Aleksandra Jakubiak: Bóg z nami

"Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwani wypiszę na ich sercu.nBędę im Bogiem,noni zaś będą Mi narodem.nI nie będą się musieli wzajemnie pouczaćnjeden mówiąc do drugiego:n"Poznajcie Pana!"nWszyscy bowiem od najmniejszego do największegonpoznają Mnie - wyrocznia Pana,nponieważ odpuszczę im występki,na o grzechach ich nie będę już wspominał".n(Jr 31, 33b-34)
/ YT, print screen




Przyzwyczailiśmy się, że Bóg jest blisko. Że tę bliskość nam ofiarowuje. Że mamy ją, w pewien sposób, na wyciągnięcie ręki. Poznaliśmy Pana, albo bardziej precyzyjnie - On dał nam się poznać. Daje się spotykać codziennie. Po Chrystusie żyjemy w sposób tak uprzywilejowany, jak setki pokoleń przed nami mogły tylko marzyć. 

Z woli Ojca, urodził się. Z woli Ojca, chodził po świecie. Z woli Ojca, zaprowadził nas do Niego. Umarł. Zmartwychwstał. Wniebowstąpił. Dał nam Ducha Świętego, wręcz nas Nim zalał. A w Duchu Świętym, Kościół. W Duchu Świętym, sakramenty. Eucharystia. Jego komórki w moim ciele.

Posłuchajmy tej historii jeszcze raz, w myślach. Czy to wszystko brzmi jak coś oczywistego? A jednak wydarzyło się. Obdarowano nas taką - wręcz skandalicznie nieprawdopodobną - rzeczywistością. Daną, nie zasłużoną. 

W Ewangelii wg św. Mateusza istnieje pewna klamra, zwana inkluzją Emmanuela. Na samym początku tekstu - w pierwszym rozdziale - Ewangelista, opisując dzieje pojawienia się Jezusa na świecie, wyjaśnia, cytując proroctwo Izajasza:
 
"A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: "Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: "Bóg z nami"" (Mt 1, 23).

Natomiast w ostatnim wersie ostatniego rozdziału tej samej Ewangelii, Jezus zwraca się do uczniów:
"A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28, 20b).

Cała treść zawarta pomiędzy tymi dwoma zdaniami, o tym właśnie krzyczy.

Czy kiedykolwiek zastanawiamy się nad tym, co to faktycznie znaczy - Bóg ze mną? To nie figura retoryczna. Pamiętamy, kiedy naprawdę doświadczyliśmy bycia z kimś, bez względu na cokolwiek? Może była to mama, tata, może przyjaciel, może mąż lub żona. Może był to długi okres, a może tylko chwile. Spróbujmy przywołać w pamięci to poczucie. A potem w taki sposób pomyślmy o Bogu. 

Przywykłam. Oswoiłam w sobie obraz Jezusa oddającego za mnie życie do tego stopnia, że kiedyś, dawno temu, stanęłam prosto pod krzyżem i krzyczałam, żeby pokazał, że mnie kocha. Łaską Boga było wtedy zdjęcie mi łusek z oczu. Z powodu tej ludzkiej skłonności do przywykania, śmierć Jezusa rozważmy dopiero w ostatniej kolejności, by nie wpaść w stare myślowe koleiny. Bóg, który wybrał bycie ze mną, to Bóg, który zdecydował, że się tu urodzi, że może być Mu zimno, że może być głodny, przeziębiony, chory, że będzie zależny, że będzie potrzebował nakarmienia, zmiany pieluch, wychowania, nauczenia fachu, że będzie chodził w spiekocie słońca, że nogi będą Go boleć, że na stopach odciski będzie miał od przebytych kilometrów, a na rękach od wykonywanej latami pracy, że często ze zmęczenia będzie padał i zasypiał zanim Jego głowa dotknie podłoża. A potem wybrał tak, że pozwolił obciążyć się nie swoimi winami i zakatować, okrutnie. Bo jest Bogiem ze mną. Bogiem z tobą. I kiedy teraz trwa przy mnie, przy tobie, to nie jak "mrówkolog" przy mrówce - On, wszechmocny Bóg - trwa do głębi przy tym i w tym, co zna.

Choć to wręcz niewiarygodne, posunął się dalej. By być jeszcze bliżej, stał się rzeczą. Mówiąc wprost, pozwala mi się zjadać. Pogryźć, przełknąć, strawić, wchłonąć. Z własnych atomów buduje komórki mojego ciała. Można być bardziej ze mną?

Śledząc cały proces objawiania się Boga, widać niezwykłą metodyczność w odkrywaniu siebie, zacieśnianiu więzi. Od patriarchów, przed sędziów, królów, proroków, po całe dzieło zbawcze Chrystusa. Pogłębianie zaufania, bliskości, oddania. Jest jednak pytanie, którego nie sposób sobie nie zadać doświadczając Boga ze mną - obdarował mnie wszystkim, ale czego chciałby On? 

Na kartach Księgi Ozeasza udzielił na to odpowiedzi:
"Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń" (Oz 6, 6).

Wbrew temu, co tak często myślę na swój temat, Panu moja osoba wydaje się nie tylko atrakcyjna - On chce, bym Go kochała i chciała znać. Bym dla Boga ze mną była człowiekiem z Nim. Kiedy się o tym myśli, to brzmi jak jakiś skandal. Przedwieczny i Wszechmocny pokornie prosi o miłość mnie, mówiąc na dodatek:
 
"Zaklinam was, córki jerozolimskie, na gazele i na łanie pól: nie budźcie ze snu, nie rozbudzajcie ukochanej, póki nie zechce sama" (Pnp 3, 5). 

Czy ktoś chciałby Mu odmówić?



#REKLAMA_POZIOMA#


 

POLECANE
Tajemniczy niedźwiedź pojawił się na Górnym Śląsku. Odwiedził wsie i zrobił porządki w domach z ostatniej chwili
Tajemniczy niedźwiedź pojawił się na Górnym Śląsku. Odwiedził wsie i zrobił porządki w domach

Niecodzienny widok na wsiach Górnego Śląska! W Biadaczu odbyło się tradycyjne „wodzenie niedźwiedzia” – barwny korowód z tytułowym niedźwiedziem w roli głównej odwiedzał domy, tańcząc z gospodyniami i przepędzając zimę. Zwyczaj, który ma kilkaset lat, wciąż cieszy się ogromnym zainteresowaniem.

Nie żyje legenda futbolu Wiadomości
Nie żyje legenda futbolu

Świat piłki nożnej pogrążony w żałobie. Nie żyje mistrzyni Europy i ikona niemieckiego futbolu lat 90. - Anouschka Bernhard. Przegrała walkę z chorobą.

Włosi kpią z wysyłania żołnierzy na Grenlandię. „To jak początek żartu” z ostatniej chwili
Włosi kpią z wysyłania żołnierzy na Grenlandię. „To jak początek żartu”

Premier Włoch Giorgia Meloni i szef MSZ Antonio Tajani oświadczyli w sobotę, że ewentualne decyzje w sprawie wysłania żołnierzy na Grenlandię powinny być podejmowane wyłącznie w ramach NATO. W związku z napięciami wokół wyspy niektóre kraje europejskie postanowiły wysłać tam małe oddziały na ćwiczenia.

Chwalicie się inwestycjami z czasów mojego rządu. Morawiecki ostro odpowiada Tuskowi gorące
"Chwalicie się inwestycjami z czasów mojego rządu". Morawiecki ostro odpowiada Tuskowi

Nowy prom Jantar Unity miał być symbolem sukcesu obecnego rządu, ale szybko stał się kolejnym polem politycznego sporu. Donald Tusk chwali inwestycję zrealizowaną w polskiej stoczni, a Mateusz Morawiecki ripostuje w mediach społecznościowych: to projekt z czasów PiS, a rząd tylko zbiera owoce cudzej pracy.

Kiedy AK-owcy zakończyli walkę o wolną Polskę tylko u nas
Kiedy AK-owcy zakończyli walkę o wolną Polskę

19 stycznia 1945 roku Armia Krajowa została rozwiązana, ale dla tysięcy jej żołnierzy wojna o wolną Polskę wcale się nie skończyła. Zamiast pokoju przyszła nowa okupacja, a zamiast rozkazu – decyzja o dalszej walce. Kiedy naprawdę zakończyła się epopeja AK i dlaczego jej koniec trwał jeszcze lata?

Atak rządu Tuska na mec. Bartosza Lewandowskiego. Adwokat zapowiada procesy z ostatniej chwili
Atak rządu Tuska na mec. Bartosza Lewandowskiego. Adwokat zapowiada procesy

Na platformie X doszło do gwałtownej wymiany zdań pomiędzy rzecznikiem rządu Adamem Szłapką, a znanym mecenasem Bartoszem Lewandowskim. Poszło o wpis Szłapki dotyczący listy kancelarii prawniczych, opublikowanych na stronie rosyjskiej ambasady. Mec. Lewandowski zapowiada złożenie sprawy do sądu w celu obrony swojego dobrego imienia.

Atomowa broń Kremla traci siłę? Nowe ustalenia ekspertów Wiadomości
Atomowa broń Kremla traci siłę? Nowe ustalenia ekspertów

Rosyjski Rosatom wciąż buduje elektrownie jądrowe na świecie i unika najostrzejszych sankcji Zachodu. Najnowsza analiza Ośrodka Studiów Wschodnich pokazuje jednak, że za fasadą sukcesu kryje się coraz więcej znaków zapytania.

Wiedzieli wcześniej? Nowe fakty w sprawie gwałtu na policjantce stawiają pytania o reakcję przełożonych Wiadomości
Wiedzieli wcześniej? Nowe fakty w sprawie gwałtu na policjantce stawiają pytania o reakcję przełożonych

Nowe ustalenia dotyczące gwałtu na policjantce w Piasecznie rzucają cień na działania kierownictwa policji. Przełożeni mieli już wcześniej otrzymywać sygnały o niepokojącym zachowaniu funkcjonariusza, który dziś jest podejrzany o brutalne przestępstwo. Sprawą zajmowało się Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, a materiały trafiły do prokuratury jeszcze przed zdarzeniem.

Kto dziś rozdaje karty na prawicy? Nawrocki z miażdżącą przewagą z ostatniej chwili
Kto dziś rozdaje karty na prawicy? Nawrocki z miażdżącą przewagą

Wyniki badania pracowni United Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski pokazują, że zdecydowanym liderem polskiej prawicy wg Polaków jest prezydent Karol Nawrocki.

Miliony ton bogactwa tuż obok nas. Dlaczego wciąż są nietknięte? gorące
Miliony ton bogactwa tuż obok nas. Dlaczego wciąż są nietknięte?

Marzenia o szybkim bogactwie od wieków rozpalały wyobraźnię poszukiwaczy skarbów. Tymczasem naukowcy ujawnili, że największe „złoże” złota na Ziemi nie znajduje się w kopalniach ani w górach. Chodzi o miejsce, którego nikt się nie spodziewał — i do którego ludzkość wciąż nie potrafi sięgnąć.

REKLAMA

Aleksandra Jakubiak: Bóg z nami

"Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwani wypiszę na ich sercu.nBędę im Bogiem,noni zaś będą Mi narodem.nI nie będą się musieli wzajemnie pouczaćnjeden mówiąc do drugiego:n"Poznajcie Pana!"nWszyscy bowiem od najmniejszego do największegonpoznają Mnie - wyrocznia Pana,nponieważ odpuszczę im występki,na o grzechach ich nie będę już wspominał".n(Jr 31, 33b-34)
/ YT, print screen




Przyzwyczailiśmy się, że Bóg jest blisko. Że tę bliskość nam ofiarowuje. Że mamy ją, w pewien sposób, na wyciągnięcie ręki. Poznaliśmy Pana, albo bardziej precyzyjnie - On dał nam się poznać. Daje się spotykać codziennie. Po Chrystusie żyjemy w sposób tak uprzywilejowany, jak setki pokoleń przed nami mogły tylko marzyć. 

Z woli Ojca, urodził się. Z woli Ojca, chodził po świecie. Z woli Ojca, zaprowadził nas do Niego. Umarł. Zmartwychwstał. Wniebowstąpił. Dał nam Ducha Świętego, wręcz nas Nim zalał. A w Duchu Świętym, Kościół. W Duchu Świętym, sakramenty. Eucharystia. Jego komórki w moim ciele.

Posłuchajmy tej historii jeszcze raz, w myślach. Czy to wszystko brzmi jak coś oczywistego? A jednak wydarzyło się. Obdarowano nas taką - wręcz skandalicznie nieprawdopodobną - rzeczywistością. Daną, nie zasłużoną. 

W Ewangelii wg św. Mateusza istnieje pewna klamra, zwana inkluzją Emmanuela. Na samym początku tekstu - w pierwszym rozdziale - Ewangelista, opisując dzieje pojawienia się Jezusa na świecie, wyjaśnia, cytując proroctwo Izajasza:
 
"A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: "Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: "Bóg z nami"" (Mt 1, 23).

Natomiast w ostatnim wersie ostatniego rozdziału tej samej Ewangelii, Jezus zwraca się do uczniów:
"A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28, 20b).

Cała treść zawarta pomiędzy tymi dwoma zdaniami, o tym właśnie krzyczy.

Czy kiedykolwiek zastanawiamy się nad tym, co to faktycznie znaczy - Bóg ze mną? To nie figura retoryczna. Pamiętamy, kiedy naprawdę doświadczyliśmy bycia z kimś, bez względu na cokolwiek? Może była to mama, tata, może przyjaciel, może mąż lub żona. Może był to długi okres, a może tylko chwile. Spróbujmy przywołać w pamięci to poczucie. A potem w taki sposób pomyślmy o Bogu. 

Przywykłam. Oswoiłam w sobie obraz Jezusa oddającego za mnie życie do tego stopnia, że kiedyś, dawno temu, stanęłam prosto pod krzyżem i krzyczałam, żeby pokazał, że mnie kocha. Łaską Boga było wtedy zdjęcie mi łusek z oczu. Z powodu tej ludzkiej skłonności do przywykania, śmierć Jezusa rozważmy dopiero w ostatniej kolejności, by nie wpaść w stare myślowe koleiny. Bóg, który wybrał bycie ze mną, to Bóg, który zdecydował, że się tu urodzi, że może być Mu zimno, że może być głodny, przeziębiony, chory, że będzie zależny, że będzie potrzebował nakarmienia, zmiany pieluch, wychowania, nauczenia fachu, że będzie chodził w spiekocie słońca, że nogi będą Go boleć, że na stopach odciski będzie miał od przebytych kilometrów, a na rękach od wykonywanej latami pracy, że często ze zmęczenia będzie padał i zasypiał zanim Jego głowa dotknie podłoża. A potem wybrał tak, że pozwolił obciążyć się nie swoimi winami i zakatować, okrutnie. Bo jest Bogiem ze mną. Bogiem z tobą. I kiedy teraz trwa przy mnie, przy tobie, to nie jak "mrówkolog" przy mrówce - On, wszechmocny Bóg - trwa do głębi przy tym i w tym, co zna.

Choć to wręcz niewiarygodne, posunął się dalej. By być jeszcze bliżej, stał się rzeczą. Mówiąc wprost, pozwala mi się zjadać. Pogryźć, przełknąć, strawić, wchłonąć. Z własnych atomów buduje komórki mojego ciała. Można być bardziej ze mną?

Śledząc cały proces objawiania się Boga, widać niezwykłą metodyczność w odkrywaniu siebie, zacieśnianiu więzi. Od patriarchów, przed sędziów, królów, proroków, po całe dzieło zbawcze Chrystusa. Pogłębianie zaufania, bliskości, oddania. Jest jednak pytanie, którego nie sposób sobie nie zadać doświadczając Boga ze mną - obdarował mnie wszystkim, ale czego chciałby On? 

Na kartach Księgi Ozeasza udzielił na to odpowiedzi:
"Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń" (Oz 6, 6).

Wbrew temu, co tak często myślę na swój temat, Panu moja osoba wydaje się nie tylko atrakcyjna - On chce, bym Go kochała i chciała znać. Bym dla Boga ze mną była człowiekiem z Nim. Kiedy się o tym myśli, to brzmi jak jakiś skandal. Przedwieczny i Wszechmocny pokornie prosi o miłość mnie, mówiąc na dodatek:
 
"Zaklinam was, córki jerozolimskie, na gazele i na łanie pól: nie budźcie ze snu, nie rozbudzajcie ukochanej, póki nie zechce sama" (Pnp 3, 5). 

Czy ktoś chciałby Mu odmówić?



#REKLAMA_POZIOMA#



 

Polecane