loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Tarczyński odpowiada na artykuł "Die Welt": Niemcy nadal konsumują owoce swych zbrodni. Powinni zapłacić
Opublikowano dnia 21.05.2019 18:33
Sven Felix Kellerhoff opublikował w "Die Welt" artykuł na temat roszczeń reparacyjnych dla Polski, Grecji i Krajów Bałtyckich. Publicysta przekonuje, że nie należy wypłacać reparacji Polsce i Grecji, m.in. dlatego, że pieniądze od Niemiec doprowadzą do „przegrzania koniunktury”. Sprawę skomentował poseł PiS Dominik Tarczyński.

screen YT

Przestraszyli się. Niemcy się boją i za pomocą „Die Welt” starają się powiedzieć, że reparacje nie są możliwe. Wszyscy wiemy, że w Niemczech nikt nie może powiedzieć ani napisać w mediach tego, co myśli. Wszystko jest po linii władzy


- powiedział Tarczyński w rozmowie z portalem wPolityce.pl. W jego opinii publikacja to próba obrony i objaw lęku. 
 

Boją się reparacji jak diabeł wody święconej. Ale tego nie unikną. To nie jest kwestia tego, czy reparacje zostaną wypłacone, bo to oczywiste. Pytanie jest, kiedy?


- pyta poseł. Dodał, że siła Niemiec wynika z owoców grabieży, która podczas II wojny światowej miała miejsce przede wszystkim w Polsce.
 

Począwszy od kruszców po dzieła sztuki. Byli po prostu politycznymi i wojennymi zboczeńcami, którzy wykorzystali swoją siłę, by grabić. Byli złodziejami, mordercami, którzy ograbili narody europejskie. Powinni za to zapłacić, bo ich dzieci i wnuki czerpią z tej grabieży. Nadal konsumują owoce tych zbrodni. Powinni zapłacić i oddać, co zabrali


- mówił Dominik Tarczyński.

źródło: wpolityce.pl

raw

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

O Trybunale „historycznym”, sprawie „z brodą” i dzieciach, które nie mogą się bronić
Zapraszam do lektury zapisu radiowego wywiadu, jakiego udzieliłem redaktor Magdalenie Uchaniuk-Gadowskiej. Rozmowa była niedawno emitowana na falach Radia Wnet.
avatar
Jerzy
Bukowski

Czyj Senat?
Entuzjazm KO-PO wydaje się zdecydowanie przedwczesny.
avatar
Grzegorz Gołębiewski
(grzechg)

Grzegorz Gołębiewski: Wyznanie nawróconego Europejczyka, na chwilę przed orędziem
Kiedy duszę się tutaj, jadę do Berlina pod Bramę Brandenburską albo pod Łuk Triumfalny w Paryżu, i biorę pięć głębokich oddechów. To działa. Ból nieznośnej polskości ustępuje. Zanikają granice, a zresztą po co nam one, po co one temu krajowi i po co ten kraj z tymi ludźmi, skoro można podzielić się nim z innymi mądrymi narodami.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.