loading
Proszę czekać...
Krysztopa: Wiedzą, że władzy nad Polakami nie odzyskają, to chociaż im na wycieraczkę narobią
Opublikowano dnia 09.06.2019 14:52
Już w 2015 roku zadawałem pytanie o to co zrobią "obrońcy demokracji" kiedy skończą im się gwałtownie eskalowane obelgi. A według nich demokracji trzeba było bronić przed PiSem jeszcze zanim zdążył cokolwiek zrobić. Potem szybko wezwano do obrony przed "faszyzmem", "ciemnogrodem", "nazistami" i jeden Soros wie czym tam jeszcze, bo pewnie większość zapomniałem. Szybko zabrakło obelg. Z każdym rokiem i każdym kolejnym ciamajdanem, było tylko śmieszniej.

Cezary Krysztopa
Ostatnią koncepcją była próba uderzenia w podstawy tożsamości Polaków, atak tęczowych barbarzyńców na dzieci, które postanowili uczyć masturbacji i "negocjacji satysfakcjonującego seksu z partnerem" (Gdańszczanie, pilnujcie dzieci, bo program "Zdrowe love" wszedł zdaje się w fazę realizacji) mam wrażenie, że dotarł do granicy wytrzymałości nawet przeciwnych PiSowi czy szerzej prawicy, rodziców. Profanacje w Gdańsku, ataki na Kościół (tak, pedofilię w Kościele, w większości homoseksualną zresztą, co widać nawet w filmie Sekielskiego, trzeba wypalić gorącym żelazem) czy profanacje świętych dla katolików symboli, nie tylko zmobilizowały elektorat do pogonienia kota barbarzyńcom, ale też wykazały głęboką hipokryzję i agresję wzywających na co dzień do miłości i tolerancji.

Albo więc inżynierowie społeczni Nowego Wspaniałego Świata są kompletnymi idiotami, którzy nie zrozumieli sygnałów które dostali, albo pogodzili się z tym, że nie odzyskają władzy nad Polakami, w związku z czym postanowili im chociaż narobić na wycieraczkę. Bo jak inaczej rozumieć powtórzenie, a nawet eskalację profanacji świętych dla katolików symboli już po tym jak musiała się powyborcza Dulkiewicz pokajać za przedwyborczą Dulkiewicz, przy okazji Parady Równości (równości - żałosne) w Warszawie?

Jeden błazen, będący "biskupem" jakiegoś "kościoła" (który nawiasem mówiąc zamknął miesiąc temu) będący prawdopodobnie jego jedynym, lub jednym z nielicznych przedstawicieli w Polsce, w towarzystwie drugiego błazna z durszlakiem na głowie, zadrwili sobie z Mszy św. I zapewne, razem z podobnymi sobie błaznami (zajrzyjcie na Wirtualną Polskę, która udziela na poczesnym miejscu łamów wypowiedziom "biskupa" żeby mógł "wytłumaczyć co się stało") są z tego "psikusa" i przy okazji z siebie, strasznie zadowoleni.

Czy to choć odrobinę przybliża "siły postępu" do odzyskania władzy w Polsce? Czy oprócz podania wyników ostatnich wyborów trzeba tu jeszcze coś tłumaczyć? Pomijam oczywiście obecny w mediach przypadek "działacza (czki?)", przekonanego o tym, że "władza trafi w odpowiednie ręce kiedy wymrą stare ku.wy głosujące na PiS", bo pewnie nie zdaje sobie sprawy, że własnie zrobił (a?) bardzo wiele żeby tak się nie stało.

No więc jeżeli wszyscy nie są właśnie takimi kompletnymi idiotami i rozumieją konsekwencje swoich działań, to jedyne co może tłumaczyć to nielogiczne zachowanie, jest to, że już wiedzą, ze tej władzy nie odzyskają.

No to chociaż dadzą ujście frustracji  i naplują do zupy

W tym wszystkim, szkoda również tych spośród homoseksualistów, którzy wykorzystywani są przez tę neobolszewicką tłuszczę w charakterze robotników, którzy pod rządami bolszewików, jakoś wielkiego dobrobytu nie osiągnęli, a wcale się z barbarzyńcami nie identyfikują, wręcz wstydzą.

Jeszcze może być tak, że znajdą obronę w tych strasznych, ale widzących w nich ludzi, katolikach, kiedy rewolucja postanowi pożreć swoje dzieci.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Saturator redivivus
Z czasami PRL wiążą się różne wspomnienia, nie zawsze tragiczne.
avatar
Przemysław
Jarasz

To tu zrobiono pamiętne zdjęcie. Nowoczesna pracownia w historycznej sali Śląskiego Centrum Chorób Serca
W Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu otwarto dziś nową pracownię elektrofizjologii i stymulacji serca. W historycznym miejscu, znanym z pierwszych przeszczepów serca profesora Zbigniewa Religi, utworzono salę do zabiegów elektroterapii serca oraz pracownię hybrydową, wykorzystywaną między innymi do zabiegów ablacji i leczenia powikłań. Właśnie ta pracownia ŚCCS stała się znana z powodu słynnego zdjęcia, wykonanego w 1985 roku przez Jamesa L. Stanfielda, fotografa National Geographic, a przedstawiająca prof. Religę czuwającego przy pacjencie, Tadeuszu Żytkiewiczu, po kilkunastogodzinnej operacji przeszczepu serca. 
avatar
Ryszard
Czarnecki

Tusk na aucie, Barnier następcą Junckera?
Zapraszam do lektury wywiadu, jakiego udzieliłem red. Marcinowi Makowskiemu dla Wirtualnej Polski. W całości poświęcony był on nowej geografii politycznej w UE.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.