Szukaj
Konto

[Krótko i na temat - recenzja] "Doktor Sen". A może Ty lśnisz?

15.11.2019 19:00
[Krótko i na temat - recenzja] "Doktor Sen". A może Ty lśnisz?
Źródło: Materiały prasowe
Komentarzy: 0
Stephen King to marka sama w sobie. Na podstawie jego książek wyprodukowano wiele filmów. Filmowcy postanowili zmierzyć się z kontynuacją „Lśnienia” „Doktorem Sen”.
Produkcja nie jest oczywistym horrorem i jest dostosowana do współczesnych czasów. Nie zobaczymy hektolitrów krwi, ale całkiem dobrze skonstruowaną akcję, która trzyma w napięciu. Na pewno nie zachwyci ona rasowych recenzentów filmów, ale dzieła nie tworzy się dla krytyków, tylko dla ludzi.

Warto podkreślić, że nie jest to druga część "Lśnienia" z brawurową rolą Jacka Nicholsona. Minęło wiele lat od czasu tragicznych perypetii, które rozegrały się w "Lśnieniu". Dorosły już Dan Torrence (Ewan McGregor) spotyka dziewczynkę, która ma podobne zdolności do głównego bohatera. Dan próbuje chronić ją przed kultem o nazwie Prawdziwy Węzeł, którego członkowie zabijają dzieci obdarzone mocami, aby zachować nieśmiertelność.

Przez ponad dwie godziny oglądamy jak toczą się losy Dana. Raz jest - dosłownie - na bruku, by później podnieść się z kolan. Gdy postać grana przez McGregora stanęła na nogi do akcji wkraczają istoty nie z tej ziemi, które chcą zaburzyć ład w społeczeństwie.

Film polecam przede wszystkim fanom prozy Stephena Kinga oraz widzom, którzy lubią kino grozy z elementami magicznymi. Dobrze skrojona rozrywka na weekendowy wieczór.

Bartosz Boruciak





Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.11.2019 19:00