loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Cezary Gmyz uniewinniony za odpalenie racy na Marszu Niepodległości
Opublikowano dnia 20.05.2019 18:08
Cezary Gmyz, korespondent TVP w Niemczech i dziennikarz „Do Rzeczy” został uniewinniony przez Sąd Rejonowy w Warszawie od zarzutu odpalania racy w trakcie Marszu Niepodległości 11.11. 2018 r.

zrzut z ekranu
Wedle sądu Marsz Niepodległości był częścią uroczystości państwowych, podczas których nie obowiązują wszystkie przepisy o zgromadzeniach publicznych.

Zdjęcie dziennikarza trzymającego odpaloną racę zostało umieszczone w mediach społecznościowych przez samego Gmyza. Zachowanie to potępił Jarosław Olechowski, dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, który na Twitterze zwrócił uwagę, że nawet ze szlachetnych pobudek
nie można łamać prawa.

- Zapewniam, że nie złamałem prawa. Przed odpaleniem racy zapoznałem się z przepisami o zgromadzeniach publicznych i jeśli mnie Komenda Stołeczna Policji wezwie to oczywiście dam się przesłuchać i jestem pewny, że wyjdę bez grzywny –

komentował w listopadzie sprawę sam zainteresowany. Teraz okazuje się, że miał rację.

– Dostałem dziś orzeczenie Sądu z którego wynika, że palenie rac 11 listopada ub.r. było legalne jeśli było się na marszu prezydenckim. Na
zgromadzeniach organizowanych przez władze państwowe nie obowiązuje bowiem prawo o zgromadzeniach publicznych, a że marsze się pokrywały...


– dodał korespondent TVP w Berlinie.

Źródło: wirtualnemedia.pl 
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

O Trybunale „historycznym”, sprawie „z brodą” i dzieciach, które nie mogą się bronić
Zapraszam do lektury zapisu radiowego wywiadu, jakiego udzieliłem redaktor Magdalenie Uchaniuk-Gadowskiej. Rozmowa była niedawno emitowana na falach Radia Wnet.
avatar
Jerzy
Bukowski

Czyj Senat?
Entuzjazm KO-PO wydaje się zdecydowanie przedwczesny.
avatar
Grzegorz Gołębiewski
(grzechg)

Grzegorz Gołębiewski: Wyznanie nawróconego Europejczyka, na chwilę przed orędziem
Kiedy duszę się tutaj, jadę do Berlina pod Bramę Brandenburską albo pod Łuk Triumfalny w Paryżu, i biorę pięć głębokich oddechów. To działa. Ból nieznośnej polskości ustępuje. Zanikają granice, a zresztą po co nam one, po co one temu krajowi i po co ten kraj z tymi ludźmi, skoro można podzielić się nim z innymi mądrymi narodami.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.