Najnowszy numer "TS". Chodakiewicz, Szeremietiew, Wróblewski –Po co Polsce Ameryka, po co Ameryce Polska?

– Bez wątpienia wizyta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych ma wymiar historyczny (…) Oczywiście jednocześnie jej jakość zostanie zweryfikowana przez konkrety, czyli ceny surowców, które mamy od Amerykanów kupować, ceny broni, transfer technologii czy skalę zaangażowania armii amerykańskiej w Polsce i na wschodniej flance – pisze we wstępniaku „Tygodnika Solidarność” Michał Ossowski, redaktor naczelny. To właśnie relacje między Polską a USA są tematem numeru nowego numeru naszego tygodnika. 
 Najnowszy numer "TS". Chodakiewicz, Szeremietiew, Wróblewski –Po co Polsce Ameryka, po co Ameryce Polska?
/ fot. TS

– Osobną, a pozytywną z naszego punktu widzenia kwestią są najwyraźniej doskonałe osobiste relacje prezydentów Dudy i Trumpa, które owocują choćby wsparciem prezydenta USA dla implementacji w światowej opinii publicznej prawdy na temat polskiej historii. Najlepszym przykładem jest tutaj estyma, z jaką odnosił się Donald Trump do Richarda Cosby'ego, czyli Ryszarda Kossobudzkiego, ojca sławnej amerykańskiej dziennikarki i wielkiej ambasador spraw polskich w USA Rity Cosby

– kontynuuje Ossowski. 

O tym, że jest to „Przełomowa wizyta” pisze politolog Artur Wróblewski. 

Przede wszystkim następuje przełom psychologiczny polegający na tym, że elity waszyngtońskie powoli odchodzą od narracji obecnej od lat 90. we wpływowych kręgach think tanków amerykańskich,  a często  upowszechnianej przez takie periodyki jak „Foreign Affairs”, czy też „Foreign Policy”, według której wzmacnianie obecności oddziałów USA i NATO w Europie Środkowo-Wschodniej jest drażnieniem Rosji. Taki pogląd niestety pokutował we wpływowych kręgach amerykańskiego establishmentu i reprezentował go np. dr Henry Kissinger w latach 90., kiedy wyrażał wątpliwości odnośnie poszerzenia NATO o kraje Europy Środkowej.


O transferze nowych technologii z USA do Polski, współpracy przy budowie polskiej „doliny krzemowej” i budowie czystych technologiach węglowych mówi Jakub Wiech, ekspert z portalu Energetyka24, w rozmowie z Jakubem Pacanem.

– Czy współpraca ze Stanami Zjednoczonymi da nam potężny zastrzyk innowacji technologicznych?

– Taki scenariusz jest prawdopodobny. USA są bezpośrednio kojarzone z innowacjami i nowościami technologicznymi. To w Ameryce narodziły się firmy takie jak Microsoft, Apple czy Google. Stany Zjednoczone stworzyły doskonały ekosystem do rozwoju tego typu podmiotów. Z tego dorobku może korzystać – i korzysta – Polska. Rok temu wicepremier Jarosław Gowin oraz p.o. zastępca sekretarza stanu Thomas Shannon podpisali w Waszyngtonie nową 10-letnią umowę dotyczącą wzajemnej współpracy naukowo-technicznej między rządem Rzeczypospolitej Polskiej a rządem USA. Dokument ten wzmacnia relacje między jednostkami naukowymi z obu krajów oraz otwiera nowe pola do współpracy dla agencji wykonawczych. Z kolei podczas tegorocznej wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych doszło do spotkania z przedstawicielami m.in. Google’a czy YouTube’a. Prezydent otworzył też Polsko-Amerykańskie Forum Nowych Technologii w Dolinie Krzemowej. Te wszystkie rozmowy i wydarzenia są ważne dla podtrzymywania dialogu naukowo-technicznego między USA i Polską, który sprzyja wymianie technologicznej. Natomiast bardzo istotnymi elementami wizyty Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych były podpisane deklaracje dotyczące m.in. rozlokowania amerykańskich sił zbrojnych w Polsce oraz współpracy w zakresie energetyki jądrowej. Te porozumienia to droga do bezpośredniego transferu technologii z USA nad Wisłę. Zwłaszcza perspektywa amerykańskiego zaangażowania w budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej może znacznie podnieść poziom zaawansowania polskiego systemu energetycznego

– mówi nam Jakub Wiech. 

Z kolei o aspektach militarnych z Romualdem Szeremietiewem, byłym wiceszefem MON, rozmawia Teresa Wójcik. 

– Chodzi o to, aby wokół Polski powstał blok, który będzie powstrzymywał rosyjskie parcie na Zachód, na Europę. Stąd też bierze się amerykańskie zaangażowanie w polski projekt utworzenia związku państw Trójmorza. A to dla naszego bezpieczeństwa sprawa o podstawowym znaczeniu. W latach 1918-1939 Polska próbowała stworzyć w Europie podobny układ geopolityczny. Była to przede wszystkim koncepcja Międzymorza, a następnie budowa bloku „III Europy”. Jednak nie mieliśmy wtedy potencjału i militarnego, i gospodarczego porównywalnego z siłą Niemiec i Rosji Sowieckiej. Dlatego słabsi nasi sąsiedzi uznali, że nie warto łączyć się z Polakami. Dziś wprawdzie też jesteśmy państwem „średniej wielkości”, nie jesteśmy potęgą, jednak pojawia się wspierający Polskę potencjał największego mocarstwa świata. Tym samym nasz projekt Trójmorza nie tylko nabiera waloru realności, ale staje się atrakcyjny dla potencjalnych partnerów Polski

– zdradza nam Szeremietiew. 

„W Polsce pacjentów boli bardziej” – o problemach opieki paliatywnej pisze Anna Zielińska. 

W ostatnich latach opieka paliatywna w Polsce wymagała poprawek. Z kontroli NIK przeprowadzonej w ostatnich latach wynika, że m.in. w województwie kujawsko-pomorskim prawie co czwartemu pacjentowi wymagającemu opieki paliatywnej lub hospicyjnej opieki domowej ograniczono liczbę porad lekarskich lub wizyt pielęgniarskich. Nie wszyscy mogli skorzystać z pomocy psychologa lub wykonać badania USG i RTG. – Polska się starzeje, perspektywy demograficzne wskazują na wzrost liczby pacjentów wymagających opieki paliatywnej. Mając to na uwadze, Najwyższa Izba Kontroli przygotowuje kontrolę systemu opieki paliatywnej i hospicyjnej w Polsce. Ta przeprowadzona w Bydgoszczy wykazała, że mimo iż w kujawsko-pomorskim z roku na rok nakłady rosną, wciąż istnieją niedobory. Świadczy o tym coroczne zgłaszanie świadczeń ponadlimitowych – mówił wówczas Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

Mało znane zwycięstwo polskiej husarii w bitwie pod Hodowem przypomina Leszek Masierak. 


Polska ciężka jazda miała w swojej historii wspaniałe zwycięskie szarże – można przypomnieć choćby Kirholm, Kłuszyn czy Wiedeń. Husaria nie była jednak jedynie formacją uderzeniową – towarzysze i pocztowi równie dzielnie spisywali się w obronie. Dowodem na to jest starcie znane jako „polskie Termopile”, do którego doszło 325 lat temu pod Hodowem.
 
(…) 

Po sześciogodzinnym boju Tatarzy odstąpili od szturmu. Stracili kilkuset ludzi, nie zyskując nic. Nie było ani jasyru, ani łupów, a do tego rosło niebezpieczeństwo pojawienia się na placu boju polskiej odsieczy. Dowódcy tatarscy spróbowali więc innego sposobu – do polskiego obozu wysłano posłów. Byli nimi Lipkowie – Tatarzy zamieszkujący dawniej ziemie polskie, którzy niedawno przeszli na stronę turecką. Próbowali oni namówić broniących się do kapitulacji – lecz spotkali się z kategoryczną odmową. Po powrocie do swojego obozu Lipkowie nie tylko powtórzyli odmowny respons Polaków, lecz dodali własną barwną relację. Wynikało z niej, iż Lachy będą się bronić do ostatniego człowieka, a są tak dobrymi żołnierzami, że straty atakujących będą niezwykle wysokie. To przeważyło – tatarscy dowódcy nakazali odwrót.


Niestety, ale źle się dzieje w Poczcie Polskiej, o czym pisze Marcin Koziestański. 

Kilkaset osób, członków Solidarności, pojawiło się w piątek 14 czerwca przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Tego dnia odbyła się pikieta pracowników Poczty Polskiej. Pikietujący chcieli tym samym wyrazić niezadowolenie z braku podwyżek ze strony zarządu poczty, a także z braku pomocy ze strony rządu. Większość osób miała na sobie żółte kamizelki, co było nawiązaniem do akcji protestacyjnej, gdy w pierwszym tygodniu maja pracownicy poczty pracowali ubrani w żółte kamizelki. W czasie pikiety podkreślali, że ich ubiór jest także symbolem żółtej kartki, jaką chcą dać zarządowi Poczty Polskiej.


Ponadto m.in. niezwykle rozbudowany dział „Kultura”, w którym znajdziemy: 

– Rozmowę Bartka Boruciaka z Natalią Sikorą, wokalistką, aktorką, autorką tekstów 
– Mateusz Kosiński relacjonuje koncert folk-punkowej grupy Dopkick Murphys, który odbył się w Stoczni Gdańskiej
– Robert Wąsik pisze o wystawie „Ojciec Święty z Solidarnością – Solidarność z Ojcem Świętym” w Sali BHP
–Paweł Gabryś-Kurowski recenzuje film „Królowa Kier” w reż. May el–Toukhy


Najnowszy numer "TS" (26/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe