[Tylko u nas] Dr Rafał Brzeski: Świąteczne bombki Putina

Zapewne z myślą o wprawienie polityków i wojskowych Sojuszu Atlantyckiego w świąteczny nastrój Władimir Władimirowicz Putin w Wigilię po południu pochwalił się, że Rosja jest jedynym krajem na świecie, który ma na uzbrojeniu pociski hipersoniczne. Na dorocznym spotkaniu z kierownictwem sił zbrojnych w Centrum Kontroli Obrony Narodowej rosyjski prezydent ujawnił, że na uzbrojenie weszły pociski balistyczne „Awangard”, które uzupełniają pociski „Kindżał” – jedne i drugie ponoć nie do przechwycenia przez wszelkie tarcze antyrakietowe. Putin podkreślił z duma, że po raz pierwszy w historii Moskwa uzyskała przewagę w wyścigu zbrojeń i w przeciwieństwie do przeszłości, to Stany Zjednoczone muszą teraz doganiać technologicznie Rosję, a nie odwrotnie.
 [Tylko u nas] Dr Rafał Brzeski: Świąteczne bombki Putina
/ Wikipedia CC BY-SA 4,0 Mil.ru
Według Putina hipersoniczny pocisk szybujący „Awangard” osiąga prędkość do 20 Mach (20 razy szybkość dźwięku), czyli około 25 tysięcy kilometrów na godzinę. Jest więc za szybki nawet dla najnowocześniejszych systemów obrony przeciwlotniczej. Może przy tym manewrować i zmieniać wysokość, słowem jest to cytując Władimira Władimirowicza „broń przyszłości zdolna penetrować istniejące i planowane systemy obrony antyrakietowej”.  

Pojawienie się nowych pocisków rosyjski prezydent zwiastował 1 marca 2018 roku w przemówieniu do kierownictwa państwa oraz przedstawicieli najważniejszych mediów. Ostrzegał wówczas Zachód przed przełomowymi programami, które dadzą Rosji przewagę w ewentualnym konflikcie zbrojnym. Do „cudownych” broni zaliczył: 

System rakietowy z ciężkim pociskiem międzykontynentalnym „Sarmata”,
Międzykontynentalny pocisk hipersoniczny „Awangard”;
Hiperdźwiękowy pocisk rakietowy „Kindżał”;
Laserowe systemy uzbrojenia dużej mocy;
Wyposażone w głowicę nuklearną bezzałogowe, autonomiczne pojazdy podwodne o napędzie atomowym „Posejdon”, 
Rakiety manewrujące o napędzie nuklearnym „Buriewiestnik”.

Pociski „Kindżał”, podwieszone pod myśliwcami MiG-31, pokazano podczas Parady Zwycięstwa 9 maja 2018 roku. Międzykontynentalny pocisk „Sarmata” o wadze 220 ton zaprezentowano w lipcu ubiegłego roku...na Facebooku. Lasery „Piereswiet” są podobno na uzbrojeny wojsk lądowych od jesieni 2018 roku. Pociski „Awangard” jak twierdzi Putin, weszły na uzbrojenie.  Program „Buriewiestnik” chyba został odłożony na półkę po sierpniowej eksplozji na poligonie morskim w obwodzie archangielskim, w wyniku której co najmniej pięć osób zginęło a sześć, najprawdopodobniej napromieniowanych, trafiło do szpitala. O podwodnych dronach „Posejdon”, które ponoć poruszać się będą pod wodą z szybkościami około 200 km/h na głębokościach do 1000 metrów nic pewnego nie wiadomo. Podobno przechodzą testy, ale nie są to jeszcze pełnoprawne próby morskie. 

Rosyjski resort obrony zapowiadał, że podwodne drony wejdą na uzbrojenie w 2020 roku. Jak będzie trudno powiedzieć. W listopadzie zapowiedziano, że przed końcem roku lotnictwu przekazanych zostanie 12 myśliwców piątej generacji Su-57. Tymczasem na dzień przed Wigilią pierwszy seryjny egzemplarz rozbił się lesie w okolicach bazy lotniczej koło Komsomolska nad Amurem. Pilot katapultował się i przeżył. Co było przyczyną awarii nie wiadomo. Rosyjskie media podają, że awaria nastąpiła podczas testu silnika.

Niewiadomych jest wiele, ale jedno jest pewne – Rosja zbroi się pełną parą i nie żałuje funduszy na systemy, które zdaniem Putina ”ustalą potencjał bojowy rosyjskiej armii i marynarki wojennej na nadchodzące dziesięciolecia”. 

Rafał Brzeski

Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe