"Co jest hańbiącego w pracy w KFC?". Fala komentarzy po publikacji "RZ" o asystencie min. Glińskiego

Jak czytamy na łamach dziennika "Rzeczpospolita" w publikacji red. Wiktora Ferfeckiego, bliskim współpracownikiem wicepremiera Piotra Glińskiego został właśnie mężczyzna, który doświadczenie zawodowe zdobywał w barze szybkiej obsługi - KFC. Tekst wywołał spore poruszenie na Twitterze - większość komentujących pyta, co jest złego w tym, że ktoś pracował w KFC?
 "Co jest hańbiącego w pracy w KFC?". Fala komentarzy po publikacji "RZ" o asystencie min. Glińskiego
fot. KPRM - Flickr
Tekst "RZ" podejmuje temat zatrudnienia Krzysztofa Przekwasa, który współpracownikiem Glińskiego został 2 września. Po wyborach po raz kolejny na stanowisku asystenta politycznego zatrudniono go 16 listopada. Mężczyzna w rubryce "miejsce zatrudnienia" w trzyletnim okresie poprzedzającym dzień zatrudnienia w KPRM wpisał tylko „KFC Puławska".
 

„O zatrudnieniu pana Przekwasa zadecydowały kwalifikacje w postaci wykształcenia wyższego magisterskiego z zakresu nauk politycznych ze specjalizacją administracja publiczna, uzyskanego w najlepszym ośrodku w Polsce kształcącym politologów (Instytut Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego), a także doświadczenia zawodowego, społecznego, wolontariackiego, uzyskanej wiedzy i doświadczenia w postaci dodatkowych szkoleń, kursów i programów edukacyjno-formacyjnych" 


– poinformował "Rzeczpospolitą" Piotr Mazurek, szef gabinetu wicepremiera Glińskiego. Publikacja wywołała sporo emocji na Twitterze. Wielu komentatorów podzieliło się swoimi zawodowymi doświadczeniami z młodości i zastanawia się, co jest złego w tym, że ktoś zarabia w barze szybkiej obsługi.
 
źródło: rp.pl, twitter

raw

#REKLAMA_POZIOMA#

Ankieta
Czy zagłosujesz w ew. przyspieszonych wyborach?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy zagłosujesz w ew. przyspieszonych wyborach?
Tygodnik

Opinie

Popkultura