„Jest problem”. „Nie działa”. Sejm publikuje stenogram z nocnych obrad

Czy podczas nocnego głosowania w Sejmie ws. członków Krajowej Rady Sądownictwa doszło do skandalu?
Członków KRS wybrano dopiero podczas drugiego głosowanie, ponieważ pierwsze zostało anulowane. Zdaniem pani marszałek zrobiła to na prośbę posłów Platformy Obywatelskiej, którzy jako pierwsi prosili o powtórzenie głosowania z powodu niedziałających kart do głosowania.
Oburzenie opozycji budzi jednak fakt, że stało się to po tym, jak usłyszała od jednej z posłanek PiS: "Trzeba anulować, bo my przegramy". Marszałek Sejmu odparła: "Przegłosujemy przez reasumpcję?".
Ostatecznie do Krajowej Rady Sądownictwa Sejm wybrał czterech posłów PiS - Marka Asta, Arkadiusza Mularczyka, Bartosza Kownackiego i Kazimierza Smolińskiego. Kandydatury Kamili Gasiuk-Pihowicz (KO) i Joanny Senyszyn (Lewica) nie uzyskały poparcia parlamentarzystów.
"Nie może być tak, że u jednych działa, a u innych nie działa"
Wątpliwości może rozwiać stenogram opublikowany na oficjalnej stronie Sejmu. Okazuje się, że w momencie, kiedy marszałek Witek pytała się posłów czy system działa, na sali słychać było głosy, że istnieje problem. Trudno było jednak ustalić, u którego z parlamentarzystów nie działa czytnik.
"Głos z sali: Jest Problem.", "Głos z sali: Nie działa.", "Głos z sali: Prezes się pomylił." - krzyczeli w kierunku marszałek Sejmu posłowie. - Proszę państwa, nie może być tak, że u jednych działa, a u innych nie działa - stwierdziła Witek.
To właśnie chwilę później, po sprzecznych informacjach docierających do marszałek Sejmu, do Witek zwróciła się posłanka PiS Joanna Borowiak, która powiedziała, że "trzeba anulować, bo my przegramy". - Za dużo osób po prostu jest. Naprawdę - dodała.

"Przygotowaliśmy wniosek o odwołanie marszałka Sejmu"
Po burzliwym głosowaniu, na konferencji prasowej Koalicji Obywatelskiej, szef klubu Borys Budka ogłosił, że przygotowano wniosek o odwołanie marszałka Sejmu Elżbietę Witek. Zdaniem Budki "nie może być tak, że przejdziemy do porządku dziennego nad łamaniem prawa, nad łamaniem zasad parlamentaryzmu".
Lewica składa zawiadomienie do prokuratury
Z kolei około południa Koalicyjny Klub Parlamentarny Lewica zgłosił zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa przez marszałek Sejmu Elżbietę Witek. - Żądamy ujawnienia wyników tego głosowania, pierwszego głosowania, którego niestety nie mieliśmy szansy poznać - mówiła rzeczniczka lewicowego ugrupowania Anna-Maria Żukowska.
Źródło: sejm.gov.pl/dorzeczy.pl
kpa

Oburzenie opozycji budzi jednak fakt, że stało się to po tym, jak usłyszała od jednej z posłanek PiS: "Trzeba anulować, bo my przegramy". Marszałek Sejmu odparła: "Przegłosujemy przez reasumpcję?".
Ostatecznie do Krajowej Rady Sądownictwa Sejm wybrał czterech posłów PiS - Marka Asta, Arkadiusza Mularczyka, Bartosza Kownackiego i Kazimierza Smolińskiego. Kandydatury Kamili Gasiuk-Pihowicz (KO) i Joanny Senyszyn (Lewica) nie uzyskały poparcia parlamentarzystów.
"Nie może być tak, że u jednych działa, a u innych nie działa"
Wątpliwości może rozwiać stenogram opublikowany na oficjalnej stronie Sejmu. Okazuje się, że w momencie, kiedy marszałek Witek pytała się posłów czy system działa, na sali słychać było głosy, że istnieje problem. Trudno było jednak ustalić, u którego z parlamentarzystów nie działa czytnik.
"Głos z sali: Jest Problem.", "Głos z sali: Nie działa.", "Głos z sali: Prezes się pomylił." - krzyczeli w kierunku marszałek Sejmu posłowie. - Proszę państwa, nie może być tak, że u jednych działa, a u innych nie działa - stwierdziła Witek.
To właśnie chwilę później, po sprzecznych informacjach docierających do marszałek Sejmu, do Witek zwróciła się posłanka PiS Joanna Borowiak, która powiedziała, że "trzeba anulować, bo my przegramy". - Za dużo osób po prostu jest. Naprawdę - dodała.

"Przygotowaliśmy wniosek o odwołanie marszałka Sejmu"
Po burzliwym głosowaniu, na konferencji prasowej Koalicji Obywatelskiej, szef klubu Borys Budka ogłosił, że przygotowano wniosek o odwołanie marszałka Sejmu Elżbietę Witek. Zdaniem Budki "nie może być tak, że przejdziemy do porządku dziennego nad łamaniem prawa, nad łamaniem zasad parlamentaryzmu".
Lewica składa zawiadomienie do prokuratury
Z kolei około południa Koalicyjny Klub Parlamentarny Lewica zgłosił zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa przez marszałek Sejmu Elżbietę Witek. - Żądamy ujawnienia wyników tego głosowania, pierwszego głosowania, którego niestety nie mieliśmy szansy poznać - mówiła rzeczniczka lewicowego ugrupowania Anna-Maria Żukowska.
Źródło: sejm.gov.pl/dorzeczy.pl
kpa

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 22.11.2019 15:35
Komentarze
Sędzia Piotr Schab: siłowo pozbawiono mnie gabinetu
05.06.2026 18:49

Komentarzy: 0
Sędzia Piotr Schab w rozmowie z Olivierem Baultem z Instytutu Ordo Iuris skrytykował działania Ministerstwa Sprawiedliwości, twierdząc, że został bezprawnie odwołany z funkcji Prezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie i Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. W wywiadzie odniósł się również do działań policji wobec Krajowej Rady Sądownictwa oraz zmian w wymiarze sprawiedliwości po 2023 roku.
Czytaj więcej
Upokorzenie Niemiec. Berlin przegrał ważne głosowanie
04.06.2026 10:59
Nowi członkowie KRS działają bez podstawy prawnej? Ekspert wskazuje poważny problem
03.06.2026 12:39

Komentarzy: 0
Czy część nowo wybranych członków Krajowej Rady Sądownictwa działa bez podstawy prawnej? Taką tezę stawia sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, komentując wezwanie skierowane do sędziów Piotra Schaba, Przemysława Radzika i Michała Lasoty. Zdaniem eksperta problem nie dotyczy wyłącznie środowiska sędziowskiego, lecz fundamentalnej zasady państwa prawa: organy publiczne mogą działać wyłącznie na podstawie wyraźnie przyznanych im kompetencji. Spór wokół KRS stawia więc pytanie o granice legalizmu i sposób funkcjonowania instytucji państwowych.
Czytaj więcej
Tusk ma problem. Jest nowy sondaż
31.05.2026 19:23
Tusk odmówił przyjęcia podpisów ws. obrony szpitala w Lesku
29.05.2026 11:41

Komentarzy: 0
Przed Sejmem trwa protest w obronie Szpitala Specjalistycznego w Lesku, któremu grozi zamknięcie. Podczas posiedzenia Sejmu w centrum sprawy znalazł się premier Donald Tusk, któremu poseł Marcelina Zawisza próbowała przekazać niemal 6 tys. podpisów zebranych przez mieszkańców. Szef rządu nie wiedział, jak się zachować, i przez dłuższą chwilę nie reagował na próby nawiązania kontaktu.
Czytaj więcej

