Dzień Dziecka. Mali bohaterowie. Julek prosił o pomoc. Co zrobiła Hania?

Julek choruje na serce. Bardzo poważnie. W wyniku błędu lekarzy, Julek walczy o życie. Dwuletni chłopczyk prosił o pomoc... i Hania pomogła.
Jedyną opcją ratunku dla 2,5-rocznego Julka, jest operacja w Stanach Zjednoczonych. Niestety koszta są bardzo wysokie - prawie 2 miliony złotych.
Rodzice Julka prosili o pomoc. Zbiórka trwała kilka miesięcy i właśnie się kończy, brakuje już zaledwie 4 tysięcy złotych. Dzielny mały Julek jedzie do USA. Ta historia, poza Julkiem, ma wielu bohaterów o wielkich sercach, którzy podzielili się z chłopczykiem pieniędzmi. Obiektywnie, jedni dali dużo, inni mniej. Subiektywnie, każdy - z prawie 40 tysięcy pomagających - dał ile mógł.
Jednak prawdziwą superwoman tej historii jest Hania, która odpowiedziała na prośbę Julka niespotykanym ogromem swojego małego jeszcze fizycznie serca. Oto dowód jej wielkoduszności, który porusza najbardziej zatwardziałych:


W podobnej do Julka sytuacji jest 9-miesięczny Antoś. Tyle tylko, że amerykańska operacja Antosia jest jeszcze droższa, a dziecko umiera. Jeśli ktoś z Państwa chciałby pomóc Antosiowi, to można to zrobić po kliknięciu TUTAJ
adg
źródło: siepomaga.pl
Rodzice Julka prosili o pomoc. Zbiórka trwała kilka miesięcy i właśnie się kończy, brakuje już zaledwie 4 tysięcy złotych. Dzielny mały Julek jedzie do USA. Ta historia, poza Julkiem, ma wielu bohaterów o wielkich sercach, którzy podzielili się z chłopczykiem pieniędzmi. Obiektywnie, jedni dali dużo, inni mniej. Subiektywnie, każdy - z prawie 40 tysięcy pomagających - dał ile mógł.
Jednak prawdziwą superwoman tej historii jest Hania, która odpowiedziała na prośbę Julka niespotykanym ogromem swojego małego jeszcze fizycznie serca. Oto dowód jej wielkoduszności, który porusza najbardziej zatwardziałych:


W podobnej do Julka sytuacji jest 9-miesięczny Antoś. Tyle tylko, że amerykańska operacja Antosia jest jeszcze droższa, a dziecko umiera. Jeśli ktoś z Państwa chciałby pomóc Antosiowi, to można to zrobić po kliknięciu TUTAJ
- piszą rodzice.Niekiedy na ratunek jest bardzo mało czasu, a niekiedy jak tu - nie ma go wcale! Prosimy Was o pomoc, bo na naszych oczach umiera małe dziecko! Antoś gaśnie - nikt już tego nawet nie ukrywa. Zostało może kilka tygodni… Tyle małe serce wytrzyma bez operacji. W Polsce ratunku już nie ma. Zostały USA i profesor Frank Hanley ze szpitala w Stanford, ten sam, który uratował inne polskie dzieci, niemające gdzie indziej szans - Dawidka, Emila, Julkę… Te dzieci żyją. Antoś może być wśród nich!
adg
źródło: siepomaga.pl

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 01.06.2019 17:11
Komentarze
Małopolska „S” zaprasza na Dzień Dziecka z Solidarnością
16.05.2024 10:58
"Kato-oszołom". Rusin składa "życzenia" z okazji Dnia Dziecka
01.06.2023 20:17
Nie żyje 2-letnia Hania z Bytomia. Są wyniki sekcji zwłok
06.12.2022 19:06

Komentarzy: 0
Uduszenie było przyczyną śmierci dwuletniej dziewczynki, która zmarła w ubiegłym tygodniu w Bytomiu – wynika z przeprowadzonej sekcji zwłok dziecka. Śledczy zapowiadają dodatkowe badania, aby jednoznacznie ustalić mechanizm zgonu.
Czytaj więcej
Abp Szewczuk: Gdy świat przeżywa Dzień Dziecka musimy oświadczyć, że Rosja zabiła lub okaleczyła 700 ukraińskich dzieci
02.06.2022 12:00
Dzień Dziecka. Caritas przygotowała Pudełka Szczęścia dla małych uchodźców, dzieci z domów dziecka i świetlic środowiskowych
01.06.2022 15:00



