Szukaj
Konto

Przemysław Jarasz: Alarm w Zakładzie Karnym: negocjacje, zakładnik uwolniony, pożar ugaszony

30.10.2019 17:31
Przemysław Jarasz: Alarm w Zakładzie Karnym: negocjacje, zakładnik uwolniony, pożar ugaszony
Źródło: ZK Zabrze
Komentarzy: 0
Na terenie Zakładu Karnego w Zabrzu doszło do niebezpiecznych wydarzeń. Skazany, niezadowolony z przeprowadzonej kontroli celi wziął za zakładnika więziennego psychologa. Był agresywny i odmawiał wykonywania wydawanych mu poleceń. Ponadto w jednym z pawilonów mieszkalnych wybuchł pożar. Konieczne było wezwanie negocjatorów, straży pożarnej i policji. Spokojnie. Przestawione wydarzenia to scenariusz ćwiczeń ochronnych, które odbyły się na terenie Zakładu Karnego w Zabrzu. Wszystkie zainscenizowane sytuacje wyglądały jednak bardzo realnie.
- O godzinie 9 skazany po zakończonej kontroli podczas rozmowy z więzienną psycholog zachowywał się agresywnie. Niespodziewanie zabarykadował się w dyżurce i wziął funkcjonariuszkę za zakładnika. Żądał zwrotu przedmiotów zakwestionowanych podczas kontroli celi. Funkcjonariusze Służby Więziennej natychmiast przystąpili do działań mających na celu opanowanie sytuacji kryzysowej. Rozpoczęli negocjacje i powiadomili Komendę Miejską Policji w Zabrzu. Negocjacje przejął przybyły na miejsce zdarzenia zespół etatowy negocjatorów Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Uwolniono zakładniczkę i obezwładniono więźnia
- relacjonuje przeprowadzany scenariusz ćwiczeń podporucznik Katarzyna Jabłońska, rzecznik prasowa Zakładu Karnego w Zabrzu.

Niestety spokój w jednostce nie trwał długo, bowiem około godziny 9.45 funkcjonariusz pełniący służbę w centrum monitoringu zauważył na jednym z monitorów dym wydobywający się z okien oddziału mieszkalnego w pawilonie III. Oddziałowy potwierdził informacje o pożarze w pomieszczeniu pralni. W związku z realnym zagrożeniem przeprowadzono ewakuację i odcięto energię elektryczną. Z powodu silnego zadymienia nie było możliwości ugaszenia pożaru siłami własnymi. Na miejsce zdarzenia wezwano jednostki Państwowej Straży Pożarnej oraz Policji w celu zabezpieczenia terenu wokół jednostki. Strażacy mieli pełne ręce pracy, gdyż w trakcie ewakuacji - po sprawdzeniu stanu liczbowego - ustalono, że w pawilonie III pozostały dwie osoby. Dzięki błyskawicznej reakcji i współpracy służb mundurowych pożar został opanowany i nikt nie odniósł poważnych obrażeń.

Tego rodzaju ćwiczenia ochronne odbywają się co najmniej raz w roku.
- Organizujemy je po to, by przećwiczyć współdziałanie z innymi służbami, takimi jak Państwowa Straż Pożarna czy Policja. Naszym celem jest także doskonalenie wiedzy i umiejętności funkcjonariuszy oraz procedur na wypadek wystąpienia sytuacji kryzysowej. Bo w sytuacji zagrożenia liczy się każda sekunda. Dlatego tak bardzo zależy nam, aby warunki, w których ćwiczymy, były jak najbardziej zbliżone do rzeczywistości
- podkreśla kpt. Roman Mika, kierownik działu ochrony.
Przemysław Jarasz
Głos Zabrza i Rudy Śl.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.10.2019 17:31