Listy od M.: Dzień Matki, ale wielkie halo

Kocham być mamą i uważam, że urodzenie i wychowywanie dziecka, to najlepsze co mogło przydarzyć mi się w życiu kobiety. Dzień Matki obchodzę, jak wszystkie mamuśki, 26 maja. Ale czy któraś z Was wpadła na pomysł obchodzenia Wieczoru Matki i to codziennie? A ja takie święto wprowadziłam do kalendarza. Co prawda nastąpiło to dopiero po szesnastu latach, bo trudno było przekonać zbuntowanego nastolatka, żeby matkę szanował każdego dnia, a nie tylko od wielkiego dzwonu!
Bezpowrotnie minęły czasy kartonowych laurek z dedykacją "koHaM cię mAMo" (pisownia oryginalna), bibułowych kwiatków bliżej nieokreślonego gatunku, malowanych filiżanek, którymi zachwyciłby się niejeden ekspresjonista, ręcznie robionych bransoletek, wyglądem zbliżonych nieco do kajdanek. Wszystkie te prezenty spakowane mam w pudełeczku, coby na starość, jak mi jakieś podstępne dziewczę syneczka ukradnie, móc powspominać, jak to fajnie było, gdy byłam najważniejszą osobą w życiu mojego dziecka!
Niestety, życie biegnie nieubłaganie i z kochanego, przytulaśnego aniołeczka, wyrósł nadąsany, humorzasty i wszystkowiedzący nastolatek. A do mamusi przytula się, tylko wtedy, gdy chce kupić coś przekraczającego wysokość jego kieszonkowego. Na mamusi również skupiają się wszystkie pretensje związane z niepowodzeniami syneczka. No ale tak na chłodno oceniając, to jako matka popełniłam niestety kilka błędów wychowawczych. Uwierzcie mi, największą głupotą jest wychowywanie dziecka po partnersku. Szczególnie, jak masz dziecko nad wyraz inteligentne, bywa to niebezpieczne, bo "jajo chce być mądrzejsze od kury". Dziecko ma być dzieckiem ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Na szczęście sukcesy też mam. Największym jest rozwinięcie u syna empatii oraz umiejętności odróżniania dobra od zła. Jakże miło było niedawno usłyszeć:
- Mama, chyba idziesz na wybory?
- Idę synek, idę. Taki prezencik sobie zrobię z okazji Dnia Matki (subtelnie przemycam informację, że w niedzielę liczę na jakieś żywe kwiatki).
- Mama, tylko na pedalstwo mi nie głosuj! I na złodziei!
- A na kogo mam głosować?
- Na pisiorów!
- Ok.
Bez żadnej indoktrynacji, mój syn sam dokonał logicznego wyboru, mając za źródło informacji jedynie Internet. Cholera, pomyślałam, nie dość, że inteligentny, to jeszcze dobrze wychowany! Taki mały mój sukcesik.
Wracając do sedna. Dzień Matki to tylko jeden dzień w roku. Ważne są relacje, łączące Was na co dzień. Cieszę się, że moje są emocjonalne, wręcz ekspresyjne i w życiu nie zamieniłabym ich na te wyważone i pedagogicznie poprawne. Może to wynika też z indywidualnych cech charakteru, ale nic tak nie rozwiązuje problemów, jak "zdrowa" kłótnia.
Zatem "dręczy" mnie to moje dziecko, ledwie rano oczy otworzy. Słyszę tylko niekończące się pytania, żądania i pretensje, aż do magicznej godziny 21.00. Wtedy matka-żywicielka staje się niewidzialna. Zupełnie o tej porze nie interesuje mnie, czy głody, czy lekcje odrobione, czy posprzątane itd. Zamykam się w sypialni i celebruję Wieczór Matki. Co prawda z wielkim trudem moje dziecię pogodziło się z faktem, że matka też potrzebuje chwili tylko dla siebie, ale udało się! Mam czas na domowe spa, książkę, telewizję lub po prostu nicnierobienie. W końcu zasypiam bezstresowo.
Wiadomo, że możliwość obchodzenia Wieczoru Matki, pojawia się dopiero na pewnym etapie życia dziecka. Jednak zaufajcie mi, im szybciej go wprowadzicie tym lepiej dla Was i dla dzieci.
A jeszcze jedno. Jedyną osobą niezadowoloną w tym towarzystwie będzie mąż - zazdrośnik o Wasze relacje z dzieckiem. Mój, jak chce mi dokuczyć, mówi, że wciąż połączona jestem z syneczkiem pępowiną, że ma dość tych naszych sekretów, a w ogóle to dlaczego został wyłączony z tego naszego klubu? No cóż, musi to być irytujące, ale, jak to mówią, każdy ma swój krzyż.
Krzyżem kobiety są ciągłe wyzwania, które stawia przed nią życie. Najważniejsze to bycie matką, ale z tą rolą wiąże się również nabycie i to w trybie przyspieszonym innych umiejętności. Po troszku nauczycielki, psychologa, powierniczki, spowiednika, pielęgniarki oraz perfekcyjnej kucharki, praczki i sprzątaczki…
Nagrodą zaś za dźwiganie tego krzyża jest niepowtarzalna więź z dzieckiem, Dzień Matki raz w roku i Wieczór Matki codziennie. Amen.
Niestety, życie biegnie nieubłaganie i z kochanego, przytulaśnego aniołeczka, wyrósł nadąsany, humorzasty i wszystkowiedzący nastolatek. A do mamusi przytula się, tylko wtedy, gdy chce kupić coś przekraczającego wysokość jego kieszonkowego. Na mamusi również skupiają się wszystkie pretensje związane z niepowodzeniami syneczka. No ale tak na chłodno oceniając, to jako matka popełniłam niestety kilka błędów wychowawczych. Uwierzcie mi, największą głupotą jest wychowywanie dziecka po partnersku. Szczególnie, jak masz dziecko nad wyraz inteligentne, bywa to niebezpieczne, bo "jajo chce być mądrzejsze od kury". Dziecko ma być dzieckiem ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Na szczęście sukcesy też mam. Największym jest rozwinięcie u syna empatii oraz umiejętności odróżniania dobra od zła. Jakże miło było niedawno usłyszeć:
- Mama, chyba idziesz na wybory?
- Idę synek, idę. Taki prezencik sobie zrobię z okazji Dnia Matki (subtelnie przemycam informację, że w niedzielę liczę na jakieś żywe kwiatki).
- Mama, tylko na pedalstwo mi nie głosuj! I na złodziei!
- A na kogo mam głosować?
- Na pisiorów!
- Ok.
Bez żadnej indoktrynacji, mój syn sam dokonał logicznego wyboru, mając za źródło informacji jedynie Internet. Cholera, pomyślałam, nie dość, że inteligentny, to jeszcze dobrze wychowany! Taki mały mój sukcesik.
Wracając do sedna. Dzień Matki to tylko jeden dzień w roku. Ważne są relacje, łączące Was na co dzień. Cieszę się, że moje są emocjonalne, wręcz ekspresyjne i w życiu nie zamieniłabym ich na te wyważone i pedagogicznie poprawne. Może to wynika też z indywidualnych cech charakteru, ale nic tak nie rozwiązuje problemów, jak "zdrowa" kłótnia.
Zatem "dręczy" mnie to moje dziecko, ledwie rano oczy otworzy. Słyszę tylko niekończące się pytania, żądania i pretensje, aż do magicznej godziny 21.00. Wtedy matka-żywicielka staje się niewidzialna. Zupełnie o tej porze nie interesuje mnie, czy głody, czy lekcje odrobione, czy posprzątane itd. Zamykam się w sypialni i celebruję Wieczór Matki. Co prawda z wielkim trudem moje dziecię pogodziło się z faktem, że matka też potrzebuje chwili tylko dla siebie, ale udało się! Mam czas na domowe spa, książkę, telewizję lub po prostu nicnierobienie. W końcu zasypiam bezstresowo.
Wiadomo, że możliwość obchodzenia Wieczoru Matki, pojawia się dopiero na pewnym etapie życia dziecka. Jednak zaufajcie mi, im szybciej go wprowadzicie tym lepiej dla Was i dla dzieci.
A jeszcze jedno. Jedyną osobą niezadowoloną w tym towarzystwie będzie mąż - zazdrośnik o Wasze relacje z dzieckiem. Mój, jak chce mi dokuczyć, mówi, że wciąż połączona jestem z syneczkiem pępowiną, że ma dość tych naszych sekretów, a w ogóle to dlaczego został wyłączony z tego naszego klubu? No cóż, musi to być irytujące, ale, jak to mówią, każdy ma swój krzyż.
Krzyżem kobiety są ciągłe wyzwania, które stawia przed nią życie. Najważniejsze to bycie matką, ale z tą rolą wiąże się również nabycie i to w trybie przyspieszonym innych umiejętności. Po troszku nauczycielki, psychologa, powierniczki, spowiednika, pielęgniarki oraz perfekcyjnej kucharki, praczki i sprzątaczki…
Nagrodą zaś za dźwiganie tego krzyża jest niepowtarzalna więź z dzieckiem, Dzień Matki raz w roku i Wieczór Matki codziennie. Amen.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 23.05.2019 21:35
Komentarze
Wybory w Armenii. Frekwencja najwyższa od ponad dekady
07.06.2026 20:14

Komentarzy: 0
Mieszkańcy Armenii zakończyli głosowanie w wyborach parlamentarnych. Pierwsze wyniki mogą być znane w niedzielę wieczorem. Komisja Wyborcza poinformowała o najwyższej frekwencji od ponad 10 lat. W wyborach kierujący kraj na Zachód premier Nikol Paszynian walczy o reelekcję ze zorientowaną na Rosję opozycją.
Czytaj więcej
Dziś 37. rocznica pierwszej tury częściowo wolnych wyborów kontraktowych
04.06.2026 07:55

Komentarzy: 0
W wyniku głosowania 4 i 18 czerwca 1989 roku kandydaci wspierani przez KO "Solidarność" objęli wszystkie mandaty przeznaczone dla bezpartyjnych (161) w Sejmie oraz 99 na 100 miejsc w Senacie. Pierwsze po II wojnie światowej częściowo wolne wybory zakończyły się miażdżącym zwycięstwem Solidarności.
Czytaj więcej
Michał Drewnicki: Jestem gotowy do walki o prezydenturę w Krakowie
02.06.2026 22:39

Komentarzy: 0
Kandydat PiS na prezydenta Krakowa Michał Drewnicki powiedział PAP, że jest gotów do walki o prezydenturę. Trzeba będzie dokładnie przyjrzeć się wydatkom miasta i ukrócić „niekonieczne, bzdurne fanaberie”; nie wyobrażam sobie, aby strefa czystego transportu w obecnej formie została utrzymana – mówił.
Czytaj więcej
Dokładnie rok temu Polacy wybrali nowego prezydenta
01.06.2026 09:08

Komentarzy: 0
1 czerwca mija rok od zwycięstwa Karola Nawrockiego. W drugiej turze wyborów obywatelski kandydat popierany przez PiS pokonał kandydata KO Rafała Trzaskowskiego, zdobywając ponad 10,6 mln głosów. Dziś jego współpracownicy podkreślają, że było to zwycięstwo osiągnięte wbrew politycznym prognozom i ogromnej mobilizacji przeciwników.
Czytaj więcej
Andrzej Duda liderem sondażu w Krakowie. Kandydaci KO daleko w tyle
28.05.2026 17:51

Komentarzy: 0
Po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego ruszyła polityczna walka o Kraków. W mieście pojawiają się kolejne nazwiska potencjalnych kandydatów, a najnowszy sondaż pokazuje, kto dziś miałby największe szanse na zwycięstwo. Na czele znalazł się były prezydent Andrzej Duda.
Czytaj więcej