loading
Proszę czekać...
Wołodymyr Zełenski przyszłym prezydentem Ukrainy
Opublikowano dnia 21.04.2019 19:26
Wołodymyr Zełenski zdeklasował Petro Poroszenke w II turze wyborów prezydenckich na Ukrainie.

YT, print screen
Na chwilę obecną znamy tylko wyniki sondaży przez lokalami wyborczymi, tzw. exit poll. Wynika z nich, że Wołodymr Zełenski uzyskał 73,2 proc. głosów. Jego konkurent – urzędujący prezydent Petro Poroszenko może liczyć na 25,3 proc. poparcia.

Do głosowania uprawniono 30 mln Ukraińców. Wybory odbywały się w 199 okręgach na Ukrainie i w jednym okręgu zagranicznym.
W pierwszej turze Zełeński uzyskał 30,24 proc., a u Petro Poroszenko 15,95 proc.

Wołodymyr Zełenski jest 41-aktorem, który popularność zyskał występując w serialu „Sługa Narodu”. Przyszły prezydent Ukrainy odgrywa tam rolę nauczyciela Wasyla Hołoborodki, który w zaskakujący sposób zostaje prezydentem Ukrainy. Jak widać fikcja wyprzedziła rzeczywistość. Zełenski przez publicystów wiązany jest z miliarderem Ihorem Kołomyjskim, właścicielem stacji telewizyjnej 1+1, która znajdowała się w opozycji do aktualnej władzy. Sam aktor zaprzecza tym informacjom.

Na ogłoszenie oficjalnych wyników II tury wyborów ukraińskie CKW ma czas do 4 maja.

Źródło: rmf24pl
kos
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Winny krzyż?
Kto pierwszy z dyżurnych wrogów Kościoła w Polsce podniesie rwetes, że gdyby na Giewoncie nie stał krzyż, to nie doszłoby do dzisiejszego porażenia turystów piorunem.
avatar
Waldemar
Żyszkiewicz

Waldemar Żyszkiewicz: Najazd LGBTQ. To nie jest spór o miedzę
Trwa wojna kulturowa, ideologiczna agresja LGBTQ się nasila, tymczasem rząd usiłuje być arbitrem między sponsorowanym przez globalistów objazdowym cyrkiem Sorosa a obrońcami polskiej tożsamości. Taki fałszywy symetryzm doprowadzi nas jako wspólnotę do cywilizacyjnej klęski.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Światowa siatkówka czyli polska dominacja...
Wielu z nas zastanawia się jak to jest, że polscy siatkarze dwa razy z rzędu zdobywają tytuł mistrza świata (jako jedyny sport zespołowy w historii Polski !), a nasze kluby piłkarskie odpadają z europejskich pucharów już w … sierpniu. Jak to możliwe? Czyżbyśmy mieli w naszym narodzie „siatkarski gen”, a nie mieli smykałki do futbolu?

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.