[Tylko u nas] Waldemar Biniecki: Panie Nadredaktorze, dlaczego Pan obraża Polonię amerykańską?
![[Tylko u nas] Waldemar Biniecki: Panie Nadredaktorze, dlaczego Pan obraża Polonię amerykańską?](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/0b2f5535-6d5a-438e-9b0d-59ca981bcfee/31731.jpg?p=article_hero_mobile)
Po sześciu latach spędzonych w Kansas, wróciłem do mojego drugiego domu – Milwaukee, Wisconsin. Zostałem tam zaproszony na spotkanie oddziału Kongresu Polonii Amerykańskiej, którego byłem prezesem przed moją przeprowadzką do Kansas. W trakcie spotkania, gdzie była mowa o ustawie 447, naliczyłem na spotkaniu 3 profesorów UMW w Milwaukee, 2 dziennikarzy, prawnika, sędziego i wielu innych prominentnych działaczy Polonii amerykańskiej z Wisconsin. Pewnie gdyby pogoda dopisała, na spotkanie na pewno dotarliby inni z Green Bay i Madison. Spotkanie odbyło się w pięknym budynku Polish Center of Wisconsin, jednym z kilku budynków należących do Polonii amerykańskiej w Wisconsin.
Panie Nadredaktorze ze znanego prawicowego koncernu prasowego. Dlaczego Pan obraża Polonię amerykańską? W programie red. Gromadzkiego pod tytułem "Prawo do prawdy" w swojej telewizji powiedział Pan o Polonii: "W tej chwili mamy (tam) antylobbing, niewielkie grupy, wrzaskliwych antysemitów". Mieszkam w Stanach Zjednoczonych prawie dwadzieścia lat, ale jeszcze nigdy nie usłyszałem od reprezentanta obozu władzy, na który Polonia czekała tak długo, tak obraźliwych słów. Najpierw niszczyli nas komuniści, potem na czarne listy wpisywali nas dyplomaci okrągłostołowi, a teraz własny obóz polityczny częstuje nas słowami, których mogliśmy się tylko spodziewać od wrogów Polski. Obóz dobrej zmiany częściowo zabrał nam, mieszkającym poza głównymi ośrodkami polonijnymi, zagwarantowane konstytucją prawo wyborcze w postaci głosowania korespondencyjnego, ale zdaje się nikogo oprócz nas to nie interesuje. Słuchałem Pana wywiadu aż dwa razy i nie mogę uwierzyć w ten poziom naiwności, w jaki Pan tłumaczy, zaklinając rzeczywistość, że ustawa 447 nie jest żadnym zagrożeniem dla Polski. Chcę tylko zwrócić uwagę na istotne fakty. Na ekrany międzynarodowej kinematografii trafi "Malowany ptak" Jerzego Kosińskiego, czyli obrzydliwy stek kłamstw o samotnym żydowskim chłopcu maltretowanym przez polskich wieśniaków podczas II wojny światowej. W Holandii wszedł do emisji pięcioodcinkowy film dokumentalny o polskim antysemityzmie. Wszystko wskazuje na to, że "nowa szkoła Holocaustu", która zainaugurowała swoją działalność konferencją w Paryżu na Collège de France, zaczyna działać w kilku strategicznych lokalizacjach, również za pieniądze rządu dobrej zmiany. Moi amerykańscy koledzy, profesorowie, pukają się w czoło z pytaniem: dlaczego Wasz rząd nic nie robi w tym kierunku?
Debata na ten temat jest w Polsce zablokowana i tylko dzięki patriotycznej postawie nielicznych dziennikarzy udaje się informować polskie społeczeństwo o największym dla Polski zagrożeniu od 1939 roku. Jeżeli naszym oponentom uda się wyegzekwować od Polski roszczenia bezspadkowe, polski naród wróci do stanu, w jakim znalazł się za czasów PRL - zacofania cywilizacyjnego. Polonia amerykańska ma w sobie wystarczająco dużo godności i patriotyzmu, jesteśmy przecież potomkami Błękitnej Armii!!!
Waldemar Biniecki
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (17/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Debata na ten temat jest w Polsce zablokowana i tylko dzięki patriotycznej postawie nielicznych dziennikarzy udaje się informować polskie społeczeństwo o największym dla Polski zagrożeniu od 1939 roku. Jeżeli naszym oponentom uda się wyegzekwować od Polski roszczenia bezspadkowe, polski naród wróci do stanu, w jakim znalazł się za czasów PRL - zacofania cywilizacyjnego. Polonia amerykańska ma w sobie wystarczająco dużo godności i patriotyzmu, jesteśmy przecież potomkami Błękitnej Armii!!!
Waldemar Biniecki
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (17/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 25.04.2019 00:16
Komentarze
Tak się pilnuje Polski! Nowy numer „Tygodnika Solidarność”
18.05.2026 19:00

Komentarzy: 0
Manifestacja „Razem dla Polski i Polaków”, referendum dotyczące Zielonego Ładu i narastający konflikt społeczny wokół polityki gospodarczej rządu – to główne tematy najnowszego wydania „Tygodnika Solidarność” nr 20/2026. Redakcja koncentruje się na społecznym sprzeciwie wobec polityki klimatycznej UE, braku dialogu z pracownikami oraz rosnących napięciach między władzą a związkami zawodowymi. W numerze nie zabrakło także komentarzy politycznych, analiz społecznych oraz felietonów czołowych publicystów.
Czytaj więcej
Ludzie pod łapą zwierząt. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
11.05.2026 19:00

Komentarzy: 0
Czy prawa zwierząt zaczynają dominować nad prawami człowieka? Czy współczesna kultura i polityka przesuwają granice między światem ludzi i zwierząt? Na te pytania odpowiada najnowszy „Tygodnik Solidarność” nr 19/2026, którego tematem numeru jest coraz bardziej gorący społeczny i cywilizacyjny spór o miejsce zwierząt we współczesnym świecie. W nowym wydaniu nie brakuje także mocnych analiz politycznych, tekstów społecznych, tematów związkowych oraz szerokiego przeglądu felietonów i komentarzy.
Czytaj więcej
Mapa polskiego bezrobocia – nowy numer „Tygodnika Solidarność”
04.05.2026 19:00

Komentarzy: 0
Rosnące bezrobocie, zwolnienia grupowe i niepokojące zmiany na rynku pracy – to główny temat najnowszego wydania „Tygodnika Solidarność” nr 18/2026. Redakcja przygląda się zjawisku, które jeszcze niedawno wydawało się w Polsce marginalne, a dziś ponownie staje się jednym z kluczowych problemów społeczno-gospodarczych. W numerze nie brakuje także mocnych komentarzy, analiz politycznych oraz szerokiego wachlarza felietonów.
Czytaj więcej
Człowiek na pierwszym miejscu. Nowy numer Tygodnika Solidarność
27.04.2026 19:52
Jarosław Kaczyński w epoce fałszywej konieczności
15.04.2026 10:45

Komentarzy: 0
Przez kilkanaście miesięcy, na przełomie 1989 i 1990 roku, Jarosław Kaczyński był redaktorem naczelnym „Tygodnika Solidarność” – pisma, które w samym środku transformacji mówiło coś odmiennego niż to, co ówczesne elity uważały za oczywiste. W redakcyjnych sporach i tekstach odrzucających język „konieczności” krystalizowała się wizja, która później powróci jako realna siła polityczna.
Czytaj więcej
