[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Przyzwoitość
![[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Przyzwoitość](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/4f120603-02ca-43f0-bc5a-f47aaf955190/33730.jpg?p=article_hero_mobile)
Wywiad Onetu z Adamem Zagajewskim, który właśnie promuje najnowszy zbiór esejów „Substancja nieuporządkowana”, zwrócił uwagę czytelników. Niestety, zarówno w tym wywiadzie, jak i w rozmowie z Jarosławem Kurskim dla Wyborczej.pl wielki poeta znów postanowił zrecenzować naszą scenę polityczną. Porażony krajowymi wynikami do Parlamentu Europejskiego Zagajewski w niewybredny sposób zadrwił z Beaty Szydło, która uzyskała najlepszy indywidualny wynik w Polsce. Szydził, że dla pół miliona wyborców jest ideałem człowieczeństwa, choć nie zna języków, okropnie się ubiera, ma zły głos, nie uprawia sportu i nie czyta rozpraw Carla Schmitta. I że tylko Gombrowicz byłby w stanie wytłumaczyć ten fenomen. A ja myślę, że i Zagajewski dałby radę. Dałby radę, gdyby tylko zechciał zrozumieć, że elity będą szanowane wtedy, gdy same nie będą obnosiły się ze wzgardą wobec innych. Że „myśląca mniejszość” powinna nie tylko oświetlać to, co jest przed nami, ale też rozumieć potrzeby tych, co są za nimi. No i że demokracja daje po jednym równym głosie wszystkim uprawnionym do głosowania, a nie tylko „myślącej mniejszości”.
Po dwudziestu latach emigracji Adam Zagajewski w 2002 r. wrócił do kraju. Mógł nie wiedzieć, że w trakcie czerwcowych wyborów 1989 r. dokonano zmiany ordynacji wyborczej tak, by przedstawiciele PZPR-u weszli do Sejmu? Nawet jeśli wtedy, u zarania III RP, nie dostrzegł brutalnego, podyktowanego względami politycznymi złamania prawa, to już późniejszy termin "falandyzacja prawa", a zarzut dotyczył Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy, musiał być mu znany. Nie zauważył, jak rząd Hanny Suchockiej naruszył konstytucyjne prawa 5,3 mln emerytów i rencistów, obniżając im wypracowane świadczenia poprzez obniżenie kwoty bazowej? Nie słyszał o aferze starachowickiej albo o prośbie sędziego Ryszarda Milewskiego o instrukcje?
Zagajewski przyznaje, że kiedyś nie doceniał roli prawa, bo "kiedy wszystko idzie dobrze, prawo jest niewidzialne". Dostrzegł je dopiero w 2015 r. po zmianie władzy, i bardzo boleje nad jego łamaniem. Mierzi go publiczna telewizja, której nie żałuje epitetów, ale której nie ogląda, chyba że coś kątem oka zobaczy na lotnisku. A podróżuje dużo i widzi, że znowu jesteśmy pariasami, państwem peryferyjnym, którego nikt nie słucha i nikt nie traktuje poważnie. Czy dla Polski jest jakiś ratunek? Poeta kiepsko to widzi. Mówi, że jesteśmy w sytuacji prawie beznadziejnej, bo musimy polegać na przyzwoitości ludzi obozu władzy. "Musimy założyć, że będą w miarę uczciwi, nie będą oszukiwać, nie będą chcieli więzić i zabijać swoich przeciwników" - mówi Adam Zagajewski w 4. roku sprawowania przez PiS władzy. Zastanawiam się, jak to skomentować. Chyba najlepiej jego własnymi słowami: "ludzie, którzy próbują myśleć, odrywają się od rzeczywistości". W istocie, z tym właśnie mamy do czynienia. Wielka szkoda.
Mieczysław Gil

Zagajewski przyznaje, że kiedyś nie doceniał roli prawa, bo "kiedy wszystko idzie dobrze, prawo jest niewidzialne". Dostrzegł je dopiero w 2015 r. po zmianie władzy, i bardzo boleje nad jego łamaniem. Mierzi go publiczna telewizja, której nie żałuje epitetów, ale której nie ogląda, chyba że coś kątem oka zobaczy na lotnisku. A podróżuje dużo i widzi, że znowu jesteśmy pariasami, państwem peryferyjnym, którego nikt nie słucha i nikt nie traktuje poważnie. Czy dla Polski jest jakiś ratunek? Poeta kiepsko to widzi. Mówi, że jesteśmy w sytuacji prawie beznadziejnej, bo musimy polegać na przyzwoitości ludzi obozu władzy. "Musimy założyć, że będą w miarę uczciwi, nie będą oszukiwać, nie będą chcieli więzić i zabijać swoich przeciwników" - mówi Adam Zagajewski w 4. roku sprawowania przez PiS władzy. Zastanawiam się, jak to skomentować. Chyba najlepiej jego własnymi słowami: "ludzie, którzy próbują myśleć, odrywają się od rzeczywistości". W istocie, z tym właśnie mamy do czynienia. Wielka szkoda.
Mieczysław Gil


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 20.06.2019 00:30
Komentarze
Rafał Woś: Planowanie wakacji to piękny moment
07.07.2026 17:59

Komentarzy: 0
Wakacje są potrzebne. Każdemu. I chyba tylko prowokator albo szaleniec może przekonywać, że jest inaczej. A nawet jak będzie przekonywał, to nie zamierzam dać się przekonać. Sorry, Winnetou, ale taki mamy klimat.
Czytaj więcej
Jakie plany na wakacje? Nowy numer "Tygodnika Solidarnośc"
06.07.2026 17:05

Komentarzy: 0
Wakacje zwykle kojarzą się z oddechem od spraw bieżących, ale rzeczywistość polityczna i społeczna nie zatrzymuje się ani na moment. W najnowszym „Tygodniku Solidarność” prowadzimy Czytelnika przez konflikty polityczne, gorące debaty społeczne i spory o prawa pracownicze.
Czytaj więcej
Dla władzy wszystko. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
29.06.2026 17:29

Komentarzy: 0
Dlaczego coraz częściej wybranych obowiązują inne zasady niż resztę społeczeństwa? W najnowszym numerze „Tygodnika Solidarność” stawiamy to pytanie w kontekście ostatnich wydarzeń ujawniających łamanie standardów życia publicznego, patologii instytucjonalnych oraz narastającego poczucia nierówności wobec prawa. Pokazujemy mechanizmy władzy i uprzywilejowania – od polityki i administracji, przez świat kultury, po konkretne sprawy, które w ostatnich tygodniach elektryzowały opinię publiczną.
Czytaj więcej
Polski gen wolności. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
22.06.2026 21:37

Komentarzy: 0
Nowy numer „Tygodnika Solidarność” podejmuje temat polskiej tradycji wolności, pokazując jej historyczne korzenie w robotniczych zrywach oraz współczesne odbicia w sporach o pracę, godność i demokrację. W numerze analizowane są także skutki polityki klimatycznej UE dla polskiej gospodarki, kulisy sporów na prawicy oraz napięcia wokół relacji polsko-ukraińskich.
Czytaj więcej
Fotoreporter „Tygodnika Solidarność” postrzelony na Marszu Niepodległości. Ruszył proces
17.06.2026 20:46
