Ks. Janusz Chyła: Świat, którego nie widać

Istnieje nie tylko to, co widzą nasze oczy. Wierzymy, że Bóg oprócz stworzenia „rzeczy widzialnych”, stworzył również świat niewidzialny. Na jego określenie używamy terminu niebo.
 Ks. Janusz Chyła: Świat, którego nie widać
Pixabay / @sspiehs3
Gdy pytamy o to, gdzie jest niebo, to spontanicznie nasuwa się odpowiedź, że w górze. Ale to, co popularnie nazywamy niebem, nie jest nim w sensie teologicznym. Nieba, o którym tu mowa, nie znajdziemy na żadnej mapie. Nie można go bowiem zlokalizować przestrzennie. Fakt ten jest sporym wyzwaniem dla naszego rozumu, ponieważ, wszystko z czym mamy do czynienia, nawet jeśli nie jest materialne, to z materią się wiąże. A duchowy świat nie podlega jej prawom.

Bóg stworzył wiele istot, które „wypełniają” niewidzialny świat. Są to aniołowie. Tradycja Kościoła mówi o niezliczonej ich liczbie, usystematyzowanej hierarchicznie. Wśród chórów anielskich wymieniamy między innymi aniołów, archaniołów, cherubinów i serafinów. Wszystkie te istoty są bytami osobowymi, a zatem mają wolną wolę, rozum i wzajemne odniesienia, których najgłębszym wyrazem jest miłość. Ze swej natury aniołowie są doskonalsi od ludzi. Nie posiadają jednak ciała. Istnieje pewna humorystyczna odpowiedź na pytanie zawierające ludzkie wyobrażenie o przemieszczaniu się aniołów: Dlaczego one fruwają? Ponieważ nie przywiązują do siebie wagi. Warto od nich uczyć się takiej postawy.

Do świata niewidzialnego, oprócz aniołów, należą wszyscy, którzy zakończyli ziemskie życie. A zatem święci, z Maryją jako Królową aniołów na czele. Należą także wszystkie dusze opuszczające w chwili śmierci ludzkie ciała. Oczekują one na powszechne zmartwychwstanie ciał przy końcu czasów, gdy nastanie nowe niebo i nowa ziemia.

Między światem widzialnym a niewidzialnym istnieje więź. Poprzez modlitwę możemy pozostawać w duchowym kontakcie z aniołami, świętymi i tymi, którzy nas w pielgrzymce do nieba poprzedzili.
 

Ankieta
Nowy szef CDU to dla Polski...

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Nowy szef CDU to dla Polski...
Tygodnik

Opinie

Popkultura