Ambasada Turcji w Warszawie: Prowadzimy operację wojskową w celu ochrony naszej granicy

- Turcja, podobnie jak Europa, nie może pozwolić sobie na kolejny masowy napływ uchodźców - czytamy we wpisie tureckiej ambasady w Warszawie.
/ Pixabay / @Engin_Akyurt
- Operacja Źródło Pokoju jest prowadzona według jasno wytyczonych, klarownych i konkretnych celów - czytamy we wpisie opublikowanym na Facebooku przez Ambasadę Turcji w Warszawie. Podkreślono także, że Turcja „ w odpowiednim czasie poinformowała o niej wszystkich swoich sojuszników i partnerów, w tym NATO”.
 

Turcja nie „dokonuje inwazji” na terytorium północnej Syrii, ani nie „atakuje” Kurdów. Prowadzimy operację wojskową w celu ochrony naszej granicy przed PYD/YPG, organizacją, która nawet przez przedstawicieli administracji USA jest uznawana za powiązaną z PKK, a więc organizację terrorystyczną


- brzmi komunikat tureckiej placówki dyplomatycznej.

Ambasada przypomina, że Turcja w ciągu ostatnich dwóch lat była „narażona na ponad sto wrogich aktów ze strony PYD/YPG, szczególnie z terenów położonych na wschód od Eufratu”. Dodają także, że od wielu lat Turcja daje schronienie 300 tysiącom syryjskich Kurdów, a na potrzeby uchodźców wydano około 40 mld dolarów. - Pomoc ofiarowana przez Unię Europejską i społeczność międzynarodową stanowi tylko jedną dziesiątą tej sumy - czytamy we wpisie.
 

Ci, którzy nie są w stanie zaproponować żadnej wiarygodnej alternatywy zabezpieczenia granic Turcji, położenia kresu niestabilności regionu, wyeliminowania zagrożeń terrorystycznych oraz napływu uchodźców nie mają prawa krytykować Turcji. Turcja, podobnie jak Europa, nie może pozwolić sobie na kolejny masowy napływ uchodźców


- czytamy.

Przypomnijmy, że w środę Turcja rozpoczęła operację militarną w północno-wschodniej Syrii. Działania tureckiej armii wymierzone są w kurdyjskie siły YPG (Ludowe Jednostki Samoobrony).

Turecka ofensywa rozpoczęła się po niespodziewanej decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa wycofania żołnierzy amerykańskich z północnej Syrii, która spotkała się z szeroką krytyką.

Turcja od wieków uważa Kurdów za problem. Niemal 90-milionowy naród, którego ojczyzna Kurdystan jest podzielony pomiędzy Turcję, Iran, Irak i Syrię.


Źródło: Facebook
kpa

 

POLECANE
Pięciu Polaków w konkursie Pucharu Świata w Willingen z ostatniej chwili
Pięciu Polaków w konkursie Pucharu Świata w Willingen

Pięciu Polaków awansowało do niedzielnego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich w Willingen.

Żałoba w świecie sportów walki. Nie żyje legenda Wiadomości
Żałoba w świecie sportów walki. Nie żyje legenda

Świat sportów walki stracił jedną ze swoich najbardziej rozpoznawalnych postaci. W wieku 56 lat zmarł Henry „Sentoryu” Miller - były zawodnik sumo i uczestnik gal Pride FC, uznawany za jednego z najbardziej utytułowanych cudzoziemców w historii japońskiego sumo. Informację o jego śmierci przekazali eksperci i media sportowe. Miller odszedł 29 stycznia po długiej i wyniszczającej walce z chorobą nowotworową.

Arktyczny mróz uderza w Polskę. Tu dzieci nie wrócą do szkół po feriach z ostatniej chwili
Arktyczny mróz uderza w Polskę. Tu dzieci nie wrócą do szkół po feriach

Temperatury sięgające nawet minus 29 stopni Celsjusza skłoniły samorządy do nadzwyczajnych decyzji. Po zakończeniu ferii zimowych część szkół na nie wznowi zajęć w poniedziałek i wtorek.

Zabójstwo 14-latki w Kępnie. Podejrzany przyznał się do winy Wiadomości
Zabójstwo 14-latki w Kępnie. Podejrzany przyznał się do winy

Sąd Rejonowy w Kępnie zastosował w niedzielę trzymiesięczny areszt wobec 24-latka, któremu zarzucono zabójstwo 14-letniej dziewczynki. Mężczyzna przyznał się do zarzutu zabójstwa.

Anarchistyczny protest w Turynie zamienił się w bitwę. Setka rannych funkcjonariuszy z ostatniej chwili
Anarchistyczny protest w Turynie zamienił się w bitwę. Setka rannych funkcjonariuszy

Uczestnicy protestu obrzucali policjantów racami, kamieniami i metalowymi rurami, podpalili radiowozy i próbowali sforsować policyjny kordon. Bilans sobotnich zamieszek w Turynie jest dramatyczny – rannych zostało ponad 100 funkcjonariuszy.

Akta Epsteina, czyli góra urodziła mysz tylko u nas
Akta Epsteina, czyli góra urodziła mysz

Ujawnienie akt Jeffreya Epsteina miało rzucić nowe światło na relacje świata polityki z jedną z największych afer obyczajowych ostatnich lat. Po fali oczekiwań i spekulacji pojawia się jednak pytanie, czy opublikowane dokumenty rzeczywiście zmieniają cokolwiek w sprawie Donalda Trumpa i amerykańskiej polityki.

Płonie supermarket w Polkowicach. W akcji 20 jednostek straży z ostatniej chwili
Płonie supermarket w Polkowicach. W akcji 20 jednostek straży

Dach sklepu zawalił się po kilkunastu minutach akcji, a cały obiekt stanął w płomieniach. Nad Polkowicami unosiły się kłęby dymu widoczne z dużej odległości. W trakcie działań ratowniczych poszkodowanych zostało dwóch strażaków.

„Tusk postawił na niej krzyżyk”. Nowa szefowa Polski 2050 zderza się z rzeczywistością z ostatniej chwili
„Tusk postawił na niej krzyżyk”. Nowa szefowa Polski 2050 zderza się z rzeczywistością

Wyciek wewnętrznej korespondencji, anulowane głosowanie i ostre oceny ze strony opozycji – wybór nowej przewodniczącej Polski 2050 zamiast uspokoić sytuację, ujawnił głęboki kryzys w ugrupowaniu. Politycy podczas rozmowy w studiu Polsatu mówią wprost o utracie zaufania, emocjach i chaosie.

Zakaz alkoholu i kontrole trzeźwości na stokach. Polacy mówią jasno Wiadomości
Zakaz alkoholu i kontrole trzeźwości na stokach. Polacy mówią jasno

Aż 80 proc. badanych popiera wprowadzenie całkowitego zakazu sprzedaży alkoholu na stokach narciarskich oraz kontrole trzeźwości wśród narciarzy. Przeciwnego zdania jest jedynie co dziesiąty respondent.

Trump stawia warunki Hawanie. „Zawrą układ albo zostaną bez ropy” polityka
Trump stawia warunki Hawanie. „Zawrą układ albo zostaną bez ropy”

Donald Trump przekonuje, że presja gospodarcza zmusi władze Kuby do zawarcia porozumienia z USA. Amerykański prezydent zapowiada, że jeśli Hawana zawrze układ, blokada nie doprowadzi do kryzysu, a Kuba „znów będzie wolna”.

REKLAMA

Ambasada Turcji w Warszawie: Prowadzimy operację wojskową w celu ochrony naszej granicy

- Turcja, podobnie jak Europa, nie może pozwolić sobie na kolejny masowy napływ uchodźców - czytamy we wpisie tureckiej ambasady w Warszawie.
/ Pixabay / @Engin_Akyurt
- Operacja Źródło Pokoju jest prowadzona według jasno wytyczonych, klarownych i konkretnych celów - czytamy we wpisie opublikowanym na Facebooku przez Ambasadę Turcji w Warszawie. Podkreślono także, że Turcja „ w odpowiednim czasie poinformowała o niej wszystkich swoich sojuszników i partnerów, w tym NATO”.
 

Turcja nie „dokonuje inwazji” na terytorium północnej Syrii, ani nie „atakuje” Kurdów. Prowadzimy operację wojskową w celu ochrony naszej granicy przed PYD/YPG, organizacją, która nawet przez przedstawicieli administracji USA jest uznawana za powiązaną z PKK, a więc organizację terrorystyczną


- brzmi komunikat tureckiej placówki dyplomatycznej.

Ambasada przypomina, że Turcja w ciągu ostatnich dwóch lat była „narażona na ponad sto wrogich aktów ze strony PYD/YPG, szczególnie z terenów położonych na wschód od Eufratu”. Dodają także, że od wielu lat Turcja daje schronienie 300 tysiącom syryjskich Kurdów, a na potrzeby uchodźców wydano około 40 mld dolarów. - Pomoc ofiarowana przez Unię Europejską i społeczność międzynarodową stanowi tylko jedną dziesiątą tej sumy - czytamy we wpisie.
 

Ci, którzy nie są w stanie zaproponować żadnej wiarygodnej alternatywy zabezpieczenia granic Turcji, położenia kresu niestabilności regionu, wyeliminowania zagrożeń terrorystycznych oraz napływu uchodźców nie mają prawa krytykować Turcji. Turcja, podobnie jak Europa, nie może pozwolić sobie na kolejny masowy napływ uchodźców


- czytamy.

Przypomnijmy, że w środę Turcja rozpoczęła operację militarną w północno-wschodniej Syrii. Działania tureckiej armii wymierzone są w kurdyjskie siły YPG (Ludowe Jednostki Samoobrony).

Turecka ofensywa rozpoczęła się po niespodziewanej decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa wycofania żołnierzy amerykańskich z północnej Syrii, która spotkała się z szeroką krytyką.

Turcja od wieków uważa Kurdów za problem. Niemal 90-milionowy naród, którego ojczyzna Kurdystan jest podzielony pomiędzy Turcję, Iran, Irak i Syrię.


Źródło: Facebook
kpa


 

Polecane