loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Szewach Weiss: Nigdy nie zapomnę bohaterów, Sprawiedliwych wśród Narodów Świata
Opublikowano dnia 19.04.2019 18:10
Dziś 76 rocznica wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim.  – Przypominamy sobie tych, którzy już zmarli. Naród polski walczył przeciw okupacji i Niemcom. Były narody, które poddały się szybko– w rozmowie z Antonim Trzmielem mówi prof. Szewach Weiss, były ambasador Izraela w Polsce.

wikimedia commons

– Powstańcy nie mieli żadnej nadziei, że ktoś z nich wyjdzie żywy. Na ich ramionach leży cała historia bohaterstwa. Jesteśmy dumni z tych, którzy podjęli się walki, ale ta duma zawsze związana jest z tęsknotą i płaczem. Jest ona smutna, bo dotyczy ludzi, których już nie ma

– zaznacza dyplomata.

W dalszej części rozmowy prof. Szewach Weiss zaznaczył, że historia wciąż odgrywa ważną rolę w relacjach polsko–żydowskich.

– Ona żyje z nami, czujemy ją, objawia się w naszych snach. Przypominamy sobie tych, którzy już zmarli. Naród polski walczył przeciw okupacji i Niemcom. Były narody, które poddały się szybko. Nigdy nie zapomnę bohaterów, Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. To właśnie oni uratowali mnie i wielu moich najbliższych. Mam osobiste doświadczenie tego, co znaczy odwaga i sprawiedliwość wewnętrzna tych ludzi. Do końca pokoleń nikt z nas o nich nie zapomni

– zaznaczył prof. Szewach Weiss.
Źródło: polskieradio24pl
kos
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Chuligańskie wybryki w centrum Krakowa
Z jednej strony to dobrze, że mundurowi pilnują porządku w centrum podwawelskiego grodu, z drugie przeraża jednak liczba zachowań, które trzeba piętnować i karać.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Nowa Komisja: plusy i minusy
Z miesięcznym opóźnieniem europarlament wybrał nową Komisję Europejską. Juncker idzie na emeryturę, ale Timmermans się załapał – co prawda nie na szefa KE (jego marzenie numer 1) ani na szefa Rady Europejskiej (jego marzenie numer 2), ale na jednego z siedmiu wiceszefów Komisji.
avatar
Jacek
Matysiak

Mój okupacyjny strajk w stanie wojennym… (14/15 XII 1981 r.)
Dbaliśmy tylko, aby nie upaść, nie dać się zadeptać, lub oddzielić, poruszaliśmy się ciasno w zwartym biegu trzymając swoje plecaki, okryci kocami. Poczułem się jak uchodzące z obławy dzikie zwierzę: kierunek i ciała napędzane strachem pragnące wyrwać się z tego piekła. Nie trzeba było wyższych przeżyć, wszyscy biegnąc płakaliśmy „jak bobry”, zachłystując się powietrzem o dużym stężeniu gazu łzawiącego, co chwilę ktoś czymś dostawał, zwykle wystrzeloną puszką gazu, ale pamiętam, że jedna osoba z naszej grupy dostała też źle wycelowanym kamieniem przeznaczonym dla ZOMO. No, cóż…

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.