Szukaj
Konto

[Tylko u nas] Tadeusz Płużański: Senyszyn pozwana za Wyklętych

[Tylko u nas] Tadeusz Płużański: Senyszyn pozwana za Wyklętych
Źródło: screen YouTube
Komentarzy: 0
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych obchodzimy tłumnie w całym kraju. Piszę przede wszystkim o ludziach młodych. Bo dla polskiej młodzieży Żołnierze Wyklęci - Niezłomni są godni najwyższego szacunku i naśladowania. Bo młodzi chcą być jak Niezłomni. A nie tacy, jak Joanna Senyszyn, która za opluwanie polskiego wojska została właśnie pozwana do sądu.
1 marca wywieszamy biało-czerwone flagi. Biegamy "Tropem Wilczym". Uczestniczymy w rowerowej "Masie Krytycznej". A także licznych wystawach, koncertach, konferencjach i wykładach. Państwowe święto jest obchodzone przede wszystkim oddolnie.

1 marca cieszymy się z identyfikacji kolejnych Niezłomnych. Tak jak w 2015 r. Danuty Siedzikówny. "Inka" to kwintesencja niezłomności - nigdy się nie poddała, mimo tortur nie zgodziła się na współpracę z bezpieką i wydanie dowódcy - Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki". Jej niezłomność streszcza się w słowach: "Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba".

Jak w stalinizmie

Ale z drugiej strony mieliśmy film "Ida", który zakłamuje historię Polski, i "polskie obozy koncentracyjne", które nie mogą liczyć na jednoznaczną kontrę polskich sądów. W tę drugą narrację wpisał się przed laty Janusz Palikot, który stwierdził, że w przypadku zagrożenia nie będzie walczył o Polskę i nie pozwoli na to swoim synom: "Lepiej się poddać, niż prowadzić wojnę". To w sumie nic oryginalnego. Wielu polityków III RP poddałoby swój kraj bez walki. Przypomnę tylko inaugurującą rządy wypowiedź pani premier Kopacz o barykadowaniu się w domu.

Nie ma w tym nic z etosu elity II RP, z niezłomności przedwojennych polityków i żołnierzy AK, NSZ czy WiN. Jakże brakuje nam polskiej elity wymordowanej przez obu okupantów - brunatnego i czerwonego. Dziś następcy tych drugich brzmią, jak w stalinizmie. Tak jak Joanna Senyszyn, która co roku w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych - państwowe święto - opluwa polskie wojsko.

W 2105 r. stwierdziła, że "Ci żołnierze Wyklęci" zabijali radzieckich żołnierzy, ale też "30 tysięcy Polaków, w tym kobiety i dzieci. Gwałcili je, mordowali, rabowali - mówiła na antenie TVN 24. - Trzeba również czcić pamięć ofiar Żołnierzy Wyklętych, których wcale nie było tak mało". Senyszyn nawiązała w ten sposób do wypowiedzi (lapsusu?) prezydenta Komorowskiego.

"Brak interesu społecznego"

Wówczas zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko Senyszyn - politykowi (post)komuny złożyła Fundacja "Łączka". Byliśmy przekonani, że w III RP, która mieni się niepodległym państwem polskim, nie ma miejsca na szkalowanie tych, którzy o wolność walczyli i oddali za nią życie. Że nie ma miejsca na obrażanie polskich żołnierzy - rotmistrza Pileckiego, gen. Fieldorfa, płk. Cieplińskiego, mjr. Dekutowskiego.

W to, że obecne państwo polskie szanuje swoich bohaterów, wierzyliśmy aż do dnia, kiedy otworzyliśmy pocztową skrzynkę. W niej pismo opieczętowane orłem w koronie i podpisane: prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów Paweł Szpringer. W piśmie czytamy, że ten przedstawiciel państwa polskiego odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie znieważania: "tzw. Żołnierzy Wyklętych, a przez to znieważenia Narodu Polskiego >wobec braku znamion czynu zabronionego<". Argumentował, że Żołnierze Wyklęci to nie cały Naród, a tylko jego część. Prok. Szpringer odmówił też ścigania p. Senyszyn za zniesławienie polskich żołnierzy "wobec braku znamion czynu zabronionego ściganego z urzędu" i "braku interesu społecznego w objęciu ściganiem".

Zdrojewski od Wyklętych wolał Baumana

Przypomnę tu skandaliczną argumentację resortu kultury kierowanego w rządzie Donalda Tuska przez Bogdana Zdrojewskiego, który zablokował dotację dla Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce. Resort stwierdził, że takie muzeum nie jest potrzebne "z punktu widzenia polityki kulturowej państwa oraz aspektu społecznego" i przyznał projektowi zero punktów! Zdrojewski zachował się w gruncie rzeczy konsekwentnie, bo wcześniej hołubił i obściskiwał Zygmunta Baumana, który za ściganie Żołnierzy Wyklętych dostał Krzyż Walecznych.

Politykowi Bogdanowi Zdrojewskiemu, a także prokuratorowi Pawłowi Szpringerowi powiedziałem, że Żołnierze Wyklęci są naszymi narodowymi bohaterami. Że 1 marca obchodzimy oficjalne państwowe święto - Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych - w hołdzie tym, którzy "z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu".

xxx

Teraz pozew do sądu przeciwko Joannie Senyszyn złożyło Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Wyklętych, wspierane przez Redutę Dobrego Imienia - Polską Ligę Przeciwko Zniesławieniom.

Tadeusz Płużański
Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.05.2019 03:33