Reprywatyzacja. Oskarżony pracownik HGW: "Gdy była niezależna prokuratura, te postępowania były umarzane"

Na byłym wicedyrektorze Biura Gospodarowania Nieruchomościami warszawskiego ratusza ciąży osiem zarzutów w sprawie nieprawidłowości dotyczącej przebiegu warszawskiej reprywatyzacji. Chodzi tu m.in. o wartą miliony działkę na pl. Defilad. Jakub R. trzy godziny zeznawał wczoraj przed sądem w Warszawie.
 Reprywatyzacja. Oskarżony pracownik HGW: "Gdy była niezależna prokuratura, te postępowania były umarzane"
pixabay.com

Jednoznacznie, kategorycznie nie przyznaję się

- stwierdził Jakub R. w odniesieniu do zarzutów prokuratora.
 

Chciałem powiedzieć, że kiedy była niezależna prokuratura, to te postępowania były umarzane. Dopiero, kiedy do władzy doszła "dobra zmiana", jak królik z kapelusza okazało się, że cały proces reprywatyzacji to jest wielkie szambo

- brzmiała jedna z ciekawszych wypowiedzi Jakuba R., dotyczyła ona ogromnej ilości kontroli, których CBA i ABW dokonywały w ratuszu.
 

To nie mój podpis decydował o losach lokatorów kamienic. Decyzje o zwrocie budynków podejmowało Samorządowe Kolegium Odwoławcze lub Ministerstwo Infrastruktury

- twierdził były pracownik ratusza.


adg

źródło: TVN24

#REKLAMA_POZIOMA#


Ankieta
Czy samorządy wytrzymają napór ideologii LGBT?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy samorządy wytrzymają napór ideologii LGBT?
Tygodnik

Opinie

Popkultura