Jerzy Bukowski: Żołnierze Niezłomni byli ideowymi spadkobiercami Armii Krajowej
02.08.2019 10:23

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Pamiętajmy o wszystkich, którzy od 1939 roku aż po kres sowieckiego panowania nad Wisłą stawiali opór narzuconej nam siłą władzy i nie szczędzili ofiary krwi w walce z nią.
Ten, kto usiłuje przeciwstawić Żołnierzy Niezłomnych (oni sami nie lubią określania ich mianem Wyklętych) Armii Krajowej wykazuje się kompletną nieznajomością najnowszej historii Polski.
Nie ma żadnej sprzeczności w budowaniu naszej tożsamości narodowej w oparciu i o AK, i o ich ideowych następców, jakimi byli Żołnierze Niezłomni. Jedni i drudzy bezkompromisowo walczyli o wolną, całą oraz suwerenną Polskę na równi zasługując na cześć i szacunek. Powojenne podziemie niepodległościowe wyrosło przecież z etosu Armii Krajowej, a także innych bijących się z obu okupantami o niepodległość formacji militarnych, nawet jeżeli nie podlegały one konstytucyjnym władzom II RP na Uchodźstwie, jak np. Narodowe Siły Zbrojne.
Wciąż jeszcze aktywne w naszym życiu publicznym sieroty po PRL nadal jednak bezczelnie kłamią, że NSZ-owcy byli faszystami, a Żołnierze Niezłomni bandytami, wolność przyniosły zaś Polsce sowieckie czołgi. Ponieważ od wielu lat nie są już stanie zohydzić rodakom AK, to usiłują przeciwstawiać sobie jej kontynuatorów, którzy stanęli po przeciwnej niż ich ideowi poprzednicy stronie barykady wybierając wierność narodowym imponderabiliom, a nie służalczą lojalność wobec Moskwy.
Pamiętajmy o wszystkich, którzy od 1939 roku aż po kres sowieckiego panowania nad Wisłą stawiali opór narzuconej nam siłą władzy i nie szczędzili ofiary krwi w walce z nią.
Kult Żołnierzy Niezłomnych nie pozostaje w żadnej sprzeczności z oddawaniem hołdu Armii Krajowej. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej, śmiało można go nazwać homo sovieticusem.
Nie ma żadnej sprzeczności w budowaniu naszej tożsamości narodowej w oparciu i o AK, i o ich ideowych następców, jakimi byli Żołnierze Niezłomni. Jedni i drudzy bezkompromisowo walczyli o wolną, całą oraz suwerenną Polskę na równi zasługując na cześć i szacunek. Powojenne podziemie niepodległościowe wyrosło przecież z etosu Armii Krajowej, a także innych bijących się z obu okupantami o niepodległość formacji militarnych, nawet jeżeli nie podlegały one konstytucyjnym władzom II RP na Uchodźstwie, jak np. Narodowe Siły Zbrojne.
Wciąż jeszcze aktywne w naszym życiu publicznym sieroty po PRL nadal jednak bezczelnie kłamią, że NSZ-owcy byli faszystami, a Żołnierze Niezłomni bandytami, wolność przyniosły zaś Polsce sowieckie czołgi. Ponieważ od wielu lat nie są już stanie zohydzić rodakom AK, to usiłują przeciwstawiać sobie jej kontynuatorów, którzy stanęli po przeciwnej niż ich ideowi poprzednicy stronie barykady wybierając wierność narodowym imponderabiliom, a nie służalczą lojalność wobec Moskwy.
Pamiętajmy o wszystkich, którzy od 1939 roku aż po kres sowieckiego panowania nad Wisłą stawiali opór narzuconej nam siłą władzy i nie szczędzili ofiary krwi w walce z nią.
Kult Żołnierzy Niezłomnych nie pozostaje w żadnej sprzeczności z oddawaniem hołdu Armii Krajowej. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej, śmiało można go nazwać homo sovieticusem.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.08.2019 10:23
Tortury, bestialstwo, zapomnienie. Wyklętych skazywano na podwójną śmierć
01.03.2025 13:52

Komentarzy: 0
Często słyszymy zarzuty ze strony środowisk lewicowych (ale nie tylko) negujące sens walki Żołnierzy Wyklętych. Pojawiają się też skrajne głosy, jakoby żołnierze podziemia niepodległościowego zwalczali przeciwników „innej opcji politycznej” lub rozpętali „wojnę domową”. De facto zbrodnicze oddziały Gwardii/Armii Ludowej były ekspozyturą sowiecką instalowaną na terenie Polski przez mocodawców z Kremla. Nie był to więc spór o podłożu ideologicznym, lecz rozbieżność w kwestii priorytetowej. Niepodległościowa konspiracja dążyła do suwerenności, natomiast komuna realizowała politykę Stalina.
Czytaj więcej
1 marca. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych
01.03.2025 09:29
To on zamordował Łukasza "Pługa" Cieplińskiego. I nie tylko
01.03.2025 01:41

Komentarzy: 0
1 marca 1951 roku prezes IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość ppłk Łukasz Ciepliński i sześciu jego współpracowników – mjr Adam Lazarowicz, mjr Mieczysław Kawalec, kpt. Franciszek Błażej, kpt. Józef Rzepka, por. Karol Chmiel, por. Józef Batory ginęli w katowni przy ul. ul. Rakowieckiej 37 w Warszawie w kilkuminutowych odstępach. Sowieckim strzałem w tył głowy polskich bohaterów uśmiercał Aleksander Drej. Oto historia kata Mokotowa, który spoczywa na… stołecznych Powązkach Wojskowych.
Czytaj więcej
Jan Wróbel: Powrót etosu Polaka
28.02.2025 15:56

Komentarzy: 0
Poezja polska nie raz, nie dwa łączyła miłość do ojczyzny z goryczą. Co się dziwić w kraju, który przez tak długi czas a to znikał, a to się pojawiał. A jak się pojawiał, to hodował przekonanie, że to rzadko występujące w przyrodzie dobro – Polska – znalazło się w rękach agentów.
Czytaj więcej
Ukraiński historyk porównał w niemieckich mediach żołnierzy AK do banderowców
23.02.2025 15:34

Komentarzy: 0
Nie wszyscy w ukraińskim ruchu narodowym byli bohaterami. Niektórzy owszem, lecz inni byli przestępcami. To samo dotyczy Armii Krajowej. To wszystko rozumieją narody Ukrainy i Polski - powiedział w wywiadzie dla portalu Welt.de Anatolii Podolski, dyrektor Ukraińskiego Centrum Studiów nad Holokaustem w Kijowie, autor m.in. publikacji na temat historii Żydów i Holokaustu na Ukrainie.
Czytaj więcej
