Bogaty jak wiceprezydent Wrocławia

Wrocławscy urzędnicy przyznali sobie wysokie premier - po kilkadziesiąt tysięcy złotych. O pracownikach ratusza zapomnieli i teraz mają problemy a wrocławski ratusz stał się sławny.
Andrew Milligan sumo Bogaty jak wiceprezydent Wrocławia
Andrew Milligan sumo
wikimedia creative commons
Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog wystąpiło do sądu o udostępnienie do publicznej wiadomości wysokości nagród, jakie przyznali sobie najważniejsi urzędnicy wrocławskigo ratusza. Dzisiaj wiemy już jak wysokie nagrody przyznali sobie prezydenci i sekretarz miasta. Nagroody nie dostał żaden z szeregowych pracowników samorządu.
Oto najlepiej nagrodzeni: Wojciech Adamski, wiceprezydent (61 440 zł brutto), Maciej Bluj, wiceprezydent (53 928 zł brutto), Adam Grehl, wiceprezydent (53 927 zł brutto), Magdalena Piasecka, wiceprezydent (37 652 zł brutto), Marcin Urban, skarbnik miasta (37 551 zł brutto), Włodzimierz Patalas, sekretarz miasta (37 243 zł brutto) oraz Jacek Sutryk, dyrektor departamentu (25 063 zł brutto), który obecnie jest prezydentem Wrocławia.
Prezydenci Wrocławia idą w zaparte i przekonują, że wynikają one z pracy i "dobrych zasad przyznawania nagród". Tak wytłumaczył to mediom Jakub Mazur, wiceprezydent. Urzędnicy we Wrocławiu od dawna domagają się podwyżek za swoją pracę, teraz domagają się również wyjaśnień ws. potajemnie przyznanych sobie nagród przez zarząd miasta i - być może - ich zwrotu.

p
Źródło: Watchdog 

Ankieta
Nowy szef CDU to dla Polski...

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Nowy szef CDU to dla Polski...
Tygodnik

Opinie

Popkultura