loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Prawy Sierpowy: Prawybory, czyli jak zakonserwować stare...
Opublikowano dnia 14.12.2019 14:50
Dziś w PO były prawybory, tylko kto kogo wybierał? I co ten wybrany będzie mógł zdziałać?
Nie można nie odnieść wrażenia że to przypinanie plastikowego wyblakłego kwiatka do starego skolonizowanego przez mole kożucha. Całkowity brak świeżości nie pozostawia złudzeń co do efektów takiej taktyki.

materiały własne

Okiem farmera
Akurat dopadło mnie to ,,szczęście'' że obejrzałem transmisję z prawyborów w PO.

Mam tylko jedno podstawowe spostrzeżenie, szału nie ma. Kandydaci skupili się na typowej retoryce anty PiSowskiej, czyli nic nowego. Nie ma żadnych konkretnych propozycji dla szarego Polaka, za to mnóstwo obietnic w stronę tęczowego elektoratu, zapewnienia w stronę kasty że będzie jak było, czyli to wszystko co ma cofnąć nas do czasów sprzed objęcia władzy przez PiS. Pomijam tu już wszelkie wady kandydatów które obnażają ich mierną zdolność do pełnienia urzędu prezydenta Polski. Jest bowiem oczywistym że prezydent Andrzej Duda zawiesił poprzeczkę tak wysoko że ktokolwiek by chciał go pokonać musiał by być naprawdę lepszy. A nie tylko na lepszego kreowany poprzez opozycyjne media. Dzięki tej prezydenturze kończy się czas kreowania medialnego, ponieważ teraz trzeba się wykazać nie tylko błyszczącym w szerokim uśmiechu uzębieniem, teraz trzeba mieć solidne CV polityczne i autentyczny program o którym się nie zapomni zaraz po objęciu stanowiska. Sądzę że to jest główna przyczyna takiego rozpaczliwego zachowania opozycji. Polityka w Polsce dzięki PiS-owi weszła na nowy poziom, dużo wyższy, a skostniałe elity układu z Magdalenki nie są w stanie już się na niego wdrapać. Teraz sejmowa większość będzie procedować zmiany w prawie które wreszcie umożliwią wyciąganie konsekwencji wobec sędziów łamiących konstytucję i stawiających się ponad konstytucyjnymi organami państwa. Na taką zmianę czeka zdecydowana większość Polaków, a co robi opozycja? Chce to za wszelka cenę zablokować poprzez senat. Wiadomo że to nie możliwe, ale do społeczeństwa płynie jednoznaczny przekaz iż oni zrobią wszystko aby zabezpieczyć swe interesy, ale opinia Polaków o władzy sądowniczej już ich wcale nie interesuje. Być może dla tego ze utarło się powiedzenie że kto ma sądy ten ma pełnię władzy.

Więc dlatego tak usilnie bronią faktycznej nietykalności sędziów, nawet gdy ich przewinienia urastają do rangi zblatowania z mafiami białych kołnierzyków.

Gdy to są lokalne układy na linii samorząd sąd prokuratorzy lekarze i inni powiązani towarzysko z nimi.

Tu aż się prosi o wprowadzenie bezwzględnej zasady ,,rotacyjnej wymiany'' sędziów wojewódzkich. Tak co pięć lat, aby nie zapuszczali zbytnio korzeni w jednym środowisku. A być może w przyszłości i wyborów powszechnych na to stanowisko, co dało by prawdziwy mandat do nazywania się trzecią władzą i wreszcie zmusiło by do szanowania suwerena jako tego któremu trzeba służyć.

To co się wydarzy po wyborach prezydenckich będzie zależało od tego kto obejmie ten zaszczytny urząd. Czy będzie to osoba z prawdziwymi intencjami które będą realizowane zgodnie z tym co się głosiło w kampanii, czy tylko ktoś kto woli styl starego odchodzącego układu że ,,jak się dwa razy coś obieca, to tak jakby to było dotrzymane''

Ja zdecydowanie wolę tych co mają konkretny program i dotrzymują słowa.

farmerjanek

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy PO jest aby na pewno partią demokratyczną?
Dlaczego aktualne władze partyjne zdecydowały utajnić debatę o tak ważnej dla przyszłości głównego ugrupowania opozycyjnego sprawie jej przywództwa i jakie były tego powody?
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Jak zostałem Japończykiem, czyli Radżastan i polska wódka
„Jest Pan Japończykiem, Sir?”- słyszę, ale nie mogę uwierzyć własnym uszom. Brali mnie już za Amerykanina, Anglika, Francuza, ba, Rosjanina - ale za Japończyka, na miły Bóg, nigdy! Nigdy ze względów oczywistych - na Australijczyka czy nawet mieszkańca Nowej Zelandii (choć nie autochtona!) to ja może i wyglądam – mimo, że w takim Auckland w życiu nie byłem - ale jako żywo skośnych oczu nie mam i innych akcesoriów typowych dla synów Kraju Kwitnącej Wiśni również.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Zwierzęta jako symbole partii czyli zoologizacja polityki
Zwierzęta są obecne nie tylko jako element programów partii politycznych (na przykład dobrostan zwierząt lub też walka o zwiększenie pogłowia bydła, etc.), ale także bardzo często jako … symbole partii politycznych! Jest to widoczne i w Azji i w Afryce i w Ameryce, ale także, choć w mniejszym stopniu, w Europie.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.