Członek partii Razem zaatakował Agnieszkę Gozdyrę ws. jej krytyki feminatywów. Dziennikarka odpowiada

Przez internet przetacza się nadal fala dyskusji nt. używanych przez środowiska lewicowe i feministyczne żeńskich zakończeń wyrazów. Przeciwna ideologizacji języka jest Agnieszka Gozdyra.
 Członek partii Razem zaatakował Agnieszkę Gozdyrę ws. jej krytyki feminatywów. Dziennikarka odpowiada
YT, print screen/WojciechCejrowski

 

Jestem dziennikarzem lub dziennikarką, wolę być panią redaktor niż redaktorką, jestem kobietą i CZŁOWIEKIEM, w niczym nie uwłacza to mojej kobiecości, płci ani godności. (...) "Gościni" brzmi idiotycznie, "adiunktka" jest nie do wypowiedzenia (...) sprzeciwiam się ośmieszaniu języka...

- pisała dziennikarka.
 

Nie da się ustawą ani rozporządzeniem sprawić, że wszyscy ludzie zaakceptują formy "gościni" czy "adiunktka". Język jest procesem. "Pani poseł" nie jest formą mniej godną od "posłanka". Osobiście wolę być "panią redaktor" niż "redaktorką". Więcej rozsądku. No i hierarchia spraw

- stwierdziła.

Gozdyra mierzy się ze zmasowaną lewicową krytyką. Jak widać poniżej, sprawa nadal jest w toku. 
 

W dyskusji "Ile wart jest dyplom wyższej uczelni?" głos zabrał niespodziewanie człowiek Gozdyra

- napisał lewicowiec.
 

Tak, jestem człowiekiem i jestem Gozdyrą. Czy może proponuje pan "człowieką"? "Człowieczką"?

- odpowiedziała dziennikarka.
 
adg

źródło: TT

#REKLAMA_POZIOMA#

Ankieta
Czy zagłosujesz w ew. przyspieszonych wyborach?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy zagłosujesz w ew. przyspieszonych wyborach?
Tygodnik

Opinie

Popkultura