Szukaj
Konto

Burza po nocnym głosowaniu. Terlecki: "Jeden poseł płakał, że nie mógł oddać głosu"

22.11.2019 12:16
Burza po nocnym głosowaniu. Terlecki: "Jeden poseł płakał, że nie mógł oddać głosu"
Źródło: fot. screen YouTube
Komentarzy: 0
Trwa dyskusja po tym, co wydarzyło się dzisiejszej nocy na sali sejmowej. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek anulowała głosowanie ws. wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa. Kontrowersje budzi fakt, że stało się to po tym, jak usłyszała od jednej z posłanek PiS: "Trzeba anulować, bo my przegramy".
Zdaniem Marszałek Sejmu to posłowie Platformy jako pierwsi prosili o powtórzenie głosowania z powodu niedziałających kart do głosowania.

Opozycja z kolei atakuje PiS. Zdaniem przewodniczącego klubu Koalicji Obywatelskiej Borysa Budki "nie może być tak, że przejdziemy do porządku dziennego nad łamaniem prawa, nad łamaniem zasad parlamentaryzmu, nad tym, że większość rządząca w razie niepowodzenia głosowania może po prostu takie głosowanie anulować".

Przygotowaliśmy wniosek o odwołanie marszałka Sejmu z tej funkcji


- dodał polityk opozycji.

Do sprawy odniósł się także polityk PiS wicemarszałek Ryszard Terlecki. Poseł partii rządzącej przyznał, że było "niezręcznie". Dodał jednak, że marszałek Witek "chciała, by każdy miał prawo zagłosować". - Jeden poseł płakał, że nie mógł oddać głosu. Źle zagłosował i poszedł z tym do marszałek - dodał.

Zwrócił także uwagę na to, że obóz rządzący nie bał się przegranej i chodziło jedynie o problem z głosowaniem.

Przewaga nasza była na tyle bezpieczna, że nie było takiego zagrożenia, żebyśmy głosowanie przegrali


- stwierdził wicemarszałek Sejmu.

Źródło: wp.pl/onet.pl
kpa


Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.11.2019 12:16