Zieloni uważają, że sprawy ścieków w Wiśle "nie należy wyolbrzymiać"

Radosław Gawlik z partii Zieloni, wiceminister środowiska w rządzie Jerzego Buzka, mówił w Radiu TOK FM, że sprawy nie można bagatelizować, ale nie należy też wyolbrzymiać tego, co wydarzyło się w Warszawie.
 Zieloni uważają, że sprawy ścieków w Wiśle "nie należy wyolbrzymiać"
/ źródło: Screen You Tube

Do Wisły wpada 3 metry sześcienne ścieków na sekundę. W tej chwili przepływ wody w rzece to 200-240 metrów sześciennych na sekundę. Czyli ścieki to coś około 1 procenta. Jego zdaniem ścieki powinny rozcieńczyć się w wodzie już po kilkunastu kilometrach. - Więc zagrożenie się minimalizuje. Co więcej, Wisła to ciągle rzeka naturalna, dlatego lepiej sobie z tym radzi niż na przykład wybetonowany kanał. Zdolności cieku wodnego do samooczyszczania są wówczas dużo gorsze

– mówił gość TOK FM Radosław Gawlik.

- Ta władza wyolbrzymia nasze strachy. Straszy nas, żeby dawać nam fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Aczkolwiek lokalnie zrzut nieoczyszczonych ścieków może powodować zagrożenie dla ekosystemu. Dobrze, że poszły alerty z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i sanepidu, ale nie jest to żadna gigantyczna katastrofa

– dodał Gawlik.

Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe