[Tylko u nas] Reżyser filmu o Całunie Turyńskim i Chuście z Manoppello: Płótna nie ludzką ręką czynione
![[Tylko u nas] Reżyser filmu o Całunie Turyńskim i Chuście z Manoppello: Płótna nie ludzką ręką czynione](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/97864744-c5a8-4c3f-bda9-a4b316183128/41025.jpg?p=article_hero_mobile)
Rusza produkcja filmu o wizerunku Jezusa znanym z Całunu Turyńskiego i Chusty z Manoppello. Film ma być dostępny w internecie w ośmiu wersjach językowych. Autorzy chcieliby zaprezentować dokument jeszcze w 2020 roku, jednak do tego potrzebne jest wsparcie. Z Jarosławem Rędziakiem, reżyserem filmu „Oblicze Jezusa” rozmawia Jan Lorek
O czym ma opowiadać Pański film?
Film "Oblicze Jezusa" będzie opowiadał o dwóch acheiropitach, czyli płótnach nie ręką ludzką uczynionych, na których pozostały wizerunki Zbawiciela - tj. o Całunie Turyńskim i Chuście z Manoppello. Całun Turyński to najlepiej przebadany przedmiot w dziejach ludzkości a jednak do dzisiaj trwają spory pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami jego prawdziwości. Chusta z Manoppello stała się nieco szerzej znana dopiero w ostatnich kilkunastu latach, dlatego szczególnie warto o niej opowiedzieć. Nie chcemy jednak w naszym filmie ograniczyć się tylko do opowieści o historii tych dwóch wspaniałych relikwii. Pokażemy także duchowy wymiar wizerunków Zbawiciela. Opowiemy o świętych i wizjonerach odznaczających się kultem do Oblicza Jezusa takich jak: bł. Maria Pierina de Micheli, bł. Honorat Koźmiński czy św. Teresa z Lisieux. Mało kto wie, że jej imię zakonne brzmiało św. Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza. Ta wielka, powszechnie kochana święta, pisała wiersze poświęcone Obliczu jej Oblubieńca.
Ma to być dokument czy będą w nim też sceny fabularyzowane, aktorskie lub animowane, co ostatnio wydaje się całkiem popularne?
Będzie to czysty dokument. Sceny fabularyzowane w wielu przypadkach dodają dokumentowi pewnego uroku, jednak w naszym filmie będziemy mieli taką ilość ciekawych wątków, tyle wspaniałych miejsc i tak wiele pasjonujących osób, że przy 80. minutach, jakie przewidujemy na długość dokumentu, nie starczy czasu na sceny fabularyzowane. Dodatkowo fabularyzacja wymaga większego budżetu.
Kto jest zaangażowany w produkcję? Zwraca uwagę nazwisko Marcina Kwaśnego.
Tak, Marcin bardzo nas wspomaga na etapie zbierania funduszy na film. Marcin sam jest producentem, więc wie jakie to trudne zadanie. W naszej ekipie są także Patrycja Hurlak - aktorka, ewangelizatorka, autorka książki "Nawrócona wiedźma", oraz Aleksandra Zapotoczny - polska dziennikarka i pisarka, jedyna Polka która pracowała przy procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II.
W jaki sposób można pomóc w powstaniu filmu?
Pomóc można na kilka sposobów. Można dokonać wpłaty środków na rzecz realizacji filmu a zbiórkę funduszy prowadzimy poprzez crowdfundingowy portal KatolikWspiera.pl (https://www.katolikwspiera.pl/film-dokumentalny-oblicze-jezusa.html). Każdy może wejść na tę stroną i nie tylko dokonać wpłaty, ale też szczegółowo zapoznać się z naszym projektem. Każda, nawet drobna kwota, liczy się a wpłacający staje się równocześnie współproducentem filmu. Można też odwiedzić fanpage filmu na Facebooku (https://www.facebook.com/ObliczeJezusaTworzymyFilm/) i polubić go oraz zaprosić swoich znajomych do jego polubienia, dzięki czemu informacja o filmie będzie docierała do większej liczby osób i społeczność wspierająca film będzie się poszerzała. I, co bardzo ważne, można pomodlić się w intencji filmu i jego twórców.
Jaką mamy gwarancję, że film powstanie?
Nasz film "Oblicze Jezusa" zawierzyliśmy Maryi, Matce Zbawiciela. To najlepsza gwarancja. Maryja prowadzi nas i nasz projekt; nieustannie doświadczamy Jej przemożnej opieki. Poza tym otrzymujemy wiele wyrazów sympatii i zainteresowania naszym filmem, co cieszy nas ogromnie. Wkrótce zaczynamy zdjęcia - 17 grudnia pierwszy klaps padnie w Łagiewnikach (w Krakowie - dop. red.), przed Obrazem Jezusa Miłosiernego.
Skąd pomysł na temat?
Od wielu lat interesuję się Całunem Turyńskim. Dwa lata temu pojechałem pierwszy raz do Manoppello i przed wizerunkiem Zbawiciela upadłem na kolana. Spojrzeć w twarz Jezusa to coś absolutnie niezwykłego, porywającego. Chciałbym zrobić piękny, głęboki film po to, aby inni ludzie też zapragnęli spojrzeć w Oblicze Jezusa, by zapragnęli poznawać Go i kontemplować.
Proszę powiedzieć coś więcej o Całunie Turyńskim.
Całun Turyński jest kawałkiem tkanego ręcznie płótna o wymiarach: długość 437 cm, szerokość od 113 cm. Na całunie widnieje wizerunek ok. 30-letniego mężczyzny; ma on brodę i długie włosy. Jego ciało znaczą liczne rany oraz pojedyncza rana kłuta między 5. a 6. żebrem. Człowiek ten został zabity dokładnie tak jak opisują to cztery Ewangelie. Czy to Jezus z Nazaretu? Spory na ten temat trwają od ponad stu lat. Ostatnio bardzo popularna jest koncepcja, że Całun został sfałszowany przez… Leonardo da Vinci. Jej autorom zupełnie nie przeszkadza fakt, że historia Całunu jest dokładnie udokumentowana od roku 1357, a Mistrz Leonardo urodził się… ponad sto lat później. Naukowcom włoskiego Ośrodka nowych technologii, energii i zrównoważonego rozwoju (Enea) z Frascati pod Rzymem nawet współcześnie nie udało się "podrobić" Całunu, więc pomysł że mógł to zrobić średniowieczny fałszerz jest trudny do obrony.
Mogę prosić jeszcze o kilka informacji na temat chyba mniej znanej od Całunu a istotnej dla filmu Chusty z Manoppello?
Manoppello jest niewielkim miastem w Abruzji we Włoszech. Twarz Zbawiciela widnieje na oprawionym w srebrny relikwiarz welonie o wymiarach 17 na 24 cm. Na obrazie nie ma pigmentów ani żadnego śladu farby. Zadziwia przezroczystość welonu oraz idealna widoczność obrazu z obu stron. Materiał, z którego wykonano delikatną Chustę to bisior zwany morskim jedwabiem. Stanowił on najdroższą w starożytności tkaninę, wytwarzaną z jedwabistych nici pochodzących z małż morskich. Niemożliwe jest namalowanie czegokolwiek na tak cienkiej tkaninie. Niezwykłą cechą wizerunku jest to, że wraz ze zmianą oświetlenia zmienia się wygląd Oblicza na Chuście. Uchodzi ona za oblicze Zmartwychwstałego. W odróżnieniu od Całunu, oczy Jezusa są otwarte. To jedyne miejsce na świecie, gdzie możemy stanąć twarzą w twarz z naszym Zbawicielem. Co więcej, możemy oglądać jego Oblicze z odległości mniejszej niż pół metra.
Czy warto robić chrześcijańskie dokumenty?
Na świecie powstaje wiele filmów, ale często przepełnionych nienawiścią, promujących wartości, a raczej pseudowartości, sprzeczne z chrześcijańską wizją człowieka. Mało z nich opowiada o Bogu, mało z nich to piękne, prawdziwie boże historie. Ile powstało filmów o Obliczu Jezusa? Żaden. Nasz film będzie pierwszym opowiadającym kompleksowo o Obliczu Zbawiciela, o Jego wizerunkach.
Poleciłby Pan jakieś filmy religijne, niekoniecznie dokumentalne, które zrobiły na Panu wrażenie?
Oczywiście. Z fabuł, moim zdaniem, najlepsze filmy to wspaniała "Pasja" Mela Gibsona i trochę już dzisiaj zapomniane acz genialne "Misja" Rolland Joffe i "Faustyna" Jerzego Łukaszewicza z wybitną rolą Doroty Segdy. Z dokumentów mogę polecić choćby "Wielką ciszę" Philipa Gröninga, "Miłość i Miłosierdzie" Marka Kondrata czy niedawno jeszcze graną w kinach "Tajemnicę ojca Pio".
Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.
Film "Oblicze Jezusa" będzie opowiadał o dwóch acheiropitach, czyli płótnach nie ręką ludzką uczynionych, na których pozostały wizerunki Zbawiciela - tj. o Całunie Turyńskim i Chuście z Manoppello. Całun Turyński to najlepiej przebadany przedmiot w dziejach ludzkości a jednak do dzisiaj trwają spory pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami jego prawdziwości. Chusta z Manoppello stała się nieco szerzej znana dopiero w ostatnich kilkunastu latach, dlatego szczególnie warto o niej opowiedzieć. Nie chcemy jednak w naszym filmie ograniczyć się tylko do opowieści o historii tych dwóch wspaniałych relikwii. Pokażemy także duchowy wymiar wizerunków Zbawiciela. Opowiemy o świętych i wizjonerach odznaczających się kultem do Oblicza Jezusa takich jak: bł. Maria Pierina de Micheli, bł. Honorat Koźmiński czy św. Teresa z Lisieux. Mało kto wie, że jej imię zakonne brzmiało św. Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza. Ta wielka, powszechnie kochana święta, pisała wiersze poświęcone Obliczu jej Oblubieńca.
Ma to być dokument czy będą w nim też sceny fabularyzowane, aktorskie lub animowane, co ostatnio wydaje się całkiem popularne?
Będzie to czysty dokument. Sceny fabularyzowane w wielu przypadkach dodają dokumentowi pewnego uroku, jednak w naszym filmie będziemy mieli taką ilość ciekawych wątków, tyle wspaniałych miejsc i tak wiele pasjonujących osób, że przy 80. minutach, jakie przewidujemy na długość dokumentu, nie starczy czasu na sceny fabularyzowane. Dodatkowo fabularyzacja wymaga większego budżetu.
Kto jest zaangażowany w produkcję? Zwraca uwagę nazwisko Marcina Kwaśnego.
Tak, Marcin bardzo nas wspomaga na etapie zbierania funduszy na film. Marcin sam jest producentem, więc wie jakie to trudne zadanie. W naszej ekipie są także Patrycja Hurlak - aktorka, ewangelizatorka, autorka książki "Nawrócona wiedźma", oraz Aleksandra Zapotoczny - polska dziennikarka i pisarka, jedyna Polka która pracowała przy procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II.
W jaki sposób można pomóc w powstaniu filmu?
Pomóc można na kilka sposobów. Można dokonać wpłaty środków na rzecz realizacji filmu a zbiórkę funduszy prowadzimy poprzez crowdfundingowy portal KatolikWspiera.pl (https://www.katolikwspiera.pl/film-dokumentalny-oblicze-jezusa.html). Każdy może wejść na tę stroną i nie tylko dokonać wpłaty, ale też szczegółowo zapoznać się z naszym projektem. Każda, nawet drobna kwota, liczy się a wpłacający staje się równocześnie współproducentem filmu. Można też odwiedzić fanpage filmu na Facebooku (https://www.facebook.com/ObliczeJezusaTworzymyFilm/) i polubić go oraz zaprosić swoich znajomych do jego polubienia, dzięki czemu informacja o filmie będzie docierała do większej liczby osób i społeczność wspierająca film będzie się poszerzała. I, co bardzo ważne, można pomodlić się w intencji filmu i jego twórców.
Jaką mamy gwarancję, że film powstanie?
Nasz film "Oblicze Jezusa" zawierzyliśmy Maryi, Matce Zbawiciela. To najlepsza gwarancja. Maryja prowadzi nas i nasz projekt; nieustannie doświadczamy Jej przemożnej opieki. Poza tym otrzymujemy wiele wyrazów sympatii i zainteresowania naszym filmem, co cieszy nas ogromnie. Wkrótce zaczynamy zdjęcia - 17 grudnia pierwszy klaps padnie w Łagiewnikach (w Krakowie - dop. red.), przed Obrazem Jezusa Miłosiernego.
Skąd pomysł na temat?
Od wielu lat interesuję się Całunem Turyńskim. Dwa lata temu pojechałem pierwszy raz do Manoppello i przed wizerunkiem Zbawiciela upadłem na kolana. Spojrzeć w twarz Jezusa to coś absolutnie niezwykłego, porywającego. Chciałbym zrobić piękny, głęboki film po to, aby inni ludzie też zapragnęli spojrzeć w Oblicze Jezusa, by zapragnęli poznawać Go i kontemplować.
Proszę powiedzieć coś więcej o Całunie Turyńskim.
Całun Turyński jest kawałkiem tkanego ręcznie płótna o wymiarach: długość 437 cm, szerokość od 113 cm. Na całunie widnieje wizerunek ok. 30-letniego mężczyzny; ma on brodę i długie włosy. Jego ciało znaczą liczne rany oraz pojedyncza rana kłuta między 5. a 6. żebrem. Człowiek ten został zabity dokładnie tak jak opisują to cztery Ewangelie. Czy to Jezus z Nazaretu? Spory na ten temat trwają od ponad stu lat. Ostatnio bardzo popularna jest koncepcja, że Całun został sfałszowany przez… Leonardo da Vinci. Jej autorom zupełnie nie przeszkadza fakt, że historia Całunu jest dokładnie udokumentowana od roku 1357, a Mistrz Leonardo urodził się… ponad sto lat później. Naukowcom włoskiego Ośrodka nowych technologii, energii i zrównoważonego rozwoju (Enea) z Frascati pod Rzymem nawet współcześnie nie udało się "podrobić" Całunu, więc pomysł że mógł to zrobić średniowieczny fałszerz jest trudny do obrony.
Mogę prosić jeszcze o kilka informacji na temat chyba mniej znanej od Całunu a istotnej dla filmu Chusty z Manoppello?
Manoppello jest niewielkim miastem w Abruzji we Włoszech. Twarz Zbawiciela widnieje na oprawionym w srebrny relikwiarz welonie o wymiarach 17 na 24 cm. Na obrazie nie ma pigmentów ani żadnego śladu farby. Zadziwia przezroczystość welonu oraz idealna widoczność obrazu z obu stron. Materiał, z którego wykonano delikatną Chustę to bisior zwany morskim jedwabiem. Stanowił on najdroższą w starożytności tkaninę, wytwarzaną z jedwabistych nici pochodzących z małż morskich. Niemożliwe jest namalowanie czegokolwiek na tak cienkiej tkaninie. Niezwykłą cechą wizerunku jest to, że wraz ze zmianą oświetlenia zmienia się wygląd Oblicza na Chuście. Uchodzi ona za oblicze Zmartwychwstałego. W odróżnieniu od Całunu, oczy Jezusa są otwarte. To jedyne miejsce na świecie, gdzie możemy stanąć twarzą w twarz z naszym Zbawicielem. Co więcej, możemy oglądać jego Oblicze z odległości mniejszej niż pół metra.
Czy warto robić chrześcijańskie dokumenty?
Na świecie powstaje wiele filmów, ale często przepełnionych nienawiścią, promujących wartości, a raczej pseudowartości, sprzeczne z chrześcijańską wizją człowieka. Mało z nich opowiada o Bogu, mało z nich to piękne, prawdziwie boże historie. Ile powstało filmów o Obliczu Jezusa? Żaden. Nasz film będzie pierwszym opowiadającym kompleksowo o Obliczu Zbawiciela, o Jego wizerunkach.
Poleciłby Pan jakieś filmy religijne, niekoniecznie dokumentalne, które zrobiły na Panu wrażenie?
Oczywiście. Z fabuł, moim zdaniem, najlepsze filmy to wspaniała "Pasja" Mela Gibsona i trochę już dzisiaj zapomniane acz genialne "Misja" Rolland Joffe i "Faustyna" Jerzego Łukaszewicza z wybitną rolą Doroty Segdy. Z dokumentów mogę polecić choćby "Wielką ciszę" Philipa Gröninga, "Miłość i Miłosierdzie" Marka Kondrata czy niedawno jeszcze graną w kinach "Tajemnicę ojca Pio".
Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 15.12.2019 02:40
Komentarze
Centralne uroczystości Bożego Ciała w stolicy. Trasa i szczegóły dotyczące procesji
03.06.2026 20:48

Komentarzy: 0
4 czerwca 2026 roku o godzinie 10.00 Mszą Świętą pod przewodnictwem metropolity warszawskiego abp. Adriana Galbasa rozpoczną się centralne obchody Bożego Ciała. Bezpośrednio po niej z archikatedry warszawskiej wyruszy procesja do czterech ołtarzy.
Czytaj więcej
Kościołowi w Polsce przybywa 196 nowych księży diecezjalnych i zakonnych
03.06.2026 19:29

Komentarzy: 0
Kościołowi w Polsce przybędzie w tym roku 196 nowych księży, z czego 130 diecezjalnych i 66 zakonnych. To łącznie o 12 duchownych mniej niż rok wcześniej. Nadal rośnie liczba diecezji, w których nie pojawi się żaden nowy prezbiter, choć częściowo powodem jest wydłużenie formacji seminaryjnej. Po raz pierwszy od 14 lat odbyły się natomiast święcenia dla Ordynariatu Polowego.
Czytaj więcej
Archidiecezja krakowska: red. Piegza "mija się z prawdą"
02.06.2026 21:24

Komentarzy: 0
31 maja na portalu Onet ukazał się artykuł autorstwa Szymona Piegzy pt. „Jak kard. Grzegorz Ryś nie otworzył archiwum krakowskiej kurii”. Na sprawę zareagowała archidiecezja krakowska, twierdząc, że dziennikarz "mija się z prawdą". Odpowiedź archidiecezji zarzuca materiałowi Onetu kilka manipulacji.
Czytaj więcej
307. rocznica cudownego ocalenia Lublina
02.06.2026 18:09

Komentarzy: 0
- Ta historia nie jest tak oczywista jak się mogło wydawać. Jest w niej jeszcze wiele do odkrycia - wskazuje prof. Jacek Chachaj, historyk KUL specjalizujący się w dziejach Lublina. 2 czerwca 1719 r. w Lublinie miał miejsce rozległy pożar, w wyniku którego żywioł spustoszył dużą część miasta.
Czytaj więcej
Pierwsza w historii świecka kobieta prefektem Dykasterii ds. Komunikacji
02.06.2026 16:30

Komentarzy: 0
Papież przyjął rezygnację Paolo Ruffiniego ze stanowiska prefekta Dykasterii ds. Komunikacji. Od listopada funkcję tę obejmie pierwsza w historii świecka kobieta, amerykańsko-meksykańska dziennikarka, prezes i dyrektor operacyjna amerykańskiej stacji katolickiej EWTN News, Maria Montserrat Alvarado. Media komentują tę papieską nominację, jako kontynuację reformy Kurii Rzymskiej, rozpoczętej przez papieża Franciszka.
Czytaj więcej