loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Współorganizator „Wolnych Sądów” w euforii: „Koniec Izby Dyscyplinarnej”
Opublikowano dnia 05.12.2019 17:43
– Dzisiaj mogliśmy poczuć i usłyszeć na czym polega mądrość i prawnicza przenikliwość Sądu Najwyższego – pisze na Twitterze Michał Wawrykiewicz, współzałożyciel inicjatywy #WolneSądy i Komitetu Obrony Sprawiedliwości KOS.

fot. screen Twitter
Zdaniem Wawrykiewicza wyrok Sądu Najnowszego jest „fenomenalny”. – Kompleksowa ocena wszystkich aspektów rozkładu polskiej praworządności – pisze współorganizator akcji #WolneSądy. – Koniec bezprawia, koniec politycznej neoKRS, koniec Izby Dyscyplinarnej – dodaje.
 

Im dłużej myślę o wyroku #SN w sprawie #neoKRS i ID SN, tym bardziej się nim rozkoszuję


– oświadczył.


Według adwokata Sąd Najwyższy „kompleksowo przeszedł przez wszystkie kryteria wskazane przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej”. – Dodał też swoje wynikające z praktyki funkcjonowania tych organów – stwierdził Wawrykiewicz.

Przypomnijmy, że Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego uchyliła dziś uchwałę Krajowej Rady Sądownictwa ws. odwołania jednego z sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego i oddaliła wniosek prezesa Izby Dyscyplinarnej SN o przekazanie sprawy do tej Izby.

Sędzia Bohdan Bieniek w uzasadnieniu dzisiejszego wyroku Izby Pracy SN wskazał, że „Krajowa Rada Sądownictwa nie daje wystarczających gwarancji niezależności od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej”.

Źródło: Twitter

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy PO jest aby na pewno partią demokratyczną?
Dlaczego aktualne władze partyjne zdecydowały utajnić debatę o tak ważnej dla przyszłości głównego ugrupowania opozycyjnego sprawie jej przywództwa i jakie były tego powody?
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Jak zostałem Japończykiem, czyli Radżastan i polska wódka
„Jest Pan Japończykiem, Sir?”- słyszę, ale nie mogę uwierzyć własnym uszom. Brali mnie już za Amerykanina, Anglika, Francuza, ba, Rosjanina - ale za Japończyka, na miły Bóg, nigdy! Nigdy ze względów oczywistych - na Australijczyka czy nawet mieszkańca Nowej Zelandii (choć nie autochtona!) to ja może i wyglądam – mimo, że w takim Auckland w życiu nie byłem - ale jako żywo skośnych oczu nie mam i innych akcesoriów typowych dla synów Kraju Kwitnącej Wiśni również.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Zwierzęta jako symbole partii czyli zoologizacja polityki
Zwierzęta są obecne nie tylko jako element programów partii politycznych (na przykład dobrostan zwierząt lub też walka o zwiększenie pogłowia bydła, etc.), ale także bardzo często jako … symbole partii politycznych! Jest to widoczne i w Azji i w Afryce i w Ameryce, ale także, choć w mniejszym stopniu, w Europie.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.