loading
Proszę czekać...
Paweł Janowski: Potrzebny niewolnik. Od zaraz
Opublikowano dnia 18.09.2019 18:50
Nowoczesna agencja pracy i bajeru, agencja bardzo obywatelska i jeszcze bardziej troskliwa niż panie w przedszkolu, poszukuje świeżych niewolników. Najlepiej w wielopakach z dostawą na pola szparagów.

pixabay.com/MichaelGaida
Pracownik-niewolnik powinien być dobrze schylającym się, najlepiej w pas, a w obecności szefa powinien padać na twarz i przeżywać uniesienie. Oczy spuszczone, dłonie złożone, myśli sprasowane i zawsze gotowe do podjęcia nowych wyzwań. Ponadto powinien być dyspozycyjny 24 godziny na dobę, żywić się chlebem i wodą, zrezygnować z życia rodzinnego i każdego innego. Ma się cieszyć, że żyje, ma pracę, buduje dobrobyt Zachodu od wschodu do zachodu słońca. Nie myśleć, nie liczyć, nie planować i w ogóle nie. Za pensję dziękować i w rączki całować. Nie dąsać się i nie wątpić w uczciwość pracodawcy. Ma go kochać do śmierci, ma zrezygnować z emerytury, żeby zarobić na extra trumnę. Bo pracownik ma być odpowiedzialny i zadowolony. Aż do śmierci. A nawet dłużej.

Skąd takie zainteresowanie tanią siłą roboczą? Skąd takie wzmożenie troski o biednych „biznesmenów”, którzy zaraz splajtują?
Rząd właśnie zaproponował, aby minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosło od 1 stycznia 2020 r. z 2250 do 2450 zł (wzrost o 8,9 proc.; to stanowi 46,9 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej). Co za tym idzie, miałaby zostać podniesiona minimalna stawka godzinowa do z 14,70 do 16 zł w 2020 r. Liderzy PiS-u jednym głosem mówią, że „obecna sytuacja ekonomiczna Polski pozwala na zrównoważone podnoszenie płacy minimalnej, współmierne do dynamiki wzrostu gospodarczego i wzrostu produktywności pracy oraz spadku bezrobocia”. Jarosław Kaczyński na konwencji w Lublinie wyraźnie zadeklarował, że „na koniec 2020 r., czyli za kilkanaście miesięcy, minimalna pensja będzie wynosiła 3000 zł. Na koniec 2023 r. minimalna pensja będzie wynosiła 4000 zł”.

I zaczął się koniec świata. Prorocy obywatelscy, niezależni od niemieckich pieniędzy ekonomiści, publicyści i fataliści ruszyli do boju. Grzegorz Schetyna w Legnicy powiedział: „To jest niemożliwe, nierealne i absurdalne”. Trzeba przyznać, że choć raz powiedział szczerze, co myśli. Towarzysz Dariusz Rosati z troską dołożył: „Propozycja kompletnie oderwana od realiów ekonomicznych”. Jak przystało na wyznawcę walki klas i szczęścia robotników, powiedział, co wiedział. W końcu studiował marksizm-leninizm wiele lat, to wie, co mówi. Towarzysz Balcerowicz, męczennik w walce o wydrenowanie Polski do szpiku kości, ekonomista najwybitniejszy w dziejach, też bardzo ubolewa. On pamięta, jak to było pięknie i szczęśliwie w czasach rządów jego partii matki – komunistycznej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Każdy wzorowy towarzysz mógł dostać talon na samochód, bardziej wzorowy dostawał mieszkanie z przydziału, a najbardziej wzorowy otrzymywał paszport i zgodę na donoszenie na Polaków z zagranicy. To były piękne czasy rozwoju, mądrości i socjalistycznej sprawiedliwości. A że biedni mają zarabiać godnie, to Balcerowicz idzie na barykady. To fajnie. Bardzo fajnie. Poproszę więcej towarzyszy analfabetów ekonomicznych z platformy i okolic, więcej miłośników miłości klasowej. Proszę więcej.

Oni mówią przy tym, że niczego nikomu nie zabiorą. 500+, wyprawka 300+, 13. emerytura oczywiście będą bezpieczne. Oczywiście, bo jakby coś, to zabierze „niewidzialna ręka rynku”, będzie dekoniunktura i trzeba będzie ratować budżet. I wiele innych bajek z mchu, platformy i paproci. I wtedy w trosce o kasę dla sponsorów będzie się golić najbiedniejszych, jak przez 8 lat rządów nierządu.
Dlatego obywatelskie agencje zatrudnienia już ustawiają się w szeregu, już wysyłają listy intencyjne i szacują skalę potrzeb na polach szparagów, tulipanów i w winnicach. Niewolnik nowoczesny, XXI-wieczny, obywatelski niewolnik, pilnie jest poszukiwany. Jeżeli ktoś jest chętny, to proszę wysyłać podania o pracę do biur Nowoczesnej Platformy.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Patriotyczny i wesoły piknik z graffiti w tle
To się nazywa łączyć przyjemne z pożytecznym, w dodatku w patriotycznej atmosferze, ale bez narodowej tromtadracji i napuszonej frazeologii.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Odlot brytyjskiej sójki?
W dniu, w którym czytają Państwo te słowa, House of Commons – Izba Gmin czyli niższa izba parlamentu w Londynie zaakceptuje porozumienie między rządem Jej Królewskiej Mości a Komisja Europejska sprawie Brexitu - lub nie zaakceptuje.
avatar
Przemysław
Jarasz

Jarasz: ​​​​​​​34 dźgnięcia i tylko 15 lat więzienia, choć prokuratura żądała surowej kary dla zabójcy
Na 15 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Gliwicach 44-letniego dziś mężczyznę – sprawcę okrutnej i głośnej zbrodni sprzed półtora roku w Zabrzu. W obecności zaledwie rocznej córeczki, okrutnie uśmiercił on swą 33-letnią partnerkę w ich mieszkaniu przy ul. Czarnieckiego. Dramat rozegrał się dokładnie w Dniu Kobiet 2018 roku. Jak potwierdzono w toku śledztwa i procesu sądowego, zabrzanin zadał swej ukochanej, a zarazem matce swego dziecka ponad 30 ciosów śrubokrętem krzyżakowym w głowę i jej okolice, a także w inne części ciała, ale głównym powodem zgonu okazało się uduszenie i złamanie kości grdykowej. Sprawca został szybko zatrzymany przez policję na miejscu tragedii. Tymczasem już wówczas lokalny Głos Zabrza i Rudy Śl. ustalił, że zamordowana kobieta miesiąc przed tragedią ratowała się ucieczką przed agresywnym partnerem do domu samotnej matki w Zabrzu - Rokitnicy. Dziś wiadomo, iż mordercę do zabójstwa jak w amoku doprowadziła zapowiedź ofiary, iż pozbawi go prawa do opieki nad malutką córeczką.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.