Szukaj
Konto

[Tylko u nas] Hey J dla Tysol.pl: "Najpierw słuchacz musi poznać moją muzykę, a potem mnie"

24.06.2019 14:21
[Tylko u nas] Hey J dla Tysol.pl: "Najpierw słuchacz musi poznać moją muzykę, a potem mnie"
Źródło: Materiały prasowe
Komentarzy: 0
Obecnie muzyka jest odskocznią od moich codziennych obowiązków, gdyż musiałam na moją pasję zarobić. Na początku nie wiedziałam od czego zacząć przygodę z muzyką. Oprócz tego że jestem księgową, jestem również magistrem bezpieczeństwa narodowego, jestem kosmetyczką. Mam trochę tych zawodów. Chciałam spróbować w życiu wszystkiego, co mnie fascynuję. Na początku chciałam być żołnierzem. W liceum zakochałam się na maksa w historii, a nie chciałam być nauczycielką. Chciałam służyć w wojskach lądowych – mówi Hey J, wokalistka, autorka tekstów, kompozytorka w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem.
- Jak chcesz się przebić na konkurencyjnym rynku polskich wokalistek?

- Najpierw słuchacz musi poznać moją muzykę, a potem mnie. Moja najnowsza płyta jest bardzo zróżnicowana i oryginalna na swój sposób.

- Na czym polega jej oryginalność na swój sposób?

- Każdy utwór na płycie jest inny. Jest electropop, pop, rock. Pragnę jednak podkreślić, że moja płyta nie jest wyłącznie electropopowa.

- Twoje kompozycje mają szanse zaistnieć w rozgłośniach radiowych, ale na razie ich nie słyszę…

- Dopiero zaczęłam moją promocję płyty. Praca nad płytą zbiegła się z zakładaniem rodziny. Musiałam się temu poświęcić.

- Jesteś artystką na pełny etat czy jest to wyłącznie twoje hobby?

- Na razie jest to hobby, ale dążę do tego, żeby było na cały etat. Obecnie muzyka jest odskocznią od moich codziennych obowiązków, gdyż musiałam na moją pasję zarobić.

- Gdzie byłaś, jak ciebie nie było?

- Jestem księgową (śmiech).

- Jest to monotonne zajęcie.

- Zależy. Jeśli ktoś lubi tabelki tak jak ja, to niekoniecznie (śmiech).

- W branży nikt ciebie nie oszuka(śmiech).

- Zgadza się (śmiech). Przede wszystkim trzeba czytać umowy.



- Twoje "Puzzle" składają się z ilu elementów?

- Podzieliłabym to na 29 puzzli, tyle ile mam lat. Historie na mojej płycie są autobiograficzne. Zawsze jak byłam małą dziewczynką, chciałam udzielać wywiadów.

- I wyszło.

- Wychodzi. Na początku nie wiedziałam od czego zacząć przygodę z muzyką. Oprócz tego że jestem księgową, jestem również magistrem bezpieczeństwa narodowego, jestem kosmetyczką. Mam trochę tych zawodów.

- Niezłe ADHD…

- Chciałam spróbować w życiu wszystkiego, co mnie fascynuje. Na początku chciałam być żołnierzem. W liceum zakochałam się na maksa w historii, a nie chciałam być nauczycielką. Chciałam służyć w wojskach lądowych.

- Dużo zawdzięczasz rodzicom, bardzo dużo mówisz o nich na swojej najnowszej płycie?

- Wychowałam się w bardzo szczęśliwej rodzinie. Mama zawsze pchała mnie do przodu i wierzyła we mnie i wciąż we mnie wierzy. Mojej mamie podoba się wszystko, co robię (śmiech).

- Wciąż jesteś dzieckiem, pomimo tego że urodziłaś dziecko?

- W utworze przedstawiam, że chciałabym być dzieckiem, ale jest dobrze, tak jak jest.

- Dlaczego klarnet?

- Klarnet ma bardzo ciekawe brzmienie. Ukończyłam szkołę muzyczną w Radomiu w klasie klarnetu. Chciałabym jeszcze spróbować grać na pianinie.

Rozmawiał: Bartosz Boruciak


Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.06.2019 14:21