Mija 11 lat od przemówienia w Tbilisi: "Dziś Gruzja, jutro Ukraina, a później może i czas na mój kraj"

Równo 11 lat temu Lech Kaczyński przemawiał w Tbilisi w trakcie piątego dnia wojny rosyjsko-gruzińskiej.
 Mija 11 lat od przemówienia w Tbilisi: "Dziś Gruzja, jutro Ukraina, a później może i czas na mój kraj"
/ zrzut z ekranu
Przemówienia Prezydenta RP wysłuchało blisko 200 tys. zgromadzonych na placu przed parlamentem Gruzinów. Tego dnia rosyjskie wojska zajęły miasteczka Karaleti i Gori i wciąż parły w kierunku stolicy.  Z prezydentem Kaczyńskim do Gruzji polecieli przywódcy Ukrainy, Litwy, Łotwy i Estonii.

- Świetnie wiemy, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę! – prorokował Lech Kaczyński.
Gruzini nie zapomnieli o Lechu Kaczyńskim, a w podziękowaniu za okazane wsparcie później jego imieniem nazwali liczne ulice, place. W Tbilisi znajduje się również popiersie polskiego prezydenta.

Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe