Szukaj
Konto

Politolog: Nie Piotr Duda jest tu problemem. Chodzi o opozycję wobec społeczeństwa, które wybrało PiS

23.01.2017 13:44
Politolog: Nie Piotr Duda jest tu problemem. Chodzi o opozycję wobec społeczeństwa, które wybrało PiS
Źródło: fot.P.Machnica
Komentarzy: 0
Monika Olejnik, prof. Czachorowski, portal mygorszysort.pl, czy wcześniej Henryk Wujec – to tylko kilka z przykładów osób, czy mediów, które przepraszały szefa Solidarności Piotra Dudę za pomówienia o rzekomą służbę w ZOMO. W kolejce są m.in.: wiocha.pl, Michał Kamiński i Paweł Olszewski. Miał być i Jarosław Wałęsa, ale dość pokrętnie wycofał się z wpisu na swoim profilu.
Niemal sensacyjnie zabrzmiały przeprosiny Moniki Olejnik w jej sztandarowym programie "Kropka nad i" z początku grudnia ub. r., w której prostowała podane dzień wcześniej przez siebie informacje, że szef Solidarności Piotr Duda był w ZOMO. To jeden z elementów coraz ostrzejszej walki politycznej pomiędzy partią rządzącą a totalną opozycją. Właściwie należy mówić o totalnej wojnie, w której przeciwnicy PiS stosują coraz cięższe działa i - mówiąc kolokwialnie - nie biorą jeńców. Widać to dobrze podczas ulicznych demonstracji KOD-u, gdzie poziom wulgaryzmu i agresji przybiera niespotykaną dotąd skalę.

Fałszywka
Piotr Duda i kierowany przez niego NSZZ "Solidarność", który przez opozycję postrzegany jest jako sojusznik PiS-u w naturalny sposób stał się również obiektem ataku. Tym razem wykorzystano przypadkowe zdjęcie oddziału ZOMO, na którym rzekomo znajduje się lider "S". Zdjęcie jest fałszywką, a mimo to w tempie błyskawicy rozeszło się po stronach internetowych, mediach społecznościowych i Twitterze związanych ze zwolennikami KOD i opozycji.

- Zdjęcie to zostało opublikowane bez należytego sprawdzenia jego autentyczności. Jako twórca i administrator strony przepraszam za zaistniałą sytuację - opublikował w ramach przeprosin kilka dni temu prof. Stanisław Czachorowski, jeden z olsztyńskich działaczy KOD-u, który wspomniane zdjęcie opublikował na stronie warmińsko-mazurskiego KOD. Podobne przeprosiny opublikował też administrator strony www.mygorszysort.pl.

Nie dzieje się to samoistnie. Każdy przypadek przeprosin poprzedzony jest groźbą procesu sądowego, do którego trzeba zebrać odpowiedni materiał, a często też i wyśledzić samego sprawcę ukrytego pod internetowym nickiem.

- Wyszukiwanie i ustalanie osób odpowiedzialnych za takie publikacje to żmudna praca - wskazuje pracownik Komisji Krajowej, który zajmuje się przygotowywaniem materiałów dowodowych, w tych sprawach. - Trwa to nieraz wiele dni, a czasem tygodni, zanim uda się dotrzeć kto stoi za taką czy inną stroną. Nie zawsze kończy się to sukcesem. Ale - jak dodaje - jesteśmy w tym coraz skuteczniejsi i kolejni kandydaci do procesu o zniesławienie stoją w kolejce.

Politolog dr Aleksander Kozicki nie ma wątpliwości.

- Tu nie chodzi o przewodniczącego największej, najsilniejszej i najlepiej zorganizowanej grupy społecznej w Polsce. Nie Piotr Duda jest tu problemem. Chodzi o opozycję wobec społeczeństwa, które w ostatnich wyborach wskazało na PiS. Atakuje się wszystkich i wszystko co może osłabić obecną władzę. "Solidarność", która zawarła umowę z ówczesnym kandydatem na prezydenta i wsparła go w wyborach, walnie przyczyniając się do zwycięstwa Andrzeja Dudy - nie jest tu wyjątkiem. I ten atak będzie trwał - podsumowuje politolog



ml

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (04/2017) dostępnym również w wersji cyfrowej tutaj




Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.01.2017 13:44