loading
Proszę czekać...
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Niewojenna wojna
Opublikowano dnia 11.07.2019 20:51
Lato w mieście. Proszę się nie dziwić. Czasy są gorące, temperatury niepokojące. Lato w mieście. Garnitury jeżdżą po wsiach i miasteczkach, więc wydaje się, że czas poważny jest. Woda w zgrzewkach, kawa w kubkach, temperatura w granicach. Lato w mieście.

pixabay.com
Na pewno dla garniturów. Były wybory, będą wybory, są wybory. W istocie to nie jest jakiś szczególny czas. Po prostu trzeba zrobić swoje. W istocie. Trzeba posprzątać w domu, dzieci na wakacje wysłać, sąsiadów przywitać.

No właśnie, ale jest lato w mieście. Betonowe rzeki. Drzewa rżnięte w tysiącach, ale ekologicznie. Więc lato w mieście. Drzewka padają, krzaki witają. Wszyscy nagle zaczęli kochać kostkę brukową. Może dlatego, że ona jest taka poukładana. Nie tak, jak Puszcza Białowieska. Ona umiera po cichu. Gdzieś na krańcach Polski. Ona jest smacznym kąskiem dla korników. Nie to co kostka brukowa. Kostkę łatwo zamiatać.

W związku z tym dostałem niedawno korespondencję. Korniki przesyłają pozdrowienia. Ekologiczne pozdrowienia. Puszcza umiera bardzo szybko, umiera po cichu. Jak miasta. Ja rozumiem. Łatwiej zamiatać, jeździć i sprzątać. Łatwiej. Łatwiej lubić korniki. Łatwiej. Ale przychodzą deszcze, przychodzą ulewy, przychodzą. I płyną. Płyną strumieniami. Ekologicznie płyną. Po ładnych kostkach brukowych płyną. Po wyrżniętych puszczach płyną. A jak tak płyną, to się zastanawiam nad miłością ekologiczną. Gdzie są chłopięta i dziewczęta tak bardzo troszczące się o Ziemię? Może siedzą na sympozjach, gdy ekologiści rżną Górki Czechowskie? Może dyskutują w grupach nad grubością pokrywy lądolodu na Grenlandii, popijając źródlaną wodę z Nałęczowa? A może stoją na Patelni w Warszawie, zbierając podpisy w intencji tęczowej? Może.

Lato w mieście. Proszę się nie dziwić. Niedawno popadało mocno. A jak popadało, to popłynęło. Oczywiście nieekologicznie popadało i nieekologicznie popłynęło. Nie wtedy, kiedy trzeba, nie wtedy, kiedy można. Czasy są gorące. Lato w mieście.

Minęły wybory samorządowe, więc ludzie zapomnieli o tym, kto rządzi w miastach. Kochani ludzie, kochane miasta, kochana słaba pamięć. Niestety ja mam taką przypadłość, że pamiętam. I wiem. Zadłużone miasta na miliardy złotych, zadłużone miasteczka na miliony złotych, zadłużone wsie na tysiące złotych. Przypomnę, że niedawno gmina Ostrowice, miasteczko na Pomorzu Zachodnim, splajtowała. To znaczy pożyczyła więcej, niż mogła spłacić. A nie mogła już spłacić, więc splajtowała. To pierwsza taka gmina w Polsce. Mała i splajtowała. Ale nie ostania. Nie ostania.

Pamiętają Państwo 21 punktów ostatnio podpisanych przez różnych ludzików w Polsce? Prezydentów, burmistrzów, wójtów. Pamiętają Państwo? A czy wiecie, Szanowni Państwo, jak wielkie długi mają te miasta, miasteczka i wsie? Oj, duże, duże, bardzo duże. Tylko Niemcy mogą je spłacić. I dlatego będzie bitwa o miasta, będzie bitwa o długi, będzie bitwa o miasteczka. To nie będzie klasyczna bitwa, to nie będzie klasyczna wojna. Nikt tego wojną nie nazwie. No, może ja. To będzie troska o powietrze, o drzewa niewyrżnięte jeszcze, o małą architekturę, o wrażliwość społeczną. To będzie nowoczesna wojna. Niewowojenna wojna.

Paweł Janowski



Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Fatalne logo sieradzkiego SOR-u
Internauci zareagowali natychmiast umieszczając na jej końcu trupią czaszkę, trumnę lub prosektorium.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Będę rozmawiać z prezesem Kurskim
Jest cisza wyborcza, którą przerwać może tylko warkot żużlowych motorów. Stąd też polecam wywiad na temat speedwaya, jakiego udzieliłem dla branżowego „Tygodnika Żużlowego”. Rozmowę przeprowadził red. Miłosz Lippki.
avatar
i
Poland

iPoland: Aniołowie życia i aniołowie śmierci – polscy i niemieccy lekarze w czasie II wojny światowej
W tym roku minęło 80 lat od wybuchu II wojny światowej, tragedii która naznaczyła los niemal każdego Polaka. Polski personel medyczny został nią szczególnie dotknięty. Musiał on zmierzyć się nie tylko z bezmiarem ludzkiego cierpienia rannych i wyczerpanych z głodu czy chorób pacjentów, ale sam też będąc częścią polskiej elity, stał się celem eksterminacji przez niemieckiego i sowieckiego okupanta.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.