Rabin Boteach: "Co naprawdę wydarzyło się na spotkaniu z Prezydentem Polski?"

Rabin Shmuley Boteach w artykule zatytułowanym "Co naprawdę wydarzyło się na spotkaniu z Prezydentem Polski Dudą?" opisuje na łamach "Jerusalem Post" nie tylko przebieg rozmów między Prezydentem RP a amerykańskimi Żydami, ale dodaje także swoje opinie m.in. wyjazdu do Europy szlakiem wydarzeń II wojny światowej. Pisze: "Szczególnie uderzające było to, jak wiele wysiłku Polacy podjęli, aby zachować miejsca zbrodni i upamiętnić ofiary, zwłaszcza Żydów. Rządowi polskiemu należy się zobowiązanie za jego rzadko spotykane zaangażowanie". Rabin odwołuje się także do tego, że wbrew innym członkom UE, Polska stawała już w obronie interesów Izraela np. organizując konferencję dotyczącą zagrożenia na Bliskim Wschodzie. Uznany za jednego z najbardziej wpływowych rabinów w Stanach Zjednoczonych Boteach nie stroni jednak także od opinii o polskim antysemityzmie, uważa że jest on w Polsce faktem, podobnie jak w całej Europie.
 Rabin Boteach: "Co naprawdę wydarzyło się na spotkaniu z Prezydentem Polski?"
/ YT, print screen/THNKR

Przez ostatnie kilka lat, podczas tygodnia Zgromadzenia Ogólnego ONZ, polski prezydent zapraszał przywódców żydowskich do dialogu. Jego gest dialogu zasługuje na coś lepszego niż ten niepełny raport. Byłem na spotkaniu, które było polubowne i pełne szacunku

- pisze Boteach.

Pierwsza część spotkania dotyczyła spraw polityki międzynarodowej i zapowiadanych sankcji UE wobec produktów izraelskich.

Rabin wspomina, że potem temat zszedł na wypowiedź ministra Katza sprzed kilku miesięcy, w której stwierdził on, że "Polacy wypijają antysemityzm z mlekiem matki".
 

Polski premier Mateusz Morawiecki był bardzo zdenerwowany i odwołał plany uczestnictwa w spotkaniu przywódców państw środkowoeuropejskich w Izraelu.

Prezydent powiedział naszej grupie, że Polacy byli niesamowicie obrażeni uwagą Katza. Powiedział, że wielu Polaków powiedziało mu, że nie powinien odwiedzać Izraela, dopóki Katz nie przeprosi. Duda wydawał się rozczarowany nie tylko tym, że Katz nie przeprosił, ale także, że zbyt mało ludzi wypowiedziało się przeciwko jego uwagom

- relacjonował.

Rabin uznał wypowiedź za niewłaściwą i podkreślił, że prezydent Duda ma rację oczekując przeprosin.

Po jakimś czasie głos zabrać miał Edward Mosberg.
 

Mosberg jest znanym ocalałym z Holokaustu i kimś, kto zasługuje szacunek jako wymowny świadek zdziesiątkowania naszego ludu. (...) Urodził się w Polsce i jest blisko polskiego rządu. (...) Zaczął mówić i wspomniał, że komentarze Katza wykreowały antysemityzm w Polsce

- napisał.

 

Mosberg to wyjątkowy człowiek, który przeżył Zagładę. Był świadkiem okropności, które ledwie rozumiem. Ale nie mogłem już słuchać, że ktoś mówi, że antysemityzm jest spowodowany przez Żydów, i krzyknąłem przez pokój: „Eddie, jesteś bohaterem narodu żydowskiego. Ale się mylisz. My, Żydzi, nie jesteśmy odpowiedzialni za antysemityzm. Antysemici są odpowiedzialni za antysemityzm”

- dodał, że był to moment, w którym "spotkanie zaczęło się rozpadać" a prezydent rychło musiał iść.

 

Polska zmieniła się dramatycznie. Życie żydowskie zaczyna rosnąć pod przewodnictwem natchnionych wizjonerów, takich jak naczelny rabin Michael Schudrich, i zaangażowanych proizraelskich aktywistów, takich jak Jonny Daniels. Kraj wciąż ma problem z antysemityzmem (podobnie jak cała Europa) i ma długą drogę do uznania polskich współpracowników w Holokauście. Zasługują jednak na wielkie uznanie za zachowanie pamięci milionów żydowskich męczenników w obozach, jako kraju, w którym Żydzi żyją bezpiecznie i coraz liczniej, oraz jako silny sojusznik Izraela

- uważa.


adg

źródło: jpost.com

#REKLAMA_POZIOMA#

Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe