loading
Proszę czekać...
Rzeźba Bansky’ego wycofana z aukcji Domu Aukcyjnego Sotheby’s
Opublikowano dnia 20.11.2019 16:13
To miała być rekordowa licytacja – rzeźba „Pijaczek” Banksy’ego, brytyjskiego artysty ulicy parodiująca „Myśliciela” Rodina mogła osiągnąć cenę rzeźb Rodina właśnie. Ale Dom Aukcyjny Sotheby’s wycofał ją z aukcji, bo nie potrafił dojść, kto jest właścicielem rzeźby.

wikimedia commons - wikimedia creative commons

Banksy, najbardziej znany współczesny twórca – autor wielu graffiti i murali osiągających gigantyczne ceny na aukcjach w Wielkiej Brytanii i USA – ustawił „Pijaczka” na jednym ze skwerów w Londynie w 2004 roku. Przestawia ona siedzącego w skupieniu nagiego mężczyznę z ulicznym pachołkiem na głowie. Niedługo później znalazła się ona w posiadłości Andy Link’a, artysty który ukradł rzeźbę Banksy’ego domagając się od twórcy wpłacenia okupu w wysokości 5 tys. funtów. Banksy pieniędzy nie wpłacił (uważa, że jego dzieła nie powinny być sprzedawane), jednak rzeźba na wiele lat zniknęła i dopiero teraz pojawiła się w domu aukcyjnym. Tym samym, w którym inna praca Banksy’ego – obraz „Dziewczynka z balonikiem” - wystawiona na licytację po osiągnięciu ceny miliona funtów dokonała samozniszczenia przejeżdżając przez ramę, w której były ukryte noże. Pracy nie sprzedano.

Banksy, nazywany również cesarzem street artu, używa różnych technik do przekazywania swoich wiadomości, najczęściej humorystycznych lub związanych z polityką. Jego oryginalna forma sztuki ulicznej, łącząca ze sobą graffiti i charakterystyczną technikę szablonową oraz odważne i często bardzo ryzykowne umiejscowienie prac, zyskała uznanie artystów i została zauważona przez media.

21 lutego w domu aukcyjnym Sotheby’s praca Banksy’ego została sprzedana za 102 tys. funtów. Na tej samej aukcji sprzedane zostały także prace Balloon Girl (37 200 funtów) i Bomb Hugger (31 200 funtów).

W lutym właściciel budynku na którym znajdowała się jedna z prac Banksy’ego (Bristol) zdecydował się go sprzedać Art Propeller Gallery. Wcześniej odrzucił wiele propozycji, od ludzi którzy chcieli kupić budynek i usunąć ową pracę. Uważał on, że graffiti Banksy’ego jest integralną częścią budynku i nie można się go pozbyć. W kwietniu praca Space Girl & Bird została sprzedana za 288 tys. funtów, przebijając tym samym dwukrotnie poprzedni rekord cenowy Banksy’ego i osiągając cenę dwudziestokrotnie większą niż cena początkowa.

ppi
Źródło: Sotheby's

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

NIK powinna skontrolować SOP
Niepokoi mnie duża liczba kolizji, w których ostatnio uczestniczą rządowe limuzyny.
avatar
Jacek
Matysiak

Trump, konserwatywne radio, Żydzi i Ukraina
Przypomnijmy, że Demokraci przeprowadzający impeachment Trumpa w niższej Izbie Reprezentantów Kongresu postawili mu dwa zarzuty: nadużycie władzy (abuse of power) i utrudnianie dochodzeniowej pracy Kongresu (obstruction of Congress). Jakoś szybko zrezygnowali z głośno zapowiadanych zarzutów zdrady i przekupstwa? Uderzającym jest to, że postawiono mu zarzut o utrudnianie prac Kongresu, a przecież Kongres ma też izbę wyższą, Senat, kontrolowany przez Republikanów, więc chodzi tylko o pół Kongresu? Dodajmy, że komisja Nadlera (biedaczek pozbył się chirurgicznie 100 własnych funtów, teraz też staci jego komisja zakończyła swoją działalność związaną z impeachmentem), przegłosował (po liniach partyjnych) przesłanie artykułów impeachmentu z komisji do pełnej Izby Reprezentantów. Głosowanie nad impeachmentem odbędzie się pewnie w nadchodzącym tygodniu przed świętami.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Kontrowersyjny „Nobel” i ciężki los „Ossich”
O literaturze Herr Handke nie wspomnę jednak, bom nie krytyk, ale co mnie zafrapowało to fakt, że laureat Handke nie tylko wyraża swoje poglądy polityczne (do czego ma prawo), ale robi to w sposób dość hardkorowy. Oto bowiem przed ćwierćwieczem ,podczas wojen wszystkich ze wszystkimi na Bałkanach ów pisarz poparł... serbskiego zbrodniarza wojennego Slobodana Miloszewicza. Gdyby pan pisarz nie był Austriakiem, tylko Polakiem, a do tego jeszcze sympatykiem PiS, to dopiero byłaby wobec niego jazda bez trzymanki i modelowa nagonka.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.