Sąd w Berlinie: żona i dzieci terrorysty z IS muszą wrócić do Niemiec

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Jak informuje BBC za niemieckimi mediami, sąd w Berlinie uznał, że obywatelska Niemiec, żona wojownika samozwańczego Państwa Islamskiego oraz jej trójka dzieci powinna wrócić do Niemiec. Sprowadzenie jej jest obowiązkiem niemieckiego rządu.
To pierwszy taki wyrok w Niemczech. I zaskakujący - bo dotychczas europejskie kraje, które zmagały się z podobnymi problemami, swoich obywateli, którzy w taki, czy inny sposób zbliżali się do ISIS byli traktowani z daleko posuniętą ostrożnością. Bywały również przypadki, kiedy rządy decydowały się uznać swoich obywateli za zagrażających publicznemu bezpieczeństwu. Również władze niemieckie były skłonne przyjmować dzieci islamistów - jednak bez matek, a to dlatego że ich możliwa radykalizacja stwarzała zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
Tym razem niemiecki sąd uznał, że dzieci kobiety ucierpiałyby, gdyby dalej musiały pozostawać w syryjskim obozie dla uchodźców w miejscowości Al.-Hol. To dzieci w wieku dwóch, siedmiu i ośmiu lat, które urodziły się na Bliskim Wschodzie zaś ich związek z Niemcami to wyłącznie urodzenie z matki pochodzącej z Dolnej Saksonii.
Decyzja sądu nastąpiła po pozwie, jaki władzom wytoczyła rodzina kobiety. I nie jest to pierwszy pozew w tej sprawie. W syryjskich obozach przebywa kilkadziesiąt niemieckich żon islamskich terrorystów. I ponad setka dzieci.
Po powrocie czeka ją śledztwo w sprawie ewentualnej współpracy z ISIS.
P. źródło: BBC, SZ
Tym razem niemiecki sąd uznał, że dzieci kobiety ucierpiałyby, gdyby dalej musiały pozostawać w syryjskim obozie dla uchodźców w miejscowości Al.-Hol. To dzieci w wieku dwóch, siedmiu i ośmiu lat, które urodziły się na Bliskim Wschodzie zaś ich związek z Niemcami to wyłącznie urodzenie z matki pochodzącej z Dolnej Saksonii.
Decyzja sądu nastąpiła po pozwie, jaki władzom wytoczyła rodzina kobiety. I nie jest to pierwszy pozew w tej sprawie. W syryjskich obozach przebywa kilkadziesiąt niemieckich żon islamskich terrorystów. I ponad setka dzieci.
Po powrocie czeka ją śledztwo w sprawie ewentualnej współpracy z ISIS.
P. źródło: BBC, SZ

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.07.2019 18:02
Komentarze
Tak niemieckie fundacje pilnują polskiej pamięci
20.04.2026 14:06
Niemieckie służby mataczą w sprawie podrzuconych imigrantów. Tego maila mieliśmy nie dostać
20.04.2026 13:11

Komentarzy: 0
Niemiecka Bundespolizei przekazała 18 kwietnia na granicy w Lubieszynie polskiej Straży Granicznej czteroosobową rodzinę imigrantów, kobietę i trójkę dzieci, które według Berlina miały nielegalnie wjechać do Niemiec z terytorium Polski. Sprawa nabrała rozgłosu po tym jak nagranie ujawnił Ruch Obrony Granic i ujawniła chaos w niemieckiej komunikacji oraz jawne sprzeczności w oficjalnych stanowiskach.
Czytaj więcej
Ważne informacje z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
20.04.2026 11:06
„Zero dokumentów”. Bąkiewicz publikuje nagranie z granicy
19.04.2026 17:44

Komentarzy: 1
Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, opublikował w mediach społecznościowych nagranie z przejścia granicznego w Lubieszynie na granicy polsko-niemieckiej. Jak twierdzi, pokazuje ono sytuację związaną z przekazywaniem migrantów przez niemieckie służby. W związku z tym zwrócił się do szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, domagając się wyjaśnień dotyczących podstaw prawnych całej sytuacji. – Panie Marcinie Kierwiński, mam do pana bardzo proste i konkretne pytanie: na jakiej dokładnie podstawie prawnej, proceduralnej doszło do tego przekazania? Natychmiast domagamy się wyjaśnień – oświadczył.
Czytaj więcej
Afera wyborcza w Niemczech. Wójt przyznał się do oszustwa
18.04.2026 15:23


