznaczona na operatora budowy kompleksu gazowochemicznego w Ust’-Ługie za 20 mld dolarów (partnerem Gazpromu jest w tym projekcie spółka Rusgazdobycza powiązana z Arkadijem Rotenbergiem) i zakładów skraplania gazu Bałtycki LNG (z projektu tego dopiero co wycofał się Shell). Oficjalnie przyczyną odejścia Sielezniowa jest koniec jego kontraktu jako dyrektora generalnego Mieżregiongazu. Ale jego kontrakt w zarządzie Gazpromu był niedawno, w 2017 roku, przedłużony o pięć lat.

Sielezniow był uważany za jednego z najbliższych współpracowników Aleksieja Millera. Od 2001 roku pracuje w Gazpromie. Już rok później, mając zaledwie 28 lat, znalazł się w zarządzie monopolu, a w 2003 roku stanął na czele Gazprom Mieżregiongazu, spółki zarządzającej regionalnymi spółkami sprzedaży gazu. To największe kadrowe czystki na górze Gazpromu od 2002 roku, gdy spółkę objął we władanie Aleksiej Miller. Jego pozycja jest jednak raczej niezagrożona. Sielezniowa w zarządzie Gazpromu i 324 Departamencie zastąpił jego zastępca Giennadij Suchow. Na czele Gazprom Mieżregiongazu staje zaś Siergiej Gustow, były dyrektor generalny Gazprom LNG Sankt Petersburg. Sielezniow to już czwarty członek zarządu Gazpromu, który traci to stanowisko w ciągu ostatniego półtora miesiąca. Pod koniec lutego Miller zwolnił dwóch zastępców: Aleksandra Miedwiediewa (nadzorował eksport) i Walerija Gołubiewa (nadzorował rynek krajowy). 1 kwietnia odszedł jeszcze jeden: odpowiadający za blok finansowy Andriej Krugłow został wiceministrem finansów Rosji.

Sielezniow mógł zapłacić głową za aferę Araszukowów. Ojciec Raul i syn Rauf są oskarżeni o malwersacje na rynku gazowym na sumę 31 mld rubli. Araszukow senior od początku rządów Millera i Sielezniowa w Gazpromie kierował różnymi strukturami Gazprom Mieżregiongazu na Kaukazie Północnym. W chwili zatrzymania zajmował stanowisko doradcy Sielezniowa. Podczas pracy w strukturach podporządkowanych Sielezniowowi Araszukow stworzył kilka mechanizmów kradzieży gazu. Kolejna sprawa, która zaciężyła na reputacji Sielezniowa to kwestia umorzenia zadłużenie Czeczenów wobec Gazpromu. Sąd w Groznym umorzył 9 mld rubli długu mieszkańców republiki wobec Mieżregiongazu. Spółka zaskarżyła postanowienie i niedawno Sąd Najwyższy Czeczenii zmienił decyzję sądu niższej instancji. Zatrzymanie Araszukowów, dymisja Sielezniowa i Gołubiewa odpowiadających za rynek krajowy i zmiana decyzji o umorzeniu długów w Czeczenii (tutaj Kreml musiał bezpośrednio wymóc to na Kadyrowie) świadczą o polityce uszczelniania finansów koncernu, a może nawet bardziej o chęci ograniczenia korupcji gazowej na szczeblu regionalnym, by zyskało centrum. Według stanu na 1 grudnia 2018 łączne zadłużenie w regionach wobec Gazprom Mieżregiongazu wyniosło 137,1 mld rubli – aż 26 mld przyrosło w ciągu ubiegłego roku.

źródło: warsawinstitute.org

raw

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

Ukraińska godzina próby.
Moskwa zaostrza stanowisko w kwestii Donbasu. Jak powiedział pod koniec minionego tygodnia Jurij Uszakow, główny doradca ds. polityki zagranicznej Władimira Putina, spotkanie prezydentów Rosji i Ukrainy może się odbyć o ile Kijów w formie pisemnej zaakceptuje tzw. Formułę Steinmeiera.
avatar
Marcin
Królik

Marcin Królik: Czajka to ekologia? Nie, polityka
Pewna Pani bardzo eko dowiedziała się o awarii Czajki dopiero od znajomej, a pewien Pan - lewak, jak sam o sobie mówi - w ogóle nie widzi problemu.
avatar
Jerzy
Bukowski

Kaczyński wodzi rej
Prezes PiS okazuje się być nie tylko mistrzem zakulisowych gier politycznych, ale także wspaniałym mówcą wiecowym.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.