loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Cezary Krysztopa: Dlaczego Syn nie ogląda ze mną meczów?
Opublikowano dnia 19.09.2019 19:50
Nie cierpiałem oglądać meczów z Tatą. Był nauczycielem WF-u i trenerem siatkówki, więc uważał, że wszystko wie najlepiej. Ile on się zawsze przy meczu nagadał. Na bieżąco ustawiał drużynę na ekranie, wydawał dyspozycje i motywował opętanym wrzaskiem. Żeby móc obejrzeć mecz na spokojnie, no powiedzmy trochę spokojniej, musiałem czasem pójść do kumpli.

www.pexels.com/ Micheal Chea
Mundialem w Hiszpanii cieszyliśmy się razem, to akurat był ten mundial, który sprawił wszystkim wiele radości, mecz po meczu, aż do trzeciego miejsca. Miałem wtedy osiem lat, ale później jeszcze latami potrafiłem wymienić wszystkie kolejne mecze i z grubsza opowiedzieć ich przebieg. Miałem też album z naklejkami naszych bohaterów.
 
Podczas o wiele mniej udanego kolejnego mundialu w Meksyku musieliśmy już zabierać Tacie telewizor, kiedy go złapał i niósł na balkon, żeby wyrzucić z drugiego piętra. Może to i brzmi dziwnie, ale gdybyśmy tego nie zrobili, znając Tatę, z całą pewnością nasz czarno-biały gruchot wylądowałby pośród grządek marchewki w ogródkach pod balkonami bloku z wielkiej płyty.
 
Potem różnie z tym moim kapciowym kibicowaniem polskiej reprezentacji bywało. Były wzloty, zachwyty Juskowiakiem, olimpiady, podczas których polska reprezentacja niespodziewanie zaczynała wygrywać, ale przeważnie ciemna noc upadku polskiej piłki nożnej, którą przeżywałem razem z milionami polskich kibiców, którzy w wyjątkowy chyba na światową skalę sposób łączyli miłość do piłki nożnej z głębokim przekonaniem, że jesteśmy w tej dyscyplinie skazani na najbardziej upokarzające porażki.
 
A potem trafił się Jerzy Engel, który jakby na nowo tchnął nadzieję, że coś się jednak da, co niestety skończyło się jak zawsze, potem nasza zagraniczna nadzieja Leo Beenhakker, który ostatecznie również poddał się fatum, Fornalik, gdzieś jak meteory przelecieli Boniek, Majewski, ale też pokazał charakter Smuda i w końcu znowu dał poczucie imperialnej siły Adam Nawałka, co nawiasem mówiąc, również skończyło się jak zawsze.
 
Raz śledziłem wszystko od deski do deski z wypiekami na twarzy, kiedy indziej znowu, ogryzając paznokcie, upierałem się, że nie poświęcę czasu na kolejne obrażanie murawy, która zwykle oglądała piłkarzy z dobrych lub najlepszych klubów, ale czasem z jakichś tajemniczych powodów grających razem na poziomie trampkarzy ligi okręgowej.
 
Niestety dwa ostatnie mecze reprezentacji pod wodzą Jerzego Brzęczka: przegrany ze Słowacją i zremisowany z Austrią, przypomniały mi najciemniejsze lata upadku polskiej reprezentacyjnej piłki nożnej. Brak myśli przewodniej, lęk, chaos. Byłem wściekły. Ciężko mi się te mecze oglądało. W dodatku Starszy Syn nie chciał ich ze mną oglądać. Zapytałem go, dlaczego?
 
– Dlatego, że drzesz się podczas meczu, ciągle się wymądrzasz, tego się nie da wytrzymać. Wolę iść na podwórko – odpowiedział.
 
Aha.
.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Oto zdrajca
Robert Biedroń oklaskujący na stojąco przyjęcie przez Parlament Europejski rezolucji w sprawie praworządności w Polsce i na Węgrzech
avatar
Ryszard
Czarnecki

Bez debaty o Francji, gdzie policja bije sędziów - ale z debatą o Polsce
Wczoraj byłem gościem prestiżowych „Sygnałów Dnia” w Polskim Radiu Program 1. Oto zapis tego wywiadu, w całości poświęconego sprawom międzynarodowym. Rozmowę przeprowadził red. Krzysztof Świątek.
avatar
poseł Janusz
Szewczak

J.Szewczak: Nie o prawo i praworządność tu chodzi. Gra idzie o znacznie poważniejsze i groźniejsze sprawy
Skoro Bruksela i KE, sama łamiąc bezceremonialnie unijne traktaty i kompletnie nie licząc się z faktami, żąda zablokowania w Polsce prawa, którego jeszcze nawet nie ma i nie wiadomo jakie ono ostatecznie będzie, to nie o prawo i praworządność tu chodzi.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.