loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Poseł PiS: Dochodzą nas słuchy, że Gersdorf chce zablokować wybór nowego prezesa SN
Opublikowano dnia 14.12.2019 11:19
Były rzecznik resortu sprawiedliwości i poseł Solidarnej Polski Jan Kanthak w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” odniósł się do sytuacji w Sądzie Najwyższym, a także wypowiedział się na temat projektu nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych.

fot. screen TVP
– Dochodzą do nas słuchy, że pani Małgorzata Gersdorf chce zablokować wybór nowego I prezesa Sadu Najwyższego – twierdzi poseł Solidarnej Polski Jan Kanthak.

W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” były rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości Jan Kanthak zwrócił uwagę, że kadencja I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf kończy się w kwietniu 2020 r. – Gdyby brakowało niezbędnego kworum do powołania nowego prezesa, to prezydent będzie mógł powierzyć jego obowiązki wybranemu przez siebie sędziemu, którego zadaniem byłoby szybkie przeprowadzenie nowych wyborów – wyjaśnił.

Pytany o to, czy w związku z projektem nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych i Sądzie Najwyższym, spodziewa się kolejnej interwencji Komisji Europejskiej, odparł że „byłby bardzo zdziwiony”.
 

Inspirację do napisania tego projektu znaleźliśmy w prawie francuskim. Co więcej, one są z niego skopiowane. Skoro nie doszło do interwencji we Francji, to nie widzę powodu, dla którego KE miałaby się niepokoić tym, co dzieje się w Polsce


– podkreślił.

Źródło: WP
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy PO jest aby na pewno partią demokratyczną?
Dlaczego aktualne władze partyjne zdecydowały utajnić debatę o tak ważnej dla przyszłości głównego ugrupowania opozycyjnego sprawie jej przywództwa i jakie były tego powody?
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Jak zostałem Japończykiem, czyli Radżastan i polska wódka
„Jest Pan Japończykiem, Sir?”- słyszę, ale nie mogę uwierzyć własnym uszom. Brali mnie już za Amerykanina, Anglika, Francuza, ba, Rosjanina - ale za Japończyka, na miły Bóg, nigdy! Nigdy ze względów oczywistych - na Australijczyka czy nawet mieszkańca Nowej Zelandii (choć nie autochtona!) to ja może i wyglądam – mimo, że w takim Auckland w życiu nie byłem - ale jako żywo skośnych oczu nie mam i innych akcesoriów typowych dla synów Kraju Kwitnącej Wiśni również.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Zwierzęta jako symbole partii czyli zoologizacja polityki
Zwierzęta są obecne nie tylko jako element programów partii politycznych (na przykład dobrostan zwierząt lub też walka o zwiększenie pogłowia bydła, etc.), ale także bardzo często jako … symbole partii politycznych! Jest to widoczne i w Azji i w Afryce i w Ameryce, ale także, choć w mniejszym stopniu, w Europie.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.