Ryszard Czarnecki: Grill w Waszyngtonie, bistro w Nowym Jorku i polski generał – barman …
08.12.2019 01:49

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Amerykańska i zachodnioeuropejska prasa grilluje Trumpa. Michelle Goldberg z „New York Timesa” czy Stefan Kornelius z „Sueddeutsche Zeitung” nie przeprowadzą impeachmentu 45. prezydenta w dziejach USA, ale co powypisują to ich. Nikt go zresztą nie przeprowadzi, bo krowa Demokratów w Stanach głośno ryczy, ale mleka w tym obszarze nie da: to Republikanie mają większość w Senacie.
Właśnie lecę do USA, więc się dowiem czy nic w tym względzie się tam nie zmieniło, ale jakoś nie sadzę… Skądinąd newsem, który mnie znacznie bardziej poruszył niż odgrzewane kotlety o Donaldzie Trumpie serwowane przez amerykańskie - i nie tylko - media była informacja, że były szef kuchni Białego Domu z czasów Barracka Husseina Obamy otworzył w Nowym Yorku, a konkretnie na East Upper Side … bistro. Sam bym chętnie skorzystał, choć nie wiem czy właściciel stoi za barem, czy "tylko" jest bossem i zgarnia dolce do kieszeni. A co do barmanów, to do dzisiaj nie mogę wybaczyć - mówię serio - Brytyjczykom, że bohater walki o polską, ale też przecież angielską wolność, człowiek-legenda, generał Stanisław Maczek był zmuszony po wojnie w Zjednoczonym Królestwie pracować nie jako na przykład analityk wojskowy czy wykładowca działań wojsk pancernych w brytyjskiej szkole wojskowej tylko jako… barman właśnie! Ta poniewierka bohatera, urodzonego pod Lwowem, a uczęszczającego do gimnazjum w Drohobyczu, podobnie jak Bruno Schulz i pierwszy szef AK gen. Karaszewicz- Tokarzewski, boli do dziś - tak jak boli pokazana ostatnio na jednym z dwóch filmów o Dywizjonie 303 nakazana nieobecność polskich lotników i w ogóle żołnierzy polskich na Defiladzie Zwycięstwa w Londynie A. D. 1945.
Jeszcze słowo o wspominanym już Herr Korneliusie z lewicowej gazety wydawanej w stolicy konserwatywnej Bawarii. Dla tego środowiska dowalanie Trumpowi to po prostu czysta przyjemność, zarówno z powodów ideologicznych, jak i też znalezienia ujścia dla narodowych resentymentów, bo przecież jakoś największe państwa na Starym Kontynencie czyli Niemcy i Francja za Ameryką nie przepadają, delikatnie mówiąc - a tak naprawdę mają jej kompleks.
W tym samym dniu, gdy nieco masochistycznie przeglądam "New York Timesa", biorę też ostrożnie - sic!- do ręki wydawane w Brukseli "Le Soir". Jestem wszak w stolicy Belgii, rubryka ma tytuł "Widziane z Brukseli" - to chyba nie dziwota. Ten z kolei frankofoński dziennik z przyjemnością grilluje premiera Izraela Benjamina Netanjahu. "Bibi" mówi o zamachu stanu w jego kraju, a gazeta wylicza trzy śledztwa prokuratorskie, w których jest oskarżony. Patrzę na to z dystansem, bo podziwiając z jednej strony niebywałą skuteczność izraelskiego polityka, który jako jedyny został po raz czwarty premierem swojego państwa , trudno mi zapomnieć, jak w 1998 roku spotkałem go jako minister polskiego rządu i uczestnik "Marszu Żywych" w Auschwitz. Nie chciał wtedy iść z polskim premierem, ewidentnie dystansując się od nas ze względu na politykę wewnętrzną. Z tych samych powodów był też autorem wypowiedzi na temat Polski, które nigdy nie powinny mieć miejsca. Dlatego nie każcie mi go żałować.
Pan Donald John może sobie poradzi - z panem Benjaminem gorzej.
*tekst ukazał się w "Gazecie Polskiej" (27.11.2019)
Jeszcze słowo o wspominanym już Herr Korneliusie z lewicowej gazety wydawanej w stolicy konserwatywnej Bawarii. Dla tego środowiska dowalanie Trumpowi to po prostu czysta przyjemność, zarówno z powodów ideologicznych, jak i też znalezienia ujścia dla narodowych resentymentów, bo przecież jakoś największe państwa na Starym Kontynencie czyli Niemcy i Francja za Ameryką nie przepadają, delikatnie mówiąc - a tak naprawdę mają jej kompleks.
W tym samym dniu, gdy nieco masochistycznie przeglądam "New York Timesa", biorę też ostrożnie - sic!- do ręki wydawane w Brukseli "Le Soir". Jestem wszak w stolicy Belgii, rubryka ma tytuł "Widziane z Brukseli" - to chyba nie dziwota. Ten z kolei frankofoński dziennik z przyjemnością grilluje premiera Izraela Benjamina Netanjahu. "Bibi" mówi o zamachu stanu w jego kraju, a gazeta wylicza trzy śledztwa prokuratorskie, w których jest oskarżony. Patrzę na to z dystansem, bo podziwiając z jednej strony niebywałą skuteczność izraelskiego polityka, który jako jedyny został po raz czwarty premierem swojego państwa , trudno mi zapomnieć, jak w 1998 roku spotkałem go jako minister polskiego rządu i uczestnik "Marszu Żywych" w Auschwitz. Nie chciał wtedy iść z polskim premierem, ewidentnie dystansując się od nas ze względu na politykę wewnętrzną. Z tych samych powodów był też autorem wypowiedzi na temat Polski, które nigdy nie powinny mieć miejsca. Dlatego nie każcie mi go żałować.
Pan Donald John może sobie poradzi - z panem Benjaminem gorzej.
*tekst ukazał się w "Gazecie Polskiej" (27.11.2019)

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 08.12.2019 01:49
Spotkanie z Zełenskim w Mar-a-Lago. Pierwsze słowa Trumpa
28.12.2025 19:44
Rozmowy pokojowe ws. Ukrainy w martwym punkcie
08.12.2025 15:58

Komentarzy: 0
Rozmowy nad planem pokojowym dla Ukrainy znalazły się w martwym punkcie – przyznał Wołodymyr Zełenski w rozmowie z agencją Bloomberg. Główna oś sporu dotyczy przyszłości Donbasu oraz systemu gwarancji bezpieczeństwa, które Kijów chce otrzymać od Stanów Zjednoczonych. Ukraiński prezydent otwarcie mówi, że „trzy strony mają różne wizje”, a USA nie udzielają odpowiedzi, których oczekuje Kijów.
Czytaj więcej
Trump, Putin i perspektywa kapitulacji Ukrainy…
23.11.2025 22:01

Komentarzy: 0
Trump uparcie dąży do zakończenia wyniszczającej wojny na Ukrainie przedstawiając swój 28 punktowy plan, który uwzględnia wiele żądań Putina. Arbiter Trump operuje z pozycji strategicznych interesów Ameryki, czyli jego głównym zmartwieniem jest wzrastająca potęga Chin, co również powinno martwić ich osłabionego wojną sąsiada, Rosję. Wskazując Putinowi, że może zakopać się w wyniszczającą siły i środki wojnę na Ukrainie przy okazji niebezpiecznie uzależniając się od Chin. Trump przekonuje Putina, że zakończenie wojny na Ukrainie jest dziś w strategicznym interesie Rosji.
Czytaj więcej
Putin powiedział Trumpowi, czego żąda w zamian za pokój
19.10.2025 08:15

Komentarzy: 0
Przywódca Rosji Władimir Putin w czwartkowej rozmowie z prezydentem USA Donaldem Trumpem zażądał, by Ukraina przekazała Rosji pełną kontrolę nad obwodem donieckim w Donbasie - napisał dziennik „Washington Post”. Miałby to być warunek zakończenia wojny.
Czytaj więcej
Donald Trump: będziemy bronić Polski i państw bałtyckich przed Rosją
21.09.2025 18:26

