loading
Proszę czekać...
Wojna o ryby i ropę, czyli trzecia strona Brexitu
Opublikowano dnia 17.06.2019 10:46
Narodowcy Szkocji i Irlandii dotychczas szli ręka w rękę. Nie chodzi o stosunek do imigrantów - tu skrajnie wyróżniają się na tle innych państw Europy, bo po prostu zależy im na taniej sile roboczej. Szkoci i Irlandczycy marzyli (i wciąż marzą) o pełnej niepodległości. Jednak teraz wspólnota interesów stoi pod znakiem zapytania...

WIkimedia Creative Commons - WIkimedia Creative Commons
Pełna niepodległość dla Szkocji do uniezależnienie od Londynu po kilku stuleciach unii z Anglią, Walią i Irlandią Północną na warunkach angielskich i - przede wszystkim - powrót do swojego narodowego języka. Szkocki gaelicki jest tu popularny, choć to wciąż język, którego miejscowi uczą się, bo nie wypada go nie znać. Większość mówi po angielsku - z silnym wprawdzie akcentem, ale jednak w języku niegdysiejszego okupanta. W angielskim sporządzane są umowy, kontrakty biznesowe, angielski rządzi na ulicach.
Irlandczycy - przynajmniej katolicy spod flagi Sinn Fein i odradzającej się Irlandzkiej Armii Republikańskiej - marzą o pełnym zjednoczeniu wyspy. O odebraniu Brytyjczykom Belfastu i północnej części wyspy. I choć jeszcze w latach 80. i na początku lat 90. brali pod uwagę powstania zbrojne i walkę przy pomocy karabinów i zamachów terrorystycznych na ulicach największych brytyjskich miast, wejście do Unii Europejskiej, razem ze Zjednoczonym Królestwem sprawę uspokoiło. Granice faktycznie przestały istnieć, a Londyn dał Irlandii Północnej bardzo daleko idącą autonomię. Brexit - co do tego, że się odbędzie nikt nie ma już wątpliwości - rozgrzewa stare spory. I jest kością niezgody między dotychczasowymi sojusznikami.
Rockall to niewielka wysepka na Atlantyku - naprawdę niewielka, bo ma nie więcej niż 30 m średnicy i 22 m wysokości. Należy do brytyjskiej strefy ekonomicznej, jednak kwestia przynależności terytorialnej kawałka lądu od kilku tygodni znów budzi wiele emocji.
Miejsce to stanowi bowiem terytorium sporne pomiędzy Irlandią, Islandią, Wyspami Owczymi i Wielką Brytanią. Zajęcie wysepki przez Wielką Brytanię nigdy nie zyskało aprobaty irlandzkiego rządu. Owszem, Dublin zgodził się z Londynem na ułożenie stosunków między stronami w tej sprawie, z pominięciem najbardziej zapalnych kwestii, ale w tle było ich późniejsze uregulowanie.
- Po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej znów będzie trzeba walczyć o naszą wyspę - mówią Irlandczycy. Nie bez powodu. Sporne wody to nie tylko doskonałe łowiska, ale również potencjalne i niemałe złoża ropy naftowej i gazu ziemnego. A ostatnio rząd szkocki zdecydował się podjąć działania w sprawie Rockall, podważając roszczenia Wielkiej Brytanii. Żądania Szkotów - na razie takie, żeby w promieniu 12 mil od wyspy nie łowiły irlandzkie kutry - rozsierdziło rybaków z Zielonej Wyspy oraz rząd w Dublinie. Choć na razie ten ostatni reaguje spokojnie na nieoczekiwane ultimatum Szkocji w sprawie przynależności wyspy. Szkocki rząd formalnie podlegający Londynowi zakłada bowiem, że niedługo po Brexicie ponownie przeprowadzi referendum niepodległościowe Szkocji i wygra je, zatrzymując Szkocję w Unii Europejskiej. A jeżeli teraz nie zadba o przejęcie wyspy, to później będzie na straconej pozycji.
Ultimatum Szkotów w odniesieniu do irlandzkich statków rybackich łowiących niedaleko Rockall, poruszyło niezwykle złożone kwestie suwerenności. W razie braku porozumienia, rozstrzygnięciem sprawy mogą zająć się sądy europejskie i międzynarodowe. Lub wojsko, które będzie patrolować wody wokół wyspy.
- Eskalacja problemu ze strony rządu szkockiego jest bezpodstawna - mówi w brytyjskich mediach Bobby McDonagh, były ambasador Irlandii w UE i Wielkiej Brytanii. - Dopóki Szkocja nie będzie niepodległym krajem, wszelkie roszczenia suwerenności są brytyjskie, a nie szkockie.
 
p
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Smutny dzień trzech prezydentów
Do dzisiaj płacimy słony rachunek za tamte błędy.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Powiedzie ślepy kulawego
Nie wiem, kto w tym źle dobranym związku pełni rolę ślepego, a kto kulawego, ale z pewnością będziemy mieli wiele radości obserwując jego potknięcia i upadki.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: 10 lipca - o roku ów...
Zaskoczę wszystkich i nie będę pisać o szczycie w Brukseli, który miał trwać parę godzin, a trwał w sumie trzy dni i zakończył się po raz pierwszy w historii EWG -UE pokazaniem „gestu Kozakiewicza” nieformalnej „grupie trzymającej władzę” w Unii czyli „Biuru Politycznemu” złożonemu z największych i najbogatszych państw.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.