[Tylko u nas] Waldemar Biniecki: Musimy obronić naszą tożsamość
![[Tylko u nas] Waldemar Biniecki: Musimy obronić naszą tożsamość](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/33e7750c-32a6-49aa-a113-6244381790e1/35994.jpg?p=article_hero_mobile)
Polonia i Polacy za granicą organizują się. W nowym litewskim rządzie premiera Sauliusa Skvernelisa Polacy z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie pokierują kluczowymi ministerstwami. Ministrem spraw wewnętrznych została posłanka Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR) Rita Tamaszuniene z domu Sadowska, a ministrem transportu – poseł tej samej partii Jarosław Narkiewicz. W historii relacji Litwa – Polacy mieszkający na Litwie jest to największy sukces polityczny polskiej diaspory, bo w wyniku prowadzenia przez AWPL niezwykle skutecznej polityki udało się wprowadzić do litewskiego rządu dwoje Polaków i to do najważniejszych ministerstw.
Daniel Kawczyński jest jedynym urodzonym w Polsce posłem, który zasiada w Izbie Gmin w Wielkiej Brytanii. Polak został wybrany na kolejną kadencję brytyjskiego parlamentu. Startujący z ramienia Partii Konserwatywnej w Shrewsbury i Atcham, zdobył poparcie 24 628 osób. Nasz parlamentarzysta odpisał właśnie na list do 88 amerykańskich senatorów, w którym otwarcie mówi: że podczas wojny zginęły 3 miliony Żydów - polskich obywateli, oraz prawie dwa miliony Polaków niebędących Żydami, w tym członkowie jego rodziny. Parlamentarzysta z Wielkiej Brytanii pisze o wielkim poświęceniu Polaków podczas II WŚ; o tym, że 72 proc. Warszawy zostało zrównane z ziemią; o tym, że w Polskiej stolicy zniszczono 90 proc. ważnych historycznie i kulturalnie budynków…
Wszystkie te działania są wynikiem skutecznej polityki partii AWPL, tak jak to się stało na Litwie, bądź indywidualnego polityka, tak jak to się stało w Wielkiej Brytanii. Teraz czas na inne kraje. Istotą tych działań jest głębokie przekonanie, że dopóki my sami nie zrobimy czegoś dla siebie, nikt inny za nas tego nie zrobi. Świadomość narodowa Polaków budzi się i można być narodowcem, PiS-owcem, PO-wcem albo Bóg wie, kim jeszcze, ale trzeba mieć tę świadomość, że "Jestem Polakiem i mam polskie obowiązki". Doskonały przykład pracy organicznej dało nam wiele pokoleń. Od Dezyderego Chłapowskiego, Karola Marcinkowskiego, całej wielkiej rzeszy polskich księży, tworzących polskie parafie na całym świecie i organizujące Polaków tak, aby wszędzie na świecie przetrwała polskość od Panny Marii w Teksasie do Władywostoku. Czy dzisiaj praca organiczna ma jeszcze jakiś sens? Zdecydowanie tak, jednak muszą być przestrzegane transparentne warunki jej prowadzenia. Musi być jasny i nieagresywny program. Muszą być jasno określone priorytety tego programu oraz muszą być wyłonieni liderzy, którzy taki program będą realizować. Czy praca organiczna jest bardziej potrzebna Polonii i Polakom za granicą czy Polakom w Polsce? Po wyeliminowaniu nam elit przez Niemców i Sowietów praca organiczna jest naszym obowiązkiem i powinnością. W Polsce musimy skupić się na profesjonalnym budowaniu społeczeństwa obywatelskiego i silnej, suwerennej Polski z wolą do integrowania Polonii i Polaków za granicą w życie tego społeczeństwa. A za granicą musimy rozpocząć szereg działań mających na celu tworzenie warunków do wyłaniania i popierania polskich kandydatów w strukturach władzy danych krajów zamieszkania Polonii i Polaków za granicą. Jeśli chcemy przetrwać jako naród i obronić naszą tożsamość, nie ma innej drogi.
Waldemar Biniecki

Wszystkie te działania są wynikiem skutecznej polityki partii AWPL, tak jak to się stało na Litwie, bądź indywidualnego polityka, tak jak to się stało w Wielkiej Brytanii. Teraz czas na inne kraje. Istotą tych działań jest głębokie przekonanie, że dopóki my sami nie zrobimy czegoś dla siebie, nikt inny za nas tego nie zrobi. Świadomość narodowa Polaków budzi się i można być narodowcem, PiS-owcem, PO-wcem albo Bóg wie, kim jeszcze, ale trzeba mieć tę świadomość, że "Jestem Polakiem i mam polskie obowiązki". Doskonały przykład pracy organicznej dało nam wiele pokoleń. Od Dezyderego Chłapowskiego, Karola Marcinkowskiego, całej wielkiej rzeszy polskich księży, tworzących polskie parafie na całym świecie i organizujące Polaków tak, aby wszędzie na świecie przetrwała polskość od Panny Marii w Teksasie do Władywostoku. Czy dzisiaj praca organiczna ma jeszcze jakiś sens? Zdecydowanie tak, jednak muszą być przestrzegane transparentne warunki jej prowadzenia. Musi być jasny i nieagresywny program. Muszą być jasno określone priorytety tego programu oraz muszą być wyłonieni liderzy, którzy taki program będą realizować. Czy praca organiczna jest bardziej potrzebna Polonii i Polakom za granicą czy Polakom w Polsce? Po wyeliminowaniu nam elit przez Niemców i Sowietów praca organiczna jest naszym obowiązkiem i powinnością. W Polsce musimy skupić się na profesjonalnym budowaniu społeczeństwa obywatelskiego i silnej, suwerennej Polski z wolą do integrowania Polonii i Polaków za granicą w życie tego społeczeństwa. A za granicą musimy rozpocząć szereg działań mających na celu tworzenie warunków do wyłaniania i popierania polskich kandydatów w strukturach władzy danych krajów zamieszkania Polonii i Polaków za granicą. Jeśli chcemy przetrwać jako naród i obronić naszą tożsamość, nie ma innej drogi.
Waldemar Biniecki


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 21.08.2019 00:42
Komentarze
Jak lewicowa wrażliwość i prawicowy konserwatyzm spotkały się w jednej redakcji
03.04.2026 15:11

Komentarzy: 0
Uwaga, uwaga! 3 kwietnia „Tygodnik Solidarność” kończy 45 lat. Z tej okazji przygotowaliśmy dla naszych czytelników, sympatyków i hejterów kilka prezentów okolicznościowych. Dziś pierwszy z nich. I to od razu odsyłający do drugiego. To tekst naszego autora Krzysztofa Karnkowskiego o duszy „TS”. To tylko jeden z wielu świetnych tekstów z najnowszego numeru Wydania Specjalnego „Tygodnika Solidarność”, który jest już w sprzedaży! Niniejszym więc do niego serdecznie zachęcamy. I czytelników, i sympatyków, i hejterów...
Czytaj więcej
"Zawsze niepokorny, zawsze szedł swoją drogą". Opowiedzieliśmy o przeszłości i przyszłości "Tygodnika Solidarność"
03.04.2026 15:09

Komentarzy: 0
W redakcji "Tygodnika Solidarność" w Warszawie odbyła się konferencja prasowa poświęcona 45. rocznicy wydania pierwszego numeru tego pisma. - "Tygodnik Solidarność" swoim wartościom i zasadom pozostaje niezmiennie od 45 lat wierny – za co nieraz przychodziło mu płacić wysoką cenę. Nie tylko w pierwszym okresie swego istnienia, ale także po 1989 roku nigdy nie był ulubieńcem mainstreamu. Zawsze był niepokorny i zawsze szedł swoją drogą - mówił Michał Ossowski, prezes Fundacji Promocji Solidarności.
Czytaj więcej
To był jeden z najlepszych okresów w moim życiu. Rozmowa z Józefem Orłem
03.04.2026 14:27

Komentarzy: 0
– W latach 90. redakcja „Tygodnika Solidarność” była bardzo duża i zżyta ze sobą. Dział reportażu, według mnie, był wtedy najlepszy w Polsce, lepszy niż w „Tygodniku Powszechnym”, „Gazecie
Wyborczej” i „Polityce”. Obok pracy redakcyjnej kwitło życie towarzyskie, spotykaliśmy się w lokalu blisko redakcji – mówi Józef Orzeł w rozmowie z Jakubem Pacanem.
Czytaj więcej
45 lat temu ukazał się pierwszy numer „Tygodnika Solidarność”
03.04.2026 07:28
Wielkanoc, wiara i wspólnota. Nowy numer „Tygodnika Solidarność” już dostępny
30.03.2026 19:00

Komentarzy: 0
Czym jest dziś Wielkanoc – tylko tradycją czy wciąż żywym fundamentem kultury i tożsamości? W najnowszym, 13. numerze „Tygodnika Solidarność” redakcja zaprasza czytelników do refleksji nad sensem świąt Zmartwychwstania w świecie pełnym niepewności i ideowych napięć. Polecamy to wyjątkowe wydanie, łączące duchowość, historię i aktualne sprawy społeczne.
Czytaj więcej
