loading
Proszę czekać...
[Tylko u nas]Brzeski: Foreign Policy przerażone perspektywą wzięcia przez Trumpa przykładu z Kaczyńskiego
Opublikowano dnia 11.09.2019 20:30
zpicą globalistycznej elity intelektualnej jest amerykański dwumiesięcznik Foreign Policy oraz jego portal foreignpolicy.com. Elegancko wydawany, w środowiskach progresistów uważany jest za wyrocznię w ocenach bieżących wydarzeń politycznych i aktualnych trendów w stosunkach międzynarodowych. Nagrody zbiera garściami. Tworzy i publikuje ranking 100 „najwybitniejszych intelektualistów świata”. Nie zabrakło wśród nich polskich potęg intelektualnych takich jak Barbara Nowacka, Donald Tusk, Radosław Sikorski i na dokładkę Anne Applebaum. Redakcja dumnie deklaruje, że w ostatnich wyborach prezydenckich popierała kandydatkę Partii Demokratycznej Hillary Clinton i z odrazą obwieszcza, że Donald Trump i jego administracja to największe zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych.

screen YouTube
Elitarny magazyn zniżył się ostatnio do zdiagnozowania sytuacji w Polsce. Autor analizy, Mitchell Orenstein, profesor i kierownik katedry badań nad Rosją i Europą Wschodnią stanowego Uniwersytetu Pensylwania z niedowierzaniem doszedł do wniosku, że rząd Zjednoczonej Prawicy „znalazł tajny klucz jak przekuć nacjonalistyczny populizm w sukces gospodarczy i wyborczy.”  Tylko tak można bowiem wytłumaczyć sytuację, że „ksenofobiczna, nacjonalistyczna partia konserwatywna może ponownie wygrać w wyborach pomimo prowadzenia drakońskiej polityki rozwścieczającej społeczeństwo”. Profesor Orenstein wylicza, że od chwili przejęcia władzy Prawo i Sprawiedliwość: „prowadziło ostrą walkę z liberalnymi mediami, zamieniło publiczną telewizję w rządową tubę propagandową”, ograniczyło prawa kobiet i zagroziło wprowadzeniem „zakazu aborcji bez wyjątków”. Mało tego, rozpoczęło reformę sądownictwa i „wyrwało zęby Trybunałowi Konstytucyjnemu”. Na domiar zlekceważyło politykę imigracyjną Unii Europejskiej i „nie wpuszcza muzułmańskich uchodźców” a ostatnio „ogłosiło pewne miasta i regiony strefami wolnymi od LGBT”. Słowem mrożąca krew w żyłach zgroza i co? I nic. W przedwyborczych sondażach PiS ma nadal potężną przewagę.

Jak to się dzieje, że „miliony kobiet” popierają aborcję bez ograniczeń, „tysiące wyszły na ulice z czarnymi parasolami” i nic? Jak to jest, że 90 procent Polaków opowiada się za Unią Europejską, ale rząd PiS lekceważy formalne wezwania władz UE do przywrócenia naruszonych zasad praworządności? I co? I nic. Proklamowanie wzdłuż i wszerz Polski stref wolnych od LGBT wywołało głośne sprzeciwy i uliczne marsze pod tęczowymi flagami. I co? I nic, bowiem Prawo i Sprawiedliwość potrafiło „połączyć niepopularny program konserwatywny z bardzo popularnym socjaldemokratycznym programem opiekuńczym, który poprawił byt rodzin ubogich i przeciętnych”, a to pozwoliło partii „wyjść poza tradycyjnie konserwatywną bazę poparcia”. 

Znawca z uniwersytetu stanu Pensylwania wylicza 500 plus, 300 plus oraz inne programy społeczne Zjednoczonej Prawicy i dochodzi do wniosku, że olbrzymia większość Polaków nie wyrosła jeszcze z „socjalistycznej tradycji” czasów komunistycznych, kiedy władze prowadziły rozdawnictwo. Obecnie widząc rząd, który „znów daje ludziom” popiera go nie bacząc na jego wsteczną linię polityczną.

Do wzrostu społecznego poparcia dla PiS przyczyniły się również błędy opozycji. „Liberałowie z Platformy Obywatelskiej nienawidzą Rodziny 500+” oceniając ją jako „nawrót do socjalistycznej polityki z przeszłości”. Ostrzegali, że państwo zbankrutuje, gospodarka upadnie, wykształcone kobiety odejdą z rynku pracy by rodzić dzieci. I co? I nic. Program 500+ nie tylko „drastycznie ograniczył dziecięcą biedę”, ale również zainicjował popyt wewnętrzny i dał impuls gospodarce. Eksport rośnie, deficyt maleje, rząd zapowiada zrównoważony budżet. Kobiety pracują. Ludzie uważają, że ich rodziny mają się lepiej dzięki polityce PiS. Gotowi są wybaczyć konserwatystom drakońskie reformy widząc „korzyści państwa opiekuńczego” – uważa guru Foreign Policy.  Co więcej, przykład Polski niebezpiecznie świadczy, że konserwatywni populiści potrafią ponownie wygrywać wybory jeśli prowadzą politykę „z korzyścią dla przeciętnych ludzi”. Ich polscy liderzy robią to lepiej niż prezydent Trump, który podjął mniej drastyczne kroki niż Zjednoczona Prawica, a jednak jego polityczne perspektywy reelekcji wyglądają mgliście. Obecna administracja ma więc czego się w Polsce nauczyć. Dotarło to już do wielu prezydenckich „sługusów”. Uważają, że będzie można przenieść do USA polski model, jeśli tylko „Trump zdoła wydrzeć kontrolę z rąk liberalnych mediów”, co da mu popularność podobną do przywódców PiS. I oby tak się nie stało – konkluduje profesor Mitchell Orenstein intelektualnie popluwając za siebie od uroku.

Rafał Brzeski
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Dr Błażej
Kmieciak

Dr Błażej Kmieciak: Szaleństwo (nie)polityczne
Dzisiaj obchodzony jest Dzień Solidarności z Osobami Chorymi na Schizofrenię. Solidarność z osobami „które widzą i słyszą więcej”. Trudno mi o niej nie pisać w środowisku „Tygodnika Solidarność”.
avatar
Jerzy
Bukowski

Polityczni analfabeci są wśród nas
W polityce liczą się nie wiara, ale czyny, nie frazesy, ale konkrety, nie sugestywna retoryka, ale praktyczne działania.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Nowa Komisja w Brukseli
Nowa przewodnicząca Komisji Europejskiej przedstawiła proponowany skład unijnej egzekutywy, która ma składać się z przedstawicieli 27 krajów, choć Wielka Brytania nie tylko wciąż jest w Unii, a nawet po poniedziałkowym oświadczeniu Jej Królewskiej Mości Elżbiety II jeszcze pewnie dłuższy czas pozostanie, skoro królowa nie zgadza się na wyjście wielkiej Brytanii z UE bez umowy.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.