Krysztopa: Rekordowy wynik PiS. I ostrzeżenie

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Komentarz piszę bez znajomości wyników wyborów ze 100% komisji. Wydaje się jednak, że stan gry na dzisiaj jest następujący: Prawo i Sprawiedliwość zachowuje większość w Sejmie i minimalnie przegrywa z resztą w Senacie
Według danych z 99,49% komisji Prawo i Sprawiedliwość osiąga wynik 43,76 co prawdopodobnie pozwoli mu utrzymać większość w Sejmie. Jednocześnie jednego mandatu do remisu i dwóch do przewagi zabraknie mu w Senacie. Jeżeli chodzi o Sejm jest to wynik rekordowy w historii po 1989 roku. Poprzednim rekordem był wynik SLD w 2001 z wynikiem - 41,04%. Prawo i Sprawiedliwość jest pierwszą partią po 1989 roku, która rządziła samodzielnie i pierwszą partią, która rządząc samodzielnie, wygrała drugą z rzędu elekcję i najprawdopodobniej nadal będzie rządzić samodzielnie.
W tym samym czasie opozycja jest rozbita. Przywództwo Grzegorza Schetyny w Platformie Obywatelskiej jest słabe. Prawdopodobnie w tej kadencji Platforma będzie walczyła o rząd dusz na opozycji z Lewicą, która również nie osiągnęła takiego wyniku jak wynikało z sondaży. Czy PSL wytrzyma z Kukizem, a narodowcy z Korwinem? Zobaczymy
Jednak na miejscu Prawa i Sprawiedliwości nie osiadałbym na laurach.
Dlaczego PiS osiągnęło wynik gorszy od spodziewanego? Zapewne dlatego, że większa część elektoratu niż się spodziewano, wybrała Konfederację. Dlaczego? Ano dlatego, że Prawo i Sprawiedliwość straciło część wiarygodności w zakresie postulatów konserwatywnych. Cóż z tego, że zapewniano o afirmacji rodziny i tradycyjnych wartości, skoro przez cztery lata nie ruszono sprawy aborcji, a inicjatywy społeczne poszły do kosza? Cóż z tego, że zapewniano o obronie przez ideologią LGBT, a konwencja stambulska nie została wypowiedziana?
Nie bez znaczenia, jak sądzę, było również udawanie, że sprawa 447 przestała istnieć, czy też, ze została "wymyślona" przez Konfederację. Otóż nie została i zapewne wróci, choć na szczęście mamy już pewne narzędzia, które nie pozostawiają nas na tym polu bezbronnymi.
Okazuje się również, a pisałem o tym i mówiłem od dawna, że nie wystarczy "mieć telewizję" żeby wygrywać. W 2015 roku PiS nie wygrał telewizjami, tylko internetem, a tam reguły gry są trochę inne niż w ramach jednokierunkowego przekazu telewizji. Nie sądzę też żeby dobrym pomysłem było "udawanie", że Konfederacja nie istnieje. To nie zostało dobrze odebrane.
Warto zwrócić uwagę na strukturę wyników wyborczych w grupach wiekowych. W obecnych wyborach na PiS głosowało 26,2%. osób w wieku 18-29 lat. KO uzyskała w tej grupie 24% poparcia, Konfederacja 20,2%, czyli oczywiście Prawo i Sprawiedliwość wygrało również w tej grupie, ale warto zauważyć, że różnica pomiędzy PiS na Konfederacją nie jest duża. Jak to wróży na przyszłość? A z czego wynika? Ano zapewne w zakresie wiarygodności w kwestiach światopoglądowych postrzeganych jako wyznacznik wartości, PiS w oczach młodych ludzi traci. Na pewno Konfederacji zaszkodził brak Kai Godek. Na pewno nie dodaje jej powagi Janusz Korwin Mikke, ale przekroczenie przez Konfederację progu wyborczego, w dużym stopniu głosami młodych, o czymś jednak świadczy.
Przed Prawem i Sprawiedliwością teraz dwie drogi. Nawiasem mówiąc wcale niekoniecznie się wykluczające. Z jednej strony może utwierdzać swój wizerunek partii dobrobytu i ciepłej wody w kranie, ale z drugiej chyba musi przywrócić wiarygodność w zakresie postulatów światopoglądowych. Jak to zniosą liberalnie światopoglądowo nastawieni politycy PiS?
Cezary Krysztopa
W tym samym czasie opozycja jest rozbita. Przywództwo Grzegorza Schetyny w Platformie Obywatelskiej jest słabe. Prawdopodobnie w tej kadencji Platforma będzie walczyła o rząd dusz na opozycji z Lewicą, która również nie osiągnęła takiego wyniku jak wynikało z sondaży. Czy PSL wytrzyma z Kukizem, a narodowcy z Korwinem? Zobaczymy
Jednak na miejscu Prawa i Sprawiedliwości nie osiadałbym na laurach.
Dlaczego PiS osiągnęło wynik gorszy od spodziewanego? Zapewne dlatego, że większa część elektoratu niż się spodziewano, wybrała Konfederację. Dlaczego? Ano dlatego, że Prawo i Sprawiedliwość straciło część wiarygodności w zakresie postulatów konserwatywnych. Cóż z tego, że zapewniano o afirmacji rodziny i tradycyjnych wartości, skoro przez cztery lata nie ruszono sprawy aborcji, a inicjatywy społeczne poszły do kosza? Cóż z tego, że zapewniano o obronie przez ideologią LGBT, a konwencja stambulska nie została wypowiedziana?
Nie bez znaczenia, jak sądzę, było również udawanie, że sprawa 447 przestała istnieć, czy też, ze została "wymyślona" przez Konfederację. Otóż nie została i zapewne wróci, choć na szczęście mamy już pewne narzędzia, które nie pozostawiają nas na tym polu bezbronnymi.
Okazuje się również, a pisałem o tym i mówiłem od dawna, że nie wystarczy "mieć telewizję" żeby wygrywać. W 2015 roku PiS nie wygrał telewizjami, tylko internetem, a tam reguły gry są trochę inne niż w ramach jednokierunkowego przekazu telewizji. Nie sądzę też żeby dobrym pomysłem było "udawanie", że Konfederacja nie istnieje. To nie zostało dobrze odebrane.
Warto zwrócić uwagę na strukturę wyników wyborczych w grupach wiekowych. W obecnych wyborach na PiS głosowało 26,2%. osób w wieku 18-29 lat. KO uzyskała w tej grupie 24% poparcia, Konfederacja 20,2%, czyli oczywiście Prawo i Sprawiedliwość wygrało również w tej grupie, ale warto zauważyć, że różnica pomiędzy PiS na Konfederacją nie jest duża. Jak to wróży na przyszłość? A z czego wynika? Ano zapewne w zakresie wiarygodności w kwestiach światopoglądowych postrzeganych jako wyznacznik wartości, PiS w oczach młodych ludzi traci. Na pewno Konfederacji zaszkodził brak Kai Godek. Na pewno nie dodaje jej powagi Janusz Korwin Mikke, ale przekroczenie przez Konfederację progu wyborczego, w dużym stopniu głosami młodych, o czymś jednak świadczy.
Przed Prawem i Sprawiedliwością teraz dwie drogi. Nawiasem mówiąc wcale niekoniecznie się wykluczające. Z jednej strony może utwierdzać swój wizerunek partii dobrobytu i ciepłej wody w kranie, ale z drugiej chyba musi przywrócić wiarygodność w zakresie postulatów światopoglądowych. Jak to zniosą liberalnie światopoglądowo nastawieni politycy PiS?
Cezary Krysztopa

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 14.10.2019 19:27
Komentarze
Wybory na Węgrzech. Orban: Wyniki są bolesne dla nas
12.04.2026 21:31
Wybory na Węgrzech. Są pierwsze cząstkowe wyniki
12.04.2026 20:24
Wybory na Węgrzech. Kiedy poznamy wyniki głosowania?
12.04.2026 18:59
Wybory w KO tylko na papierze? Wiceprzewodniczących wskazał już Tusk
11.04.2026 12:02

Komentarzy: 0
Koalicja Obywatelska zbiera się w kluczowym momencie na Radzie Krajowej, a decyzje zapadają na najwyższym szczeblu. W tle mocnych słów Donalda Tuska o globalnym kryzysie, partia przygotowuje wybór nowych władz - według wskazań premiera.
Czytaj więcej
Karol Gac: Wielki bój Orbána
07.04.2026 20:46

Komentarzy: 0
Za kilka dni odbędą się wybory parlamentarne na Węgrzech, których stawka i konsekwencje wykraczają daleko poza Budapeszt. Viktor Orbán, po raz pierwszy od lat, ma realne powody do obaw. Czy po 16 latach czeka nas zmiana władzy nad Dunajem, czy też Orbán, wbrew prognozom, uzyska kolejną kadencję?
Czytaj więcej


