loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Jerzy Bukowski: Deklamator Zandberg
Opublikowano dnia 21.11.2019 18:15
Lubię słuchać i oglądać Zandberga, chociaż wiem, że nie ma on nic twórczego do powiedzenia, epatuje więc wyłącznie elegancką formą swoich wystąpień.

fot. screen YouTube
Są politycy, których dobrze się słucha bez względu na to, co mówią. Potrafią właściwie modulować głos, używają ładnych słów, odpowiednio wzmacniają swój przekaz adekwatną do niego gestykulacją, nie jest im obca trudna sztuka retoryki ani erystyki. Umieją od razu przyciągnąć uwagę publiczności i utrzymać ją przez cały czas swojego wystąpienia.
           
Jeżeli zapytać jednak słuchaczy, jakie treści chcieli im przekazać, odpowiedzią będzie wzruszenie ramion, ponieważ efektowna oracja nie zawierała żadnych konkretów. Błyskotliwi deklamatorzy mogą oczarować publiczność, ale nie są w stanie zainteresować jej niczym merytorycznym.
           
Klasycznym przykładem takiej frazeologicznej pustoty jest Adrian Zandberg, którego trudno posądzić o posiadanie jakichkolwiek poglądów, skoro najpierw ostro krytykował postkomunistów, by wkrótce potem wejść z nimi w wyborczy sojusz. Tego typu człowieka bez właściwości często nazywa się giętkim politykiem, lecz nie jest to bynajmniej komplement. Pod tym względem przypomina on Jarosława Gowina, który również pójdzie z każdym, kto obieca mu wysoką pozycję na scenie politycznej i jeszcze w przekonujący sposób wyjaśni kolejną karkołomną woltę.
           
Lubię słuchać i oglądać Zandberga, chociaż wiem, że nie ma on nic twórczego do powiedzenia, epatuje więc wyłącznie elegancką formą swoich wystąpień. Wolę jednak mieć do czynienia z mniej złotoustymi politykami, którzy nie potrafią być aż tak elokwentni, ale mają za to zdecydowane oraz jednoznaczne poglądy, których bronią bez zwracania uwagi na retoryczne niuanse.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

--> POBIERZ WYDANIE CYFROWE


Sprawdź w których placówkach Poczty Polskiej kupisz "TS": https://bit.ly/tysolnapoczcie

Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
.
Rosemann

Anatomia klęski
Nie, to nie będzie tekst o przegranej Rafała Trzaskowskiego (jego wynik trudno określić takim słowem) ani o kolejnej klęsce Platformy Obywatelskiej. Będzie próba wyjaśnienia gdzie swój początek wzięła fatalna passa wyborcza tej partii oraz tego, czy PiS przypadkiem nie znalazł się właśnie w tym samym miejscu.
avatar
Jerzy
Bukowski

Weselne tańce w wirusem
Żadne rygory nie pomogą, jeżeli ludzie nie będą sami dbać o siebie. Wewnętrzna dyscyplina jest konieczna, aby zwycięsko zakończyć walkę z koronawirusem.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Wyborcze „fity fity” czyli zasada Roberta Kennedy’ego
Ostatnio modne jest obijanie mordy demokracji czyli pokazywane jaka to demokracja jest okropna, ile ma wad, jakie głupoty ze sobą niesie.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.