Szukaj
Konto

[Tylko u nas] Sławomir Świerzyński [Bayer Full] dla Tysol.pl: "Polacy to niezmiennie jedna rodzina"

28.12.2019 16:00
[Tylko u nas] Sławomir Świerzyński [Bayer Full] dla Tysol.pl: "Polacy to niezmiennie jedna rodzina"
Źródło: TVP
Komentarzy: 0
Nie powinno się mieszać niektórych gatunków muzycznych z disco polo. Disco polo ma swój rytm i swój bit. Muzyka dance'owa wkrada się kuchennymi drzwiami, bo chodzi o kasę. Ale to się nie przyjmie – mówi Sławomir Świerzyński, wokalista, autor tekstów, kompozytor, lider zespołu Bayer Full w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem.
- Wszyscy Polacy to jedna rodzina?

- Niezmiennie i nadal. Nie może być inaczej.

- Muzyka łączy, a nie dzieli?

- Zgadzam się z tobą.

- Muzyka konserwuje?

- Muzyka pomaga konserwować się (śmiech).

- Jakie niespodzianki na sylwestrową noc szykuje Bayer Full?

- Jako jedyny zespół będziemy wykonywali nowe utwory. Wszyscy będą śpiewać swoje szlagiery. My przedstawimy "Szaloną blondynkę", "Lepiej było, lepiej było", "Jadę w góry",

- Nowa płyta w 2020 roku?

- Tak. Wszystko się dopina.

- Jak postrzegasz zmiany, które dokonują się w disco polo?

- Nie powinno się mieszać niektórych gatunków muzycznych z disco polo. Disco polo ma swój rytm i swój bit. Muzyka dance'owa wkrada się kuchennymi drzwiami, bo chodzi o kasę. Ale to się nie przyjmie.

- Byłbyś zrobić z początkującego wykonawcy czy wykonawczyni zrobić gwiazdę disco polo? Napisałbyś tekst, skomponowałbyś muzykę...

- Jest to możliwe. To nie jest filozofia. Jednak trzeba zaplanować, do kogo oni będą śpiewać. Jedna piosenka musi być klubowa, a druga plenerowa.

- Jak sobie radzisz w klubach. Gdzie większość publiczności, mogłaby być twoimi wnuczkami?

- Wychodzę w Czarnym Dunajcu w dyskotece i mówię, cześć, na pewno znają mnie wasi rodzice, a sala krzyczy i dziadkowie też (śmiech).

- Dystans do siebie domeną discopolowców? Niektórzy artyści żalą się, że już nie sprzedają kilkuset tysięcy płyt jak w latach 90. XX wieku...

- Kilkaset tysięcy i kilka milionów płyt to sprzedawał Bayer Full. Oni mogą mieć w domyśle te liczby. A ja to mam na fakturach (śmiech). Wydaje mi się, że zawsze powinniśmy mieć dystans i patrzeć na wiele rzeczy z przymrużeniem oka. Na mnie mówią Cesarz. Na Zenka Martyniuka Królu. Na Marcina Millera z Boysów Imperatorze. No i co z tego?

- Niezłe Gwiezdne Wojny.

- No a jak (śmiech).

- W Polsce najpopularniejsze gatunki muzyczne to disco polo i rap.

- Gramy dla swojej publiczności. I tak powinno być. Znam Peję i jego słucham.

- Numer z Peją?

- Był taki pomysł. Nie wiem, czy dałbym radę. To jest trudny gatunek muzyczny. Chociaż... dykcję mam dobrą. Może spróbuję (śmiech).

- Jakie plany na nadchodzący rok?

- Pracuję nad biesiadnym programem w telewizji. Na razie zbieramy kasę, bo to będzie drogi program. Wszystko będzie na żywo.

Rozmawiał: Bartosz Boruciak
Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.12.2019 16:00