Szukaj
Konto

K. Durczok: "Czułem, że mogę prowadzić auto. Na trasie nic złego się nie działo"

01.08.2019 16:08
K. Durczok: "Czułem, że mogę prowadzić auto. Na trasie nic złego się nie działo"
Źródło: źródło: Screen You Tube
Komentarzy: 0
Kamil Durczok, dziennikarz i celebryta telewizyjny, po kilku dniach picia we Władysławowie, przed jazdą do domu wypił jeszcze dwa piwa i ruszył w drogę do Katowic, wraz z dwudziestoletnią Karoliną – którą zresztą ledwo znał. „Super Express” zdobył zeznania byłego szefa Faktów TVN.


Niewiele pamiętam. Wiem, że to koniec mojej kariery

- odpowiedział prokuratorowi na pytanie o jego lekkomyślny uczynek.

W poniedziałek 22 lipca pojechał do Władysławowa, do brata, a ze sobą zabrał dwudziestoletnią Karolinę, którą dopiero co poznał pod Krakowem.

Piliśmy alkohol. Głównie piwo i wino, ale było też whisky

- tak według informacji Super Expressu zeznał śledczym Durczok.


Czułem, że mogę prowadzić auto. Na trasie nic złego się nie działo. W mojej ocenie nie przekraczałem prędkości

- oznajmił śledczym.

Szukałem rozluźnienia w alkoholu. Całe moje życie legło w gruzach. Moja psychika jest w rozsypce
- tłumaczył się Durczok.

Prokuratura zamierza odwołać się do decyzji sądu, który zakazał tymczasowego aresztu Durczoka. Tymczasem Kamil może otrzymać konsekwencję w postaci kary dwunastu lat więzienia.

Źródło: se.pl
Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.08.2019 16:08