Cimoszewicz uciekł z miejsca wypadku? SE twierdzi, że przebieg zdarzeń w Hajnówce był inny niż podano

"Super Express" napisał dziś, że podane wcześniej przez Włodzimierza Cimoszewicza informacje, które związane były związane z potrąceniem przez niego 70-letniej kobiety, mają się różnić znacząco od zeznań samej potrąconej..
 Cimoszewicz uciekł z miejsca wypadku? SE twierdzi, że przebieg zdarzeń w Hajnówce był inny niż podano
/ YT, print screen
Według SE poszkodowana mówi, że nie wjechała na przejście dla pieszych rowerem - jak utrzymywano wcześniej - a prowadziła go przechodząc przez pasy, na których została potrącona przez Włodzimierza Cimoszewicza.

Ponadto, jak twierdzi SE, były premier może usłyszeć zarzuty oddalenia się z miejsca wypadku, gdyż, jak utrzymuje świadek SE, pomoc nie została udzielona od razu. Potrąconą kobietę miał bowiem odwieźć do szpitala znajomy Cimoszewicza, nie od sam. Policja z kolei miała być zawiadomiona o zajściu dopiero przez lekarzy.

Co za tym idzie, badanie pod kątem obecności alkoholu we krwi polityka, zostało wykonane po dłuższym czasie, nie zaraz po wypadku.

 


Na szczęście dzięki mojej niewielkiej prędkości, około 30 km/h, poszkodowana pani odniosła niegroźne obrażenia. Udzieliłem jej natychmiastowej pomocy i po przekonaniu o konieczności poddania się badaniu lekarskiemu została ona odwieziona do szpitala

- twierdził po wypadku Włodzimierz Cimoszewicz, dodając, że zdarzenia doszło także ze względu na informacje o chorobie nowotworowej, która spowodowała u niego stan zamyślenia.


adg

źródło: SE, wp.pl

#REKLAMA_POZIOMA#

 

Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe