loading
Proszę czekać...
Ryszard Czarnecki: IPSOS czyli badziewie
Opublikowano dnia 12.06.2019 06:42
Jaka jest nowa definicji terminu „włos”? Siedem punktów procentowych. To tak a propos „Gazety Wyborczej” z poniedziałku, „one day after” po wyborach europejskich i tytułu, który krzyczał z pierwszej strony: „PiS wygrał o włos”.

pixabay.com

Cieszymy się triumfem, ale przestrzegam przed triumfalizmem. Nasz triumfalizm to sojusznik PO i Koalicji Europejskiej. Nie wolno popadać w pychę, bo pycha kroczy przed upadkiem. To nie komunał, to prawda, która sprawdza się również w polityce.
„Gazeta Wyborcza” oparła się o wyniki exit poll, które były  przeprowadzone przez IPSOS. Tak, ten sam IPSOS, który w wyborach w samorządowych A. D. 2018 pomylił się o… 40%! Nie, to nie chochlik drukarski: nie 0,4%, nie 4% (to też byłby skandal), tylko właśnie 40%. Po pół roku od tamtego blamażu -w wieczór wyborczy po zamknięciu urn w wyborach europejskich nastąpiła recydywa. IPSOS znów się rąbnął, więcej niż niemożebnie: w przypadku Konfederacji błąd wyniósł 33,3% (sic!). Wirtualnie o 21:00 było dla nich ponad 6%, w rzeczywistości trochę ponad 4,5%. To jest rekord Europy, a może i świata, gdy chodzi o błędy w sondażach. 33% i 40% – tak, to się nadaje do księgi Guinnessa w kategorii „bullshit” ,„badziewie”.
Gdy gościłem w ostatnich dniach w „Kropce nad i”, pani redaktor Monika Olejnik, powiedziała ze IPSOS się pomylił , bo wyborcy PiS ukrywali, ze głosują na partie Jarosława Kaczyńskiego. Jeśli tak, to dlaczego wyborcy przyznawali się do głosowania na Konfederację i to w stopniu o 1/3 przekraczającą realną liczbę tych, którzy na nią zagłosowali? Co to za logika?
Błędy IPSOS-u były tak wielkie, ze można mówić o „wielbłądach”. Dotyczy to nie tylko rywalizacji „drużynowej”, ale też „wyników indywidualnych”. Oto dla tegoż IPSOS-u europosłanką została Kamila Gasiuk-Pihowicz, a nie Andrzej Halicki. To casus listy KE z Warszawy. A oto przykład z okręgu dolnośląsko-opolskiego. Tam europosłem „mianowano” Andrzeja Bułę, ale później okazało się, że został nim Jarosław Duda. O swoim przypadku wspominać „nie chcem, ale muszem”. Poprzednio, w wyborach europejskich A. D. 2014, mimo dużo gorszego rezultatu, PiS miał dwa mandaty w Warszawie. Teraz, przy dużo większej liczbie głosów i procentowego poparcia w skali kraju IPSOS stwierdził, że w stolicy Polski i aglomeracji warszawskiej PiS ma tylko jeden mandat. Tymczasem każdy, kto choć trochę zna ordynację do europarlamentu wie, że drugi mandat w Warszawie w wyborach AD 2014 był 16 po kolei mandatem Prawa i Sprawiedliwości. Jak można więc było sądzić, że przy 24 mandatach – tak mylnie IPSOS oszacował liczbę mandatów PiS, zaniżając ją tym razem o trzy- nasza formacja nie ma ich w stolicy dwóch? To przeczyło i logice, i matematyce, i zdrowemu rozsądkowi. Widocznie brak logiki, nieumiejętność liczenia i ucieczka od zdrowego rozsądku charakteryzuje sondażownie IPSOS.
Cóż, mała firma do małych interesów.

*tekst ukazał się w tygodniku „Gazeta Polska” (05.06.2019)
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Saturator redivivus
Z czasami PRL wiążą się różne wspomnienia, nie zawsze tragiczne.
avatar
Przemysław
Jarasz

To tu zrobiono pamiętne zdjęcie. Nowoczesna pracownia w historycznej sali Śląskiego Centrum Chorób Serca
W Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu otwarto dziś nową pracownię elektrofizjologii i stymulacji serca. W historycznym miejscu, znanym z pierwszych przeszczepów serca profesora Zbigniewa Religi, utworzono salę do zabiegów elektroterapii serca oraz pracownię hybrydową, wykorzystywaną między innymi do zabiegów ablacji i leczenia powikłań. Właśnie ta pracownia ŚCCS stała się znana z powodu słynnego zdjęcia, wykonanego w 1985 roku przez Jamesa L. Stanfielda, fotografa National Geographic, a przedstawiająca prof. Religę czuwającego przy pacjencie, Tadeuszu Żytkiewiczu, po kilkunastogodzinnej operacji przeszczepu serca. 
avatar
Ryszard
Czarnecki

Tusk na aucie, Barnier następcą Junckera?
Zapraszam do lektury wywiadu, jakiego udzieliłem red. Marcinowi Makowskiemu dla Wirtualnej Polski. W całości poświęcony był on nowej geografii politycznej w UE.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.